sobota, 3 stycznia 2026

Odchodzą!

Epidemia nalotnika gardła zebrała żniwo, choć wśród imion wykreślonych ze spisu ludności i stanowisk znajdują się też imiona obywateli, co do których nikt nie ma pewności, czy rzeczywiście byli chorzy... No cóż, czasem jedno czy dwa ziarna piasku zagubią się w beczce cukru i nigdy nie zostaną odnalezione, co najwyżej za rok czy dwa zachrzęszczą komuś w zębach.
Przed nami zwycięzcy wczasów po wsze czasy. Powitajmy ich minutą ciszy.
Wyjątkowo zawieramy w ogłoszeniu zarówno zwykłych, wolnych i niewolnych obywateli Chabrowego Reżimu.


Laponia - powód: śmierć

Almette - powód: śmierć

Domael - powód: śmierć

Oliwia - powód: śmierć

Alta - powód: śmierć

Szklanka - powód: śmierć

Mi - powód: śmierć

Frezja - powód: śmierć

Konstancja Krzemkowa - powód: śmierć

Brzoza - powód: śmierć

Nymeria - powód: śmierć

Kali - powód: śmierć

Ruka - powód: śmierć

Szalka - powód: śmierć

Piwonia - powód: śmierć

Cykoria - powód: śmierć

Domino - powód: śmierć

Tiska - powód: śmierć


Falvie - powód: śmierć

Kamael - powód: śmierć

Yolotl - powód: śmierć

Olivier - powód: śmierć

Theodore - powód: śmierć

Miguel - powód: śmierć

Harpia - powód: śmierć

Kezuko - powód: śmierć

Mikaela - powód: śmierć

Arteus - powód: śmierć

Xochicoatl - powód: śmierć

Szalej - powód: śmierć



(Z lewej)
Imię: Laponia
Dewiza:
Ty jesteś snem, wokół koszmary.
Jestem stale zaspany...
Płeć: Wadera
Wiek: 9 lat
Gatunek: Wilk
Stanowisko: Szeregowiec
Żywioł: Ogień. Jest on bowiem jedną z najbardziej niszczycielskich mocy na tym świecie.
Moce: Laponia jest zdolna do wytworzenia dookoła siebie, na pewną odległość, okręgu z niewielkich płomieni.
Wadera w chwilach krytycznych zalewa się ogniem. Jej futro potrafi się palić, póki jej samej nie zniszczy. Nie jest sama pewna, czy zaliczyć to do mocy, czy czegoś, co ją samą niegdyś zgładzi.
Czasem miewa sny prorocze, lecz zwiastują one sytuację, która nastąpi tuż za chwilę, po jej wybudzeniu się.
Charakter: Są przypadki, które ciężko opisać, i po krótce, i w długim opisie. Czasem ciężko dobrać odpowiednie słowa, bowiem istnieją na tym świecie osobowości zmienne, których charakter kształtuje się z każdym kolejnym dniem, przeżyciem, doświadczeniami... ale także i innymi postaciami. Taka jest właśnie Laponia - zmienna, nieprzewidywalna. Nie potrafię przypisać jej cech, które mogą okazać się nazajutrz całkiem sprzeczne z tym, jaka owa panna jest.
Dobierzmy wiec to, co dominuje u niej dłuższy czas. Otóż, Laponia potrafi trzymać język za zębami, czasem aż za bardzo. Często odzywa się dopiero po chwili, gdy to rozmówca wpatruje się w nią wyczekująco. Bywa nieśmiała, oraz zdecydowanie nieufna, szczególnie przy pierwszym poznaniu. Zachowuje dystans zazwyczaj, choć nie raz zdarzyło jej się ponieść fantazji i całkiem odpłynąć, zapominając o stawianych sobie cechach. Jest wierna, zawsze dotrzymuje słowa i skrywa cudze sekrety. Czasem, albo i często, zależy od ponktu widzenia, Laponia może wydawać się kimś, kto w środku samej siebie walczy z myślami. Nic bardziej mylnego - choć myśli czasem aż za dużo, zazwyczaj zachowuje rozsądek, trzeźwość myślenia. Choć zdarzyło się, ze straciła panowanie nad własną sobą. W tedy ani ona, ani nikt inny może nie być bezpieczny.
Wygląd: Szczupła, lecz umięśniona sylwetka stosunkowo wysokiej wadery, spowinięta jest puszystym, choć nie długim futrem, barwy określanej jednym słowem jako rudy. Mieni się on w słońcu jak gdyby cała sierść Laponii płonęła, niczym trawy rozżarzone ogniem, w jeden z najgorętszych letnich dni. Odcienie owej szaty wadery można rozróżnić od delikatnego, jasnego kasztanowatego koloru, aż po pomarańcz, przypominającą na pierwszy rzut oka jesienne liście, słońcem oświetlone między koronami liniejących drzew. Gdzieniegdzie możemy wyróżnić barwy kości słoniowej, szczególnie na uszach samicy.
Opuszki łap Laponii są czysto różowe, zaś oczy ma dwukolorowe - jedno jest bowiem delikatnie zielonkawe, a drugie żółte. Różnica jednak na pierwszy rzut oka może być wręcz niedostrzegalna, lecz przypatrz się proszę bliżej ...
Rodzina: W innej watasze
Partner: Brak
Potomstwo: Brak
Urodziny: 6 kwietnia.
Historia: Urodziła się, nawiała i pojawiła się tutaj, z początku jako włóczęga, pragnący całkiem samotnego żywota. Wadera dopiero zaczyna pisać własną opowieść...
Ciekawostki: Samica nie panuje nad własnymi mocami.

Umiejętności:
Szybkość:  7
Siła:            8
Zwinność: 15
Moc:          2
Suma:         32
Właściciel: Niewolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Almette
Dewiza: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Status: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 11 lat
Stanowisko: Podróżnik
Żywioł: Natura, której nawet sama Almette jest pewna. Oraz umysł, czego nie do końca jest świadoma.
Moce: Można powiedzieć, że Almette czuje uczucia żywych stworzeń wokół siebie, zarówno zwierząt, ludzi jak i roślin, a nawet tego co nie dokońca uznawane jest za żywe. jest to częściowo umiejętność jej naturalnej strony mocy, jak i umysłu, dzięki czemu nieświadomie potrafi je dokładnie określić.
Potrwafi też wspierać roślinność wokół siebie aby rosła zdrowa i silna. Im więcej ją trenuje tym większe rośliny jest w stanie chodować.
No i oczywiście najważniejsze, co robi często zupełnie nieświadomie nie wiedząc o swojej mocy, jest w stanie przekazać swoje (tylko pozytywne, przynajmniej większość razy)emocjie innym, rozweselając ich najczęściej.
Charakter: Almette. Ciężko taką roztargnioną kulkę energii utrzymać w jedym miejscu skupioną na jednej rzeczy. W samą jej naturę wpisany jest nieskończony ruch. Mogłaby chodzić, biegać i spać tylko 2 godziny dziennie przez lata. Jest ciekawskim wielkiem i to nawet bardzo. Nie znaczy to, że jest wścibska o nie! Chodzi bardziej o ciekawość świata i zachowań innych wokół niej. Ma w sobie ciągle tą szczenięcą ufność, co niekiedy nie jest najlepsze i łatwo może ją kiedyś zawieść, ale niezbyt o tym myśli. Nie przejmuje się zdaniem innych na jej temat, jest sobą taką jaką jest. Nie jest mistrzem w myśleniu, chociaż żadne liczenie nie jest jej straszne. Chodzi bardziej o chodną kalkulację konsekwencji swoich słów lub czynów, ale zapewne niewiele wilków będzie tak okrutnych aby zmiażdżyć jej niewinność i się na nią obrazić za coś niestosowanego. Czasem jej nierozgarnięty móżdżek nie wie jak zastosować poprawnie etykietę, a ciągle buzujące w niej emocje, zazwyczaj pozytywne, też jej tego nie ułatwiają. Ogółem, Almette to niezły zamęt w jednej osobie i wieczna kulka radości. Ze szczeniaka pozostała jej także upartość i ku zaskoczeniu dołączyło do niego samozaparcie co w konsekwencji daje : "Zrobię to za wszelką cenę" co ma swoje plusy i minusy. Jeśli jesteś jej przyjacielem możesz mieć pewność, że zrobi dla ciebie wszystko często bez zawahania ( i pomyślunku więc lepiej uważać czego sobie życzysz). Z kolei jak cię nie polubi to już nie masz szans na ponowne znalezienie się w jej sercu na jakimś wysokim poziomie. Co prawda istnieje opcja zyskania w jej oczach, ale to i tak niewiele daje. Trzeba przy Almetce też uważać jak dużo się mówi. Co prawda młoda nie rozpowiada sekretów na lewo czy prawo, ale strategicznie zakopuje je w swojej pamięci "na potem" co niekoniecznie jest wszystkim na rękę.Jednak to co w przypadku tak energicznej i rozmownej osobie jest zaskakujące to fakt że kremowa wadera bardzo lubi słuchać. Słucha i słucha i nie przerywa dopóki nie znajdzie się nic ważniejszego.
Wygląd: Almette to zaskakująco duży wilk z dużym puchatym ogonem. Ma bardzo kremową sierść, jasną i łatwą do pobrudzenia,wzbogaconą o mleczne podszycie na brzuchu i parę łat oraz skarpetki na wszystkich 4 łapach. Na głowie zawsze znajduje się niewielka burza, kręconych, gęstych brązowych włosków, zazwyczaj pełnych jakiś kolrowych kwaitków, liści czy choćby patyków.
Almette jest szczupła. Duża i szczupła co wydawać się może absurdalne. Do tego wszystkiego ma dość długie nogi. Jej sierść sama w sobie nie jest tak puchata jak ogon, a pomimo to na klatce piersiowej lubi tworzyć maleńką, miękką poduchę. Zimą można zaobserwować też tam niewielki loczek.
Rodzina: Niby gdzieś tam za lasami żyje jej babcia, ale ta przestała być dla niej rodziną kiedy z wiekiem uświadomiła sobie co wadera jej uczyniła.
Teraz za rodzinę uznaje Karę, Ciri, Magnusa i resztę, chociaż Szkło może trochę nie za bardzo. Toleruje go tylko dlatego, że to partner jej mamy.
Partner: Nope
Potomstwo: Większe nope
Historia: Historia Almette jest krótka i treściwa. Straciła mamę przy porodzie, ojca nie znała. Zajmowała się nią babcia, jednak zajmowanie się tą niewinną, rozgadaną kulką sprawiało jej problemy. Starsza wader obwiniała tą kuleczkę za śmierć swojej jedynej córki, a miarka się przebrała kiedy Almette przypadkiem , nieświadomie strąciła ostanie zdjęcie swojej mamy, które spłonęło tamtego dnia w ogniu kominka. Nieświadoma tego Almette została potem porzucona z dala od watahy przez swoją babcię, która z czystym sumieniem pozbyła się tego szczeniaka, wiedząc że już nie wróci. A teraz. Teraz Almetka ma nową rodzinę, w której jest szczęśliwa i nic by nie zmieniła. No prawie...
Urodziny: 18 lipca
Ciekawostki:
-Almette bardzo uwielbia jeść jagody. Nawet za bardzo
-jej ciekawska dupa uwielbia wchodzić na terany ludzi
Umiejętności:
Szybkość:  8
Siła:            13
Zwinność: 6
Moc:           5
Suma:         32
Właściciel: Dc: _delta__


Imię: Domael
Dewiza:
Nuda może być tylko kolejnym tworem umysłu…
Zawsze jest coś nowego do zauważenia.
- Ellen J. Langer
Płeć: Wadera
Wiek: 1 rok
Stanowisko: Ratownik
Żywioł:
Moce: Potrafi latać, jednak to dzięki anatomii, a nie magii
Charakter: Ciekawa świata wadera o bardzo prostym hobby: dowiedzieć się co, dlaczego i jak. Choć mimo tego, że jej ciekawość jest nietuzinkowa, Domael nigdy nie wpadła przez nią w tarapaty (chyba, że ze swoim ojcem), bo mimo wszystko stara się myśleć, zanim coś zrobi. Jest lojalna względem watahy i rodziny, choć może niekoniecznie usłuchana, dużo rzeczy stara się stawiać na swoje i przekonywać innych do swojej logiki. Jest trochę odwilczkiem, nie spędza dużo czasu w grupie, zamiast tego poszerzając swoją wiedzę w różnych dziedzinach, jakie akurat w danym momencie ją interesują. Nie znaczy to jednak, że nie przepada za towarzystwem, bo gdyby ktoś podzielał jej pasje, z chęcią spędziłaby z tą osobą czas. Niestety jej hobby jest zbyt mało popularne, a przynajmniej jej metody są dość kontrowersyjne, w końcu mało kto potrafi zaryzykować całe swoje jestestwo, żeby poszerzyć swoją wiedzę. Pod tym względem Domka całkiem mocno przypomina jakiegoś szalonego naukowca, któremu nie wolno ufać.
Wygląd: Sylwetka Domael jest dosyć szczupła, co spowodowane jest skromną dietą wadery – co z kolei spowodowane jest ograniczeniami związanymi z lataniem. Biała sierść pokryta jest łatami matki Domino, choć ich kolor został wzięty od sierści ojca Kamaela. Skóra wilczycy jest jasnoróżowa, co widać na nosie, wewnątrz uszu, a także przedniej lewej łapie, która jest nieco wyłysiała. Oczy mają jasnobłękitny kolor przypominający lekko zachmurzone niebo dnia. Na głowie Domki wyrasta złota grzywka, dość długa grzywka. Najbardziej charakterystyczne dla ratowniczki są trzy pary skrzydeł, każda w innym kolorze, stopniowo ciemniejszym w kierunku doogonowym.
Rodzina: Kamael - ojciec, Domino - matka, Smoła i Katarakta - siostry
Partner:
Potomstwo:
Historia: Urodziła się w Watasze Srebrnego Chabra jako jeden z trzech szczęśliwych potomków Kamaela i Domino.
Urodziny: 03.02
Ciekawostki: Według hierarchii Alis Caerolum, dawnej watahy swojego ojca, jest archaniołem, bądź nawet cherubinem. Wilki tych poziomów nie rodzą się skrzydlatym (inna, niższa pozycja w hierarchii, jest nim Kamael), więc Domael jest ewenementem.
Umiejętności:
Szybkość:  10
Siła:            10
Zwinność: 10
Moc:           3
Suma:         33
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Oliwia
Dewiza: Co dwie głowy to nie jedna
Płeć: wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Pomocnik 
Żywioł: Miłość i woda
Moce: 
—Są wodoodporni. I to w wyjątkowy sposób, ponieważ woda nie trzyma się ich futra w żaden sposób. Idąc pływać wychodzą suche, pada deszcz – suche. Taka to przedziwna sprawa.
—Podświadomie potrafią czarować wilki swoimi słodkimi oczkami. Można powiedzieć że nadrabiają za deformacje. (zazwyczaj robiąc takie słodkie oczka dostają czego chcą)
Charakter: 
Można powiedzieć, że Oliwia to ta połowa charakteru która wyrosła na odważną i zuchwałą część . Mówi za siebie i za brata w każdej sytuacji, dlatego, że ten jej na to pozwala, a i jest też nieśmiały. Jest opiekuńcza, to z pewnością. Zawsze jej wszędzie pełno. Zachowuje się trochę jeszcze jak szczeniak, ale w poważnych sytuacjach umie się dobrze zachować. Ogółem to dość pozytywna optymistka, może trochę zbyt naiwna i niekumata, ale nadrabia rozdawaną wszystkim miłością. Nie do końca pojmuje znaczenie słowa prywatność, gdyż w życiu niewiele jej zaznała, nieustannie chodząc z bratem u boku. Ciężko jej szanować granice postawione przez inne wielki, więc często wydaje się być zwyczajnie w świecie namolna, a że jej pysk ciągle kłapie, to i głośna. Ale mimo wszystko, jest takim promyczkiem słońca, radością niesioną w ciemny dzień, bo zawsze poda pomocną dłoń, nawet jak kogoś nie lubi. Warto wspomnieć, że długo trzyma urazę po krzywdzie, zwłaszcza wyrządzonej jej bratu. 
Wygląd: Oli i Oliwia są idealnym połączeniem rodziców. Ich kolory to blond, brąz i błękit z odrobiną poszarzałej bieli. Oboje posiadają błękitne oczy i uszy, gdzie Oli ma wokół swojego wnętrza ucha różową obwódkę. Ich fryzurki są jasnobrązowe, ich trzy ogony w trzech różnych połączeniach kolorów ciała, a po środku wielkiej klatki piersiowej znajduje się nie do końca uformowana łapka. Są wilkiem średniej wielkości, można powiedzieć, że takiej zwyczajnej, tylko ich nogi są nieco dłuższe niż przeciętnie, zwłaszcza przednie. Silniejsze i mocniejsze, aby utrzymać ciało w pionie i biegu. 
Rodzina: Ich mam a, Tijadea, nie żyje. Ich ojciec, Romeo, jest dla nich nieważny, jakby zaginiony duch. Ich opiekunem jest ich wujek Bleu, któremu uroczyście mówią tato. Mają trzy przybrane siostry: Atlantę, Ranę i Myszkę.
Partner: brak
Potomstwo:  brak i nie mogę mieć niestety
Historia: urodzili się w watasze
Urodziny: 17. 03
Ciekawostki:
—Urodzili się jako bliźnięta nierozdzielone, początkowo martwe, żywe dzięki sprawnej pracy medyków watahy. Ich nietypowy wygląd charakteryzuje się widocznym rozdzieleniem głów i znacznie większą klatką piersiową. Łącznie posiadają półtorej mostku i  specyficznie zbudowane dwie klatki żebrowe, przez co ich pierś jest szersza od innych.
—Mają wrodzoną wadę serca. Chociaż może to nie wada, tylko kwestia posiadania większej ilości ciała do utlenienia. Ogółem, objawia się to szybszym zmęczeniem i dłuższymi odpoczynkami od reszty szczeniąt. Niekiedy zadyszką i atakami duszności. 
—Złączone w jedno ciało posiadają oba narządy płciowe, które niestety są średnio sprawne. Są bezpłodni.
Umiejętności:
Szybkość:  7
Siła:            7
Zwinność:  7
Moc:           3
Suma:         24
Właściciel: Wolni Obywatele Chabrowego Reżimu


Imię: Alta, skrót od:  Atlanta. 
Dewiza:
Na wszystkie strony świata wieją wiatry,
a trzcina wierna swojej formie, gnie się powoli,
acz nie łamie, twarda acz giętka, pełna majestatu.
Płeć: wadera
Wiek: 4 lata
Stanowisko: Nauczycielka Podstaw
Żywioł: natura, woda
Moce: 
— Atlanta rozumie mowę roślin. Nie wszystkich, jednak każdej pomniejszej, nie ma z tym problemu. Lubi z nimi rozmawiać. Mowa zwierząt także nie jest dla niej barierą. 
—Atlanta potrafi wydobyć wodę z dowolnego żyjącego organizmu. Z odpowiednim nakładem siły jest w stanie zabić żywe stworzenie, jednak im większe ono jest tym trudniejsze do wykonania jest zadanie. Woda wydobyta z ciał musi zostać potem gdzieś umieszczona.
Charakter: Alta zmieniła się całkiem intensywnie. Wyrobiła w sobie stoizm godny podziwu. Pełna jest spokoju, mądrości i cierpliwości. Ma swoje ustalone prawa jakich przestrzega, jednak nie jest z tych, którzy innym narzucać będą swoje zdanie. Jest na to za słaba. Zazwyczaj mówi cicho, swoje zdanie wypowiada kiedy musi. Nadal panicznie boi się krwi, dlatego też postanowiła całkowicie zmienić swoje podejście do życia. Stwierdziła że jako dorosła spróbuje swoich sił jako wegetarianka, gdyż o weganizm byłoby jej ciężko. Kto wie, może w przyszłości postąpi i o ten niezwykły krok. Jednak, teraz nie musi przejmować się zabijaniem zwierząt, przeciwnie. Lubi prowadzić z nimi konwersacje, przyjaźnić się. Jest całkowitą pacyfistką i nie broni się nawet wobec użycia siły wobec niej samej. Preferuje rozmowę i mediację ponad siłowe argumenty, jednak w dzisiejszych czasach jest ciężko trzymać swojego zdania bez tego. Politykiem byłaby beznadziejnym. Opanowała swoje emocje w pełni i doskonale je tłumi. Wie że musi je w sobie akceptować, oddychać nimi, jednak nie pokazuje ich tak otwarcie jak za szczeniaka.
Wygląd: Alta wyrosła na masywną i wysoką waderę. Jak to mówią: łagodny z niej gigant. Jej sierść jest pięknie zielona, usiana drobnymi kropkami podobnymi do piegów. Jej oczy są niebieskie, często delikatnie przymknięte, w akompaniamencie do szerokiego uśmiechu na jej pysku. Ma długi ogon i równie długie włosy, usiane kwiatami. Jej ciało często pokrywają drewniane bransolety czy tkaniny ozdobne. 
Rodzina: Ma dwie siostry, Myszkę i Ranę. Oraz ojca niewiele starszego od siebie. 
Partner: Misung
Potomstwo: brak
Historia: Urodziła się w watasze
Urodziny:  26.03
Ciekawostki:
—Alta zmieniła swoje imię w ramach rozpoczęcia swojego nowego, lepszego życia bez mięsa. 
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            4
Zwinność:  5
Moc:           6
Suma:         19
Właściciel: Niewolna Obywatelka Chabrowego Reżimu


Imię: Szklanka
Dewiza: Życie to radość, ale także droga pełna porażek
Płeć: Wadera
Wiek: 8 lat
Stanowisko: Pomocnik
Żywioł: życie
Moce: Jej jedyną i dość nietypową umiejętnością jest kontrola swojego ciała. Wyłącznie swojego. Oderwanie kończyny i przyłaczenie jej spowrotem? Żaden proglem. Zmniejszenie się? Powiększenie? Przyspieszenie cyrkulacji krwii? Zmniejszenie jej? Wszystko co dotyczy jej ciała i życia, jest pod jej kontrolą. Najdrobniejszy aspekt jej miernego, szczupłego ciała.
Charakter: Szklanka wychowując się u boku swojego opiekuna, Anubisa wyrosła na wilka bardzo podobnego do niego w wielu aspektach. Lubi przebywać sama i z pewnością przygarnęła od niego umiejętność milczenia i znoszenia w ciszy dogryzek innych ludzi, względem jej osoby. Podziwianie natury i jej dźwięków także weszło jej w krew, w końcu jej drogi przyjaciel opowiadał jej o świecie jako o dźwiękach i ruchach wszystkiego wokół, nie na podstawie kolorów czy kształtów. Dlatego gdyby nagle oślepła nie brakowałoby jej za bardzo widoku świata wokoło.
Jednak jak to często bywa nie na wszystko wpłynę wychowywanie się u boku odludka. Szklanka bywa wygadana, wredna i arogancka. Ma spory problem z rozumieniem innych gdyż wychowywała się z dala od nich. Nie ważne w końcu ile Anubis próbował prowadzić ją do innych, jej zwyczajnie nie odpowiadało jak niektórzy traktowali jej jedyną bliską osobę. TO często prowadziło do nieprzyjemnych słów wypowiadanych z młodego pyska, fochów a nawet paru blizn. Nie była w stanie siedzieć bezczynnie i patrzeć jak ktoś obraża Anu na jej oczach i poza nimi. Stała się jego ochroną i taka właśnie jest dla bliskich, chociaż tych bliskich ciężko jest jej odnaleźć. Dlatego zadowala się samotnymi spacerami, przymuszonymi spotkaniami w pracy, gdzie unosi głowę nosząc się niczym lepsza od innych, a w rzeczywistości zwyczajnie niechętna do prób zrozumienia innych oraz zetknięciem się jej ścieżek z jej drogim Anubisem i nieczęste spanie z nim pod kamieniem jak za młodych czasów.
Jednak w oczach innych pozostanie aroganckim i niewychowanym dzieckiem odludka, nie żeby jej to przeszkadzało...
Wygląd: Szklanka to szczupła wadera. Bardzo proporcjonalna. Nogi , głowa, tłów. Wszystko takie śliczne i ... niebieskie? Tak. jej długa i miękka sierść ma nienaturalny błękitny kolor przyozdobiony na brzuchu i spodzie ogona nieco ciemniejszym odcieniem niebieskiego. Poza tym wyróżnia ją jeszcze jej fryz. Oczojebny różowy połączony z neonową zielenią odróżniają ją od wszystkich wokoło. Często spina je w kucyka co warto zauważyć!
Rodzina: Jej matka zginęła kiedy była niedużym szczeniakiem. Nazywała ją mamą więc jej imienia kompletnie nie pamięta.
Jej opiekunem i najbliższą osobą od dziećiństwa jest Apollo Anubis Ain. Jej drogi "brat"
Partner: brak
Potomstwo: brak
Historia: Patrz: "Rewia dusz"
A w skrócie... jej matkę zablili kłusownicy i trafiła pod skrzydła Apollo
Urodziny: nieznane, aczkowlwiek w okolicach 20 sierpnia
Ciekawostki:
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            6
Zwinność: 10
Moc:           4
Suma:         24
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Oficjalnie już Mi, ale nazywają ją również Małą Mi
Dewiza:
Może moja pasja nie jest niczym specjalnym.
Ale przynajmniej jest moja.
Status: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 8 lat
Stanowisko: Szeregowiec
Żywioł: Ogień
Moce: Gdy rozpuści włosy, zmieniają się one w najprawdziwszy ogień. To nic szczególnego, nie jest nawet na tyle gorący, by kogoś sparzyć - chyba że wadera się wścieknie. Wtedy ogień rozprzestrzenia się na cały grzbiet, zajmuje ogon i przestaje być tylko ciepły, a zaczyna faktycznie parzyć i palić wszystko dookoła.
Charakter: Wielu by się zaskoczyło, ile w takim małym ciałku może chować się złośliwości. Mi, choć tak naprawdę dość dobroduszna z natury, często lubi dogryzać innym czy to trafnymi docinkami, czy niby pobieżnie rzuconymi na wiatr słowami. Wielu twierdzi, że w tej kwestii przypomina w dużej mierze swoją ciotkę Skinterifiri. Jej złośliwość na szczęście w żadnym stopniu nie przekłada się na pracę, do której Mała Mi przykłada się sumienniej niż niejeden wilk, a często nawet bierze więcej niż wymagają od niej jej obowiązki. Wynika to przede wszystkim z jej osobistego przekonania, że jeśli robi się niewystarczająco dużo dla watahy to się w tej watasze nie istnieje. Robi to z niej pracoholiczkę i to do tego stopnia, że często można ją spotkać niewyspaną i przez to poddenerwowaną. Wtedy najłatwiej ruszyć nie ten guziczek i spowodować istny wybuch bomby. A, i nie ważcie się mówić do niej jej rodzinnym imieniem. Szczerze tego nienawidzi. Może za to przypadkiem zabić.
Wygląd: Przede wszystkim - wyjątkowo niska, to zauważy w pierwszym momencie każdy, kto ją spotka. Jednak gdyby nie spojrzeć na jej wzrost, Mi wydawała by się całkiem potężnym wilkiem ze względu na swoją silnie wyćwiczoną masę mięśniową. Jej sierść jest wręcz ognista kolorem, do tego całkiem gęsta i puszysta, a na głowie upięty jest kok. Wadera go nie rozpina na co dzień, bo jej włosy stają się momentalnie ogniem.
Rodzina: Oryginalna pewnie nie żyje, ale ma Paksa, Yira, Wayfarera, Pinezkę, Tię i Mikę.
Partner: Pluje na romanse.
Potomstwo: Nie, nie, nie i jeszcze raz nie
Historia: Znaleziona przez Deltę i Paketenshikę w krzakach wraz z Miką i Tią. Przygarnięta ze swoim rodzeństwem do domu Paketenshiki. Zaczęła się starać o swoje miejsce. Nic wielkiego.
Urodziny: 17 września
Ciekawostki:
- Jej rodzinne imię to Mildredfiri, ale absolutnie zabrania go używać.
- Wzorowana jest na, hey, you guessed it, małej Mi z Muminków
Umiejętności:
Szybkość:  22
Siła:            29
Zwinność: 23
Moc:           47
Suma:         121
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Falka
Dewiza:
Ale to przecież miała być lekcja. Pomyliłeś się.
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
~ A. Sapkowski, Chrzest Ognia
Płeć: wadera
Wiek: 10 lat
Stanowisko: Strażnik (emerytowany)
Żywioł: Antymateria
Moce: Potrafi stać się całkowicie niezauważalna dla reszty świata, zupełnie jakby nigdy nie istniała. Nie zajmuje wtedy żadnej przestrzeni fizycznej, nie może być widziana, słyszana lub w inny sposób wykryta przez jakikolwiek zmysł, również nadnaturalny. Nie pozostawia też śladów swojej obecności, gdy zdolność jest aktywna i nie może wchodzić w żadne interakcje z otoczeniem.
Charakter: Falka to cicha, spokojna, zamknięta w sobie wadera. Unika zwykle innych wilków i rozmawia praktycznie tylko wtedy, gdy uzna to za konieczność. Nie cierpi być w centrum uwagi - woli stać z boku i obserwować. Nie umie zbytnio wyrażać uczuć i nie rozumie pojęcia „rozrywki”.  Przez większość czasu jest poważna, ale potrafi być na swój sposób ciepła. Ma w sobie pewien szczenięcy pierwiastek, który mimo jej powierzchownej niedostępności wzbudza zaufanie przy bliższym poznaniu.
Wilki podświadomie czują przed nią swego rodzaju lęk. Może to przez niecodzienną aparycję? Przywodzi w prawdzie na myśl kogoś przerażającego, mściwego i bezlitosnego. Całe szczęście nie tak łatwo ją sprowokować, a z konfrontacji woli się w niemal każdym przypadku wycofać. Raczej nie miewa dużo wrogów, ale jeśli już się przydarzą - będzie próbowała za wszelką cenę zmieść ich z powierzchni ziemi. 
Hierarchia niezbyt ją obchodzi - i tak traktuje wszystkich z góry, ewentualnie na równi z sobą. Wypełnia polecenia tylko wtedy, gdy to konieczne, lub gdy to, co robi niezbyt ją obchodzi. 
Zawsze wszystkiemu przypatruje się z boku - rzadko bierze w czymkolwiek udział. Ma dużą potrzebę wolności i nie lubi przebywać zbyt długo w czyimkolwiek towarzystwie. Myśli trzeźwo i nie daje sobą manipulować. Wręcz do niczego nie można jej zmusić. Ma własną opinię, robi to co chce i basta.
Wygląd: Jest niedużą wilczycą o raczej kościstej sylwetce, choć co bardziej bezpośredni obserwator nazwałby ją po prostu wychudzoną. Ciało pokrywa rzadkie, ciemne futro ze srebrnym akcentem w okolicach karku i na końcu ogona. Kolor oczu i błękitną pręgę na pysku odziedziczyła po ojcu. Tym co oczywiście najbardziej rzuca się w oczy jest zdeformowana szczęka, która nadaje jej wygląd typowy raczej dla czarnego charakteru. 
Rodzina: Brat, którego imienia ani obecnego miejsca pobytu nie zna.
Partner: nie ma i raczej nie szuka
Potomstwo: nie ma takiej opcji
Historia: Przyszła na świat jako jedno z kilku szczeniąt. Niestety jedynie ona i jej brat przeżyli pierwsze godziny swojego życia. Reszta rodzeństwa zginęła najpewniej przez liczne deformacje spowodowane prawie nieustannym przyjmowaniem substancji narkotyzujących przez ich matkę przed i w trakcie ciąży. 
Niemal natychmiast po śmierci rodziców trafiła pod skrzydła kruka, który z sobie tylko znanych powodów doprowadził ją do WSC. 
Urodziny: 21 grudnia
Ciekawostki: 
- Z powodu traumy cierpi na selektywny mutyzm
- Imię nadał jej kruk. Nauczył ją także korzystać z prostych narzędzi.
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            3
Zwinność: 4
Moc:           20
Suma:         31
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu


Imię: Frezja 
Dewiza:
Oczy są niczym okna na świat.
Widać nimi na zewnątrz jak i do wnętra,
jeśli się dobrze w nie spojrzy.
Płeć: wadera
Wiek: 4 lata
Stanowisko: Psycholog 
Żywioł: Emocje
Moce: 
Frezja jednym spojrzeniem przeszywa duszę na wylot. Spoglądając w oczy innego stworzenia jest w stanie odczytać jego emocje. Czasami bywa to natarczywe lub wyjątkowo ciężkie zadanie, gdyż emocje są niezwykle skomplikowane i czasem niemożliwe do nazwania słowami.
Jej aura ma własności uspokajające, jeśli tego zapragnie. Jest w stanie uspokoić drugiego wilka, jeśli naumyślnie o tym myśli i się na tym skupia. Zdarza się, że silne emocje powodują włączenie się tej mocy, zarażając wszystkich wokół (złością, radością, ipt.)
Jest chodzącym wykrywaczem kłamstw. Doskonale wie kiedy kto kłamie jej w pysk. Wyłącznie wtedy kiedy ktoś kłamie naumyślnie.
Charakter:  Frezja jest nieśmiała, schowana i wycofana w kręgach społecznych. Preferuje zdecydowanie obserwację i słuchanie od aktywnego uczestnictwa w interakcjach społecznych i rozmowach. Sprawia to , że często staje się niewidzialna pośród innych, jednocześnie wiedząc o nich niepokojąco dużo. Wypowiada się wyłącznie kiedy jest pewna swojej racji i tej racji gotowa jest bronić. W końcu nie mona pozostawiać innych w głupocie! Jej spostrzegawczość pozwala jej wchłonąć nawyki, emocje, taktyki i gry psychologiczne i komunikacyjne innych osób. Wszystkie te informacje często zapisuje sobie potem wieczorami w swoich karteczkach i notatnikach, które uporządkowane trzyma na półkach w gabinecie, schowane przed wiedzą wszystkich wokół. Ma parę cech, które wskazywać mogłyby na ADHD, które w jej głowie nieustannie popędza ją i napędza do działania. Ma nieco słomiany zapał, z czym walczy nieustannie. Zapomina często najprostszych czynności czy przedmiotów, które miała wziąć ze sobą. Rozprasza się łatwo i uwielbia robić parę rzeczy na raz. Dodatkowo chętnie i nieustannie wkłada łapy w nowe doświadczenia, o ile jest je w stanie wykonać sama, w końcu raczej unika niepotrzebnych kontaktów z innymi. Występuje u niej także hiperfiksacja i hiperfokus, sumujące się w nadmierne skupienie na jednym zadaniu na wiele godzin bez przerwania. Pomimo że jest psychologiem często zamyka się w sobie i musi przetrawić własne emocje, a wyjawienie ich wymaga od niej wiele wysiłku. Jest niewiele osób które zasługują w ogóle na poznanie jej emocjonalnej i wiecznie zestresowanej strony, która nieustannie próbuje dążyć do perfekcyjności ze świadomością że jest to niemożliwe. 
Wygląd: Frezja to chuda wadera, niezbyt wysoka ,ale jednocześnie jej łapy zdają się być wyjątkowo długie. Jej sierść jest średniej długości, nieco plącząca się. Jej pyszczek ozdabiają  gęste loki o barwach brązu z odrobiną rudości przebijającej się w świetle słońca. Jej ciało jest brązowe, ozdobione białymi łatami na brzuchu, pyszczku i ogonie. Jej ogon swoją drogą, jej atut w pewnym sensie, jest bardzo puchaty i duży, podobny to tego jej matki. Poza oklapniętym uchem nie ma bardzo wyróżniających jej cech, dopóki nie spojrzy się w te brązowe przeszywające oczy.
Rodzina: Urodziła się w rodzinie alf, jako jedyna córka. Agrest i Nymeria są jej rodzicami, natomiast Puchacz i Legion – braćmi. Z kolei ze względu na jej specyficzne wychowanie do jej rodziny należy także Delta, przybrany tato. 
Partnerka: brak
Potomstwo:  brak
Historia: Urodziła się w watasze, w trakcie wojny, jako drugi szczeniak, jeden z trzech ocalałych w miocie po nieszczęśliwym ataku na samicę alfa. 
Urodziny: 26.05 (bliźnięta)
Ciekawostki: 
Uwielbia zapach ziół. Wychowana w jaskini medycznej, otoczona nimi ciągle i nieustannie czerpie wielki spokój w ich obecności.
-Ma tendencje do chrapania
Umiejętności:
Szybkość:  24
Siła:            6
Zwinność: 20
Moc:           10
Suma:         60
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu

Imię: Konstancja Krzemkowa. “Krzemkowa” to przydomek jaki dostała od swojego futra w kolorze krzemienia. Jednak zazwyczaj nikt nie zwraca się do niej w pełnym imieniu, szczeniaki mówią jej Ciocia Konstancja, a dorośli; Pani Krzemkowa, lub Pani Konstancja. 
Dewiza: Nic tak nie poprawia humoru jak filiżanka dobrej herbaty
Płeć: Wadera
Wiek: 13 lat
Gatunek: Wilk
Stanowisko: Wychowawca szczeniąt (emerytowana)
Żywioł: Niestety już nie posiada, zanikł u niej ze starości. Z wiekiem nie tylko ciało już nie te, ale i moce.
Moce: Jak wyżej, jej żywioł stał się zbyt słaby.
Charakter: Pani Konstancja pomimo swojego sędziwego wieku nadal jest tą samą pracowitą, uczciwą, żwawą i tryskającą energią waderą co kiedyś. Może już kości nie te, ale umysł ma na pewno bystry i pełen wigoru. Jest osobą bardzo poukładaną, dobrze wychowaną, dobroduszną i elegancką jak przystało na waderę. Z wiekiem jednak nabyła też spokoju, mądrości życiowej i niebywałej cierpliwości. Jest osobą bardzo szanowaną w swoich kręgach za swoje dobre rady i chęć niesienia pomocy przez swoją pracowitość i wewnętrzne poczucie, że bez niej ta wataha runie. Nie jest przy tym zbytnio nachalna w swojej ingerencji w życie innych, jej ciepły głos i nazywanie każdego “Skarbeńkiem” i “Kochaniem” roztopi nawet najtwardsze z serc. Przez oddech śmierci na swoim karku zaczęła się zastanawiać nad przemijaniem i tworzyć swoje teorie na różne filozoficzne tematy, przez co z każdym lubi o tym uciąć pogawędkę i podzielić się swoimi spostrzeżeniami. W rozmowie wydaje się naprawdę mądra, pomimo używania głupiutkich zdrobnień i swojej żywiołowości niestosownej do wieku. Swojego męża (imię) często stara się zarazić tym wigorem, jednak, jak widać, jej urok nie na każdego działa.
Wygląd: Ciało Pani Krzemkowej skurczyło się na starość. Kiedyś prezentowała się jako smukła i wysoka wadera, teraz często się garbi, a luźna skóra maskuje jej waderze, eleganckie kształty. Futro również nie wygląda jak kiedyś, straciło swój blask, jest matowe i często nie chce się układać jak należy. Do fiołkowego ucha przyczepiony ma zawsze łańcuszek od okularów, żeby te nigdy się jej nie zgubiły. Nosi je głównie, by przyglądać się rzeczom z bliska, gdyż jej wzrok pogorszył się na krótki dystans.
Rodzina: Matka Dobrawa i Ojciec Nietubył
Partner: Mszczuj
Potomstwo: Ma córkę Różę, ale gdy dorosła, z mężem pozwolili jej pójść własną drogą. Kto wiem może jeszcze kiedyś się zobaczą?
Urodziny: 21.01 (Pamiętajcie dzieci, to dzień babci)
Historia: Urodziła się i dorastała w odległej watasze na południu, gdzie na medyków wołano szamani, a alfą każdej watahy była zawsze matrona. Zakochała się w uczniu szamana, Mszczuju i uciekała z nim na nocne przechadzki, jak to młodzi. Niedługo po ich dorośnięciu, Mszczuj musiał wyruszyć na rytuał dojrzałości i opuścił swoją ukochaną na parę miesięcy. W międzyczasie odkryła, że jest w ciąży. Urodziła zdrową córkę niedługo przed powrotem Mszczuja. 
Ciekawostki:
Mszczuja, swojego partnera na dobre i złe, kocha po uszy i życie by za niego oddała, gdyby sytuacja tego wymagała.
Ma w swojej jaskini piękny zestaw dekorowanej porcelany. Uwielbia szczególnie swój imbryk, który jest jej małym skarbem.
Czasami robi szaliki na drutach
Umiejętności:
Szybkość:  3
Siła:            2
Zwinność: 5
Moc:           0
Suma:         10
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Brzoza
Dewiza:
Nie ma niemożliwego w życiu
Jeśli ma się odpowiednie podejście,
wszystko jest możliwe.
Płeć: wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Opiekunka drzew
Żywioł: natura
Moce: 
—język drzew — rozmawia językiem roślin
Charakter: Broza jest bardzo odpowiedzialna. Od zawsze była, może dlatego brak jej wielu szczenięcych cech. Od zawsze była ta najstarszą, najbardziej odpowiedzialną i ta na której każdy mógł bez zawahania polegać. Opiekowała się bratem po stracie matki z całą swoją godnością. Jest wyrozumiała, cierpliwa i wiecznie uśmiechnięta, pomimo że nie zaznała nigdy beztroskiego dzieciństwa i nie pamięta kiedy ostatnio odłożyła opiekę nad młodszymi. Jej cechą charakteru jest bycie starszą sirotą, nie ma innego wytłumaczenia na jej matczyna zachowania wobec każdego. Rozmawia już z dorosłymi jak ze swoimi, zawsze działa zgodnie ze swoimi planami i jest wychowawcą lepszym niż wielu dorosłych mogłoby się okazać. Nie stać jej na emocje wobec świata, więc płacze i śmieje się po kryjomu, zawsze dobry przykład dla swojego rodzeństwa. W świetle dnia nigdy nie kłamie, a nocami zawija się w kłębek i patrzy marzycielsko w gwiazdy. Niezła z niej tez beksa, tylko że nikt  tego nie widzi tak do końca, bo robi wszystko w tajemnicy.
Wygląd: Brzoza, jak jej imię sugeruje jest w kolorze brzozy. Ciężkie do pisania nie?  Niekoniecznie. Jest biała, w paski. Czarne paski, cudownie rozsiane po jej ciele emitując wzory na brzozowych drzewach. Jej sierść jest średniej długości i wyjątkowo szorstka. Można zażartować że jest niczym prawdziwa kora. Jej włosy SA szare, chyba jedyna część jej ciała, która nie ma na sobie pasów. Jej łapy są ciemniejsze od reszty ciała, a oczy niebieskie. 
Rodzina: Dana, Danny , Dally, Hosse,  Hasta, Talerzyk, Ścieżka, Viviannka, Pokusa, Szalka, Szpak, Mashko, Bayasha, Kayasha, Sayaska, Moss, Barwinka, Dziewanka, Śpiąca Łapa, Ekchuah, Dziesma, Yirynk, Amissi.
I oczywiście Almette i Wayfarer
Talerzyk jest jej rodzonym bratem, jednak na tyle młodszym że jest dla niego jak mama
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Przybył do watahy wraz z grupą swojego rodzeństwa
Urodziny: 06.02
Ciekawostki: 
—uwielbia szczenięta. Sama bardzo chce zostać matką, nawet jeśli samotną.
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            4
Zwinność:  4
Moc:           2
Suma:         14
Właściciel: Niewolna obywatelka Chabrowego Reżimu


Shyannth (DA)
Imię: Nymeria
Dewiza:
Kto nie pojmie Twojego milczenia, nie pojmie Twoich słów.
~ J.R.R. Tokien
Płeć: Wadera
Wiek: 11 lat
Stanowisko: samica alfa, tropiciel (emerytowany)
Żywioł: Królewski płomień
Moce:
- Jak klasyczny płomień może podpalać i z klasycznych rzeczy to właściwie tylko tyle...
- Jej płomienie działają jak przedłużenie jej umysłu. Potrafi bez swojej wiedzy wniknąć w czyjeś myśli. Może w nich odnaleźć najbardziej ukryte myśli, lęki, sekrety. Gdy się nie stara, bieżące myśli wilków i bardzo często innych istot, same z siebie wpadają do jej głowy. Tak, migrena to jej drugie imię oraz rzadko kiedy znajdziesz ją wśród tłumów. Odkąd jednak stała się posiadaczką ograniczającej moce bransolety, uczy się lepiej panować nad tą częścią swojej mocy.
- Może nieznacznie wpływać na emocje i myśli innych. Zesłać je na inny tor, rozweselić kogoś lub zezłościć. Pochłania to jednak dużo sił wadery i nie korzysta z tego często.
Charakter: Wycofana, małomówna, egoistyczna, wywyższająca się. To na pewno cechy, które można przypisać Nymerii. Wadera bardzo docenia swoje moce, ćwicząc uparcie dzień w dzień, dążąc do doskonałości. Czuje władze w sobie i potrafi ją wykorzystywać, wie do czego jest zdolna i nie kryje się z tym o ile nie ma takiej potrzeby. Jest zimna, wyrachowana, czasem wredna, jednak jednocześnie, choć tego nie okazuje, posiada w sobie ogromne pokłady empatii. Wśród swoich najbliższych pozwala sobie czasem na chwile słabości i pokazuje swoje uczucia, normalnie jednak wydaje się obojętna, oschła, bezuczuciowa. Wilkom, na którym jej zależy pomaga bez chwili wahania, chociaż lubi czasem się podroczyć zanim do danej pomocy dojdzie. Jest im całkowicie lojalna, tak jak całej watasze, co czasem pokazuje w dość dziwny sposób. Chcąc chronić swoje gniazdo, szpieguje prawie każdego kogo spotka, przeczesując jego umysł w poszukiwaniu złości, bólu, cierpienia, czegokolwiek co mogłoby zranić jej bliskich. Jeśli znajdzie zatrute ziarno w swoim gnieździe, bez zawahania się go pozbędzie. Dla nieznajomych jest nieufna, bezwzględna, a w porywczych chwilach potrafi też być impulsywna. Podsumowując, nie zachowasz dla siebie swoich zamiarów (choć zawsze są jakieś wyjątki...), lepiej być dla niej kimś bliskim lub obojętnym, ale nigdy wrogiem. Jest jedna rzecz, a raczej istota której się boi.... i jest to ona sama.
Wygląd: Nymeria jest wysoka (po ojcu) i szczupła (po matce). Jej smukłość to pierwsze co rzuca się w oczy po jej poznaniu. Następnie widać bezwzględne złote, mieniące się jak płomienie oczy oraz wręcz pawie umaszczenie na ramionach. Głowę trzyma zawsze wysoko, a pierś wypiętą dumnie. Długo zakończone uszy, spięte ma metalowymi krążkami, a jej przednie łapy i ogon zdobią złote bransolety, wydające metaliczne dźwięki przy każdym jej kroku. Jedna z ozdób, znajdująca się na prawym ramieniu wadery jest w kształcie węża. Jest to błyskotka, która także osłabia jej moc i pomaga jej nad nią lepiej panować. Dziewczyna się z nią nie rozstaje, mimo że już dobrze panuje nad swoimi mocami.
Rodzina: Jej tatą jest Magnus, a mamą Tiska. Ma też brata w tym samym wieku, którego nazywają Theo.
Partner: Agrest
Potomstwo: Frezja, Legion i Puchacz
Historia: Urodziła się w dość dziwnych okolicznościach w WSC. Ponoć nikt nawet nie wie jak jej matka zaszła w ciążę. Tak samo jak jej brat jest wynikiem eksperymentu ludzi, którzy porwali Magnusa i Tiskę, wszczepiając waderze usprawnioną genowo komórkę z DNA obu wilków. Magnus i Tiska są więc rodzicami dwójki rodzeństwa jednak nie na własne życzenie i to nie żyjące w nich uczucie do tego doprowadziło.
Urodziny: 20.01
Ciekawostki:
- Nie przepada za wiewiórkami, ich myśli nie należą do najprzyjemniejszych
- Przyjaźni się z Ciri, jedną ze swoich kuzynek. Tylko Nymeria zna Ciri taką jaką jest. Wadery razem starają się sobie pomagać w trudnych chwilach.
- Najbardziej boi się, że w przyszłości nie opanuje swoich mocy i zrobi krzywdę watasze, i swoim bliskim. Dlatego ogranicza się jak może, jednocześnie trenując do perfekcji.
Umiejętności:
Szybkość:  16
Siła:           12
Zwinność: 17
Moc:           30
Suma:        75
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu


Imię: Kali
Dewiza:
Nie bójcie się. Życie jest nieprzewidywalne.
Za chwilę może zdarzyć się coś, co całkowicie rozwiąże wasze problemy…
Płeć: Wadera
Wiek: 11 lat
Stanowisko: Poseł (emerytowany)
Żywioł: Specyfika jej umiejętności sprawia, że niełatwo jest jednoznacznie dopasować je do jakiejkolwiek kategorii. Między innymi to właśnie było powodem wykrycia ich u wadery w stosunkowo późnym wieku, a niemal przez całe dzieciństwo wszelkie przejawy jej nietypowego zachowania próbowano tłumaczyć nawet zaburzeniami psychicznymi. Przyglądając się jednak najmłodszym gałęziom jej drzewa genealogicznego, można założyć, że moce Kali mają swoje źródło w żywiole Światła bądź Cienia, albo też wyjątkowej mieszance obu tych aspektów. 
Moce: Ten mały wybryk natury pochwalić się może niezwykle wyostrzonymi zmysłami – jej zdolności poznawcze są kilkukrotnie bardziej rozwinięte niż u przeciętnego wilka. Niezwykła umiejętność może zadziałać jako paliwo dla wyobraźni, natomiast dla młodej wadery zdaje się być póki co niemal wyłącznie źródłem problemów. 
Wyjątkowa wrażliwość oczu wadery na światło pozwala jej na przykład na doskonałe widzenie ze znacznych odległości… Niestety jedynie w nocy, jako że słońce okazuje się zbyt potężnym źródłem światła i nawet przy sporym zachmurzeniu jego blask całkowicie oślepia waderę. Zmuszona by była zapewne do prowadzenia wyłącznie nocnego trybu życia, gdyby nie opaska na oczy, za pomocą której odcina sobie zdolność widzenia na czas trwania jasnej części doby. Aż do nastania zmroku musi więc kierować się pozostałymi zmysłami. Jako że również jej słuch, węch i dotyk działają na dopalaczach, to takie rozwiązanie wydaje się nietrudne, przynajmniej do momentu, gdy natrafi się na jakiś hałas czy tylko trochę ponadprzeciętnie intensywny zapach – takie doznania są w stanie całkowicie oszołomić i unieszkodliwić waderę. Tak jak w przypadku zmysłu widzenia,  negatywne efekty mogą być niwelowane za pomocą różnego rodzaju blokerów, często więc można zobaczyć ją zasłaniającą materiałem nie tylko oczy, ale też nos, uszy czy chociażby dolną powierzchnię łap.
Jako ciekawostkę można nadmienić, że jej moce wydają się rosnąć wraz z wiekiem. W dzieciństwie na przykład zdawały się ujawniać jedynie w krótkich, sporadycznych momentach, przez co na przykład nie była jeszcze zmuszona używać swojej ikonicznej opaski na oczy.
Charakter: Teraz gdy poznałeś już  skomplikowany mechanizm rządzący życiem młodej wadery, z pewnością nie zdziwisz się szczególnie słysząc, że jest to osoba szczególnie impulsywna, a nawet nieprzewidywalna. Oszołomienie, jakiego bez przerwy doświadcza,  często utrudnia jej logiczne myślenie i poprawne postrzeganie świata, wzmacniając przy tym instynkty, które często pchają ją do nagłych, niestety nierzadko najbardziej prymitywnych i  agresywnych reakcji.
Ale przecież magia jest tylko jedną z wielu części składających się na jej tożsamość, a nie czymś, co ją definiuje. Nie jest ona wszak więźniem własnego ciała, prawda? Silny charakter i dobre serce Kali nie pozwalają jej zatracić tej świadomości. Nie traci ona nadziei, że pewnego dnia uda jej się okiełznać własne moce, a przy tym nie szczędzi siły i czasu na wszelkiego rodzaju treningi i ćwiczenia. 
Widząc, do czego jest zdolna jej dzika natura, Kali doskonale zdaje sobie sprawę, że tym do czego powinna dążyć, jest równowaga. Owo głębokie pragnienie czyni z niej osobę silnie uduchowioną. Dużo czasu poświęca analizie własnych emocji i pragnień, potrafi medytować i bardzo ceni sobie chwile spokoju i samotności, a także ciągły kontakt z pięknem natury. Warto przy tym zaznaczyć, że jest typem osoby, której najlepiej myśli się, kiedy pozostaje w ruchu – dlatego najczęściej owe chwile duchowych uniesień przeżywa podczas wielogodzinnych spacerów lub długodystansowych biegów.
Nie dość, że jest osobą energiczną i optymistyczną, to cechują ją także ogromne ambicje i piekielna… może nie tyle wytrwałość, a po prostu zajadłość. Wiele potrzeba, by zawrócić ją z raz obranej ścieżki, a przy tym pozostaje bardzo decyzyjna, odważna i w pewien sposób samowystarczalna. I choć cecha ta co rusz ujawnia się w co bardziej kryzysowych sytuacjach, sama wadera zaprzeczyłaby, że coś takiego wchodzi w skład jej charakteru, jest bowiem osobą, która, choć fizycznie owszem, dałaby radę wyżyć na własną rękę, to psychicznie nie sprostałaby takiemu trybowi życia. 
Kali uwielbia towarzystwo innych wilków, a przy tym mogłaby pretendować do tytułu najmilszej osoby, jaką masz szansę spotkać na tych terenach. Jej zapas ciepłych uśmiechów, lekkich tematów na pięć minut wesołej pogawędki i niemalże niezachwianej cierpliwości nie kończy się i jest dostępny dla wszystkich. 
Tym co zmieniło w niej przejście w dorosłość i stawienie czoła tak wielu nowym problemom, a co można by nazwać wydorośleniem, jest z pewnością jej odmienione podejście do drugiej osoby. Kali nie jest już waderą, która poszukuje uwagi i lubi stać na czele grupy – stała się kimś dużo bardziej cichym, osobą, która woli słuchać innych, niż samemu przemawiać. Jest przy tym bardzo uczuciowa, a także zdecydowanie empatyczna i pomocna. Wadą, którą poniosła ze sobą taka przemiana, może być fakt, że teraz dużo mniej się śmieje, ostatecznie jednak wszystko na tym świecie ma swoją cenę.
Kali wykształciła mocno pacyfistyczne poglądy – tak jak osobiście nie byłaby w stanie skrzywdzić drugiej osoby, tak jej największym marzeniem jest świat pozbawiony przemocy i wojen.  Choć pragnienie to można nazwać czystą utopią, to nie należy zapominać o niesamowitej sile woli, jaką dysponuje Kali. I, kto wie, być może historia już teraz jej się przygląda...
Wygląd: Kali, wadera niewielkiego wzrostu i pozbawionej damskich wdzięków sylwetki, która nadaje jej bardziej wygląd dziecka niż dorosłej wadery. Jedynym co może pomóc w poprawnym określeniu jej wieku (wszak rysy twarzy są zawsze mniej lub bardziej przykryte warstwą ciemnego materiału) może być wyraźny szkic mięśni, który zdradza jej zamiłowanie do ruchu, a który jest doskonale widoczny pod warstwą krótkiego futra. Wyjątek stanowi tutaj ogon wadery; nie dość, że w kontraście do reszty ciała długi i gruby, to ubarwiony aż pięcioma kolorami, podczas gdy reszta ciała Kali utrzymana jest bardziej w stonowanych brązowo-białych odcieniach kawy z mlekiem. Przerwaniem tej nudy są na pewno w pewien sposób interesujące jasne wzory kładące się na jej łapach oraz twarzy, a także krótka, zazwyczaj rozmierzwiona czupryna, na której brąz w ładny sposób przeplata się z bielą. Oczy, które nie codziennie jest okazja zobaczyć, mają ładny, chłodno niebieski odcień, urok za to mogą odbierać Kali nieco zbyt długie uszy.
Nieodłącznym atrybutem wadery jest czarno-niebieski komin ozdobiony wzorem, który w przyjemny sposób odpowiada symbolom na jej łapach. W dzień ten element garderoby służy jej jako opaska na oczy chroniąca przed światłem słonecznym, w nocy natomiast wadera najczęściej decyduje się zasłonić nim nos, by odpocząć przez chwilę od odczuwania zapachów w aż tak jaskrawy sposób. Z kawałkiem materiału najczęściej połączony jest niewielki kompas – prezent od brata, który lubuje się w zbieraniu podobnych akcesoriów. Dla Kali ma on jednak wartość niemal zupełnie sentymentalną.
Rodzina: Jej ojcem jest Szkło, rodzeństwem zaś Wrona oraz Ry. Podobno miała matkę, której na imię było Talaza, dla Kali jest to jednak postać absolutnie odległa.
Partner: Brak.
Potomstwo: Brak.
Historia: Urodzona w WSC w pewnej szczęśliwiej rodzinie, szybko miała okazję stać się półsierotą.
Urodziny: 21 sierpnia (Lew)
Ciekawostki: Co miało zostać powiedziane, powiedziane zostało. Teraz mogę jedynie zachęcić, byś zdecydował spotkać się z nią osobiście.
Umiejętności:
Szybkość:  21
Siła:            21
Zwinność:  25
Suma:         67
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu


Imię: Ruka
Dewiza:
Szaleńcy rozpędzają się tam,
gdzie aniołowie stąpają ostrożnie
~ przysłowie angielskie
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 13 lat
Stanowisko: Morderca (emerytwany)
Żywioł: Wyładowanie elektryczne
Moce:
~ Potrafi wytworzyć prąd i zmienić jego natężenie w zależności od potrzeb
~ Zwarcie, całkowity zanik lub zniszczenie przewodów elektrycznych w każdym urządzeniu, co czyniło z niej nieocenioną towarzyszkę przestępczych wypraw
~ Panuje także nad wyładowaniami w naturze, czerpie energię podczas burzy
~ Jak prąd to i pośrednio ogień, ale ten potrafi wytworzyć tylko korzystając ze swojego żywiołu
Charakter: Ruka jest zahartowaną przez życie, silną waderą. Jej zachowanie objawia wrodzoną złośliwość i obojętność względem wszystkiego, co się dzieje, czy to dobre czy złe. Hulaj dusza, piekła nie ma! Lubi się narażać na niebezpieczeństwo, strach to dla niej najczęściej obce pojęcie. Ma bogatą kartotekę, to recydywistka, która mimo gróźb i pobytów w areszcie wracała na przestępczą ścieżkę. Z pyska rzadko znika wredny uśmieszek. Jednak to nie tak, że zawsze jest chodzącym wrzodem na tyłku. Za ''swoich'' dałaby sobie uciąć ucho czy mały palec u nogi. Ale nie wiadomo czy oddałaby za kogoś życie, choć nie zdarzyło jej się nikogo celowo zostawić w niebezpieczeństwie. Woli sobie sama radzić z problemami niż polegać na innych. To indywidualistka, twardo stąpająca po ziemi, zwykle wie czego chce od życia i nie przecenia swoich możliwości. Gdy coś zaczyna, zawsze to kończy, dając z siebie maksimum możliwości. Jest chodzącą bombą energii, zawsze jej pełno, a gdzie Ruka – tam zwykle ciągnące się za nią kłopoty. Lubi zaszaleć z trunkiem czy bez, liczy się dobra zabawa. Przez świat idzie ze słowami: ''Żyj krótko, umieraj młodo!''. Z każdego dnia czerpie garściami jakby miał być jej ostatnim. Nie cierpi stagnacji i marazmu, to dla niej marnotrawstwo potencjału. Tak mało czasu jest nam dane na tym świecie, trzeba spróbować wszystkiego, co nam oferuje. Tam, gdzie inne wilki się nie zapuszczają, ona balansuje nad krawędzią. Mówi zwykle to, co myśli, ma trochę niewyparzony język. Zdarza jej się nie widzieć granicy pomiędzy szczerością a zwykłym chamstwem, przez co czasem zraża do siebie nowo poznane osoby. Jej specyficzny charakter sprawia, że albo ją pokochasz albo znienawidzisz. Ciężko w jej pobliżu zachować neutralność.
Gdy spotkasz tę waderę spodziewaj się dwóch rzeczy – przedniej zabawy lub tarapatów.
Wygląd: Jakoś tak się złożyło, że jej charakter całkiem pasuje do wyglądu. To smukły wilk o lisich rysach.  Ma czarne, krótkie futro, w oczy mogą się rzucać tylko błękitne pręgi na łapach i te tworzące kołnierz na szyi.  Z pewnością można by ją pomylić z lisem, gdyby nie jej rozmiar. Wadera może się pochwalić całkiem sporym wzrostem, lecz nie jest jakąś rekordzistką. Ot po prostu, większa od lisa. Ogon też ułatwia rozpoznanie, to nie długa, lisia kita. Jest nad wyraz zwyczajny, trochę puchaty trochę nie. Na czubku ma jedynie niebieskawą sierść, co może trochę odbiega od jego pospolitości. Uszy ma naprawdę imponujące, eksponują je jeszcze bardziej kolczyki, których Ruka nazbierała całkiem sporo. Na czubkach mają wyraźny niebieski odcień, taki sam jak grzywa zaczesana na bok i przebarwienia na pysku. Oczy mają ten sam odcień błękitu, co przebarwienia na futrze. Trochę ciemniejszy od cyjanu, kojarzy jej się z posiadanym przez nią żywiołem. Zawsze widoczny jest w nich ''ten'' chytry błysk, który dobrze tego wilka określa. Mimo szczupłej budowy ciała nie można o Ruce powiedzieć, że jest filigranowa. Wypracowała całkiem pokaźną muskulaturę, która subtelnie podkreśla wszystkie jej cztery łapy i grzbiet.
Rodzina: 
Partner: -
Potomstwo: -
Historia: Ruka to dziecko degeneratów. Zostali wygnani z watahy, choć woleli mówić, że sami odeszli. Dorastała w drodze, już jako szczeniak uczyła się złodziejskiego rzemiosła. Wraz z bratem i dwiema siostrami okradali napotkane wioski, czasem mniejsze miasta, czasem przedstawicieli własnego gatunku. Pewnego dnia podczas jednego z takich wypadów rozdzielili się. Nigdy więcej nie zobaczyła swojej rodziny. Nie wiedziała czy porzucili ją celowo czy to był wypadek. Zaczęła się obracać w kręgach stowarzyszeń kupieckich czy większych gangów handlujących kradzionymi towarami. Dobrze się czuła, jako część tego półświatka, zdawało jej się, że wreszcie znalazła swoje miejsce. Mimo młodego wieku zajmowała w przestępczej hierarchii całkiem poważne miejsce, zasłużyła na szacunek wielu osób. Nastał jednak moment, gdy skala agresji i bestialstwa przeraziła nawet jej, na pozór niewzruszone serce. Szybko otrząsnęła się po odejściu od towarzyszy, w nadziei, że każdy zaakceptował jej wybór. Trudniła się przez jakiś czas wykonywaniem zleceń, jako łowczyni nagród aż postanowiła dać szansę życiu, które jej rodzice odrzucili. Tak postawiła łapę w szeregach watahy.
Urodziny: 5 sierpnia, Lew
Ciekawostki:
~ Lubi hazard w każdej postaci
~ Ma smykałkę do maszyn, co może być w jakiś sposób powiązane z jej żywiołem
~ Jej hobby to majsterkowanie i gromadzenie z pozoru niepotrzebnych przedmiotów. Może cierpi na zbieractwo, ale kto by się przejmował medycznymi deliberacjami
~ Jak na wilka ma całkiem sprawne przednie łapy, które pozwalają jej na wykonywanie różnych skomplikowanych czynności wymagających zwykle posiadania przeciwstawnego kciuka
~ Podobno śmiechem przypomina hienę
Umiejętności:
Szybkość:  2.5
Siła:            4
Zwinność: 3.5
Moc:           4
Suma:         14
Właściciel: Scarlett Spancer


Imię: Szalka
Dewiza: Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
Płeć: wadera
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Pomocniczka
Żywioł: natura
Moce: 
—mowa drzew — rozmawia z roślinami
—zwierzęce czucie — potrafi wyczuć zwierze z parunastu metrów
Charakter: Szalka wyrosła na naprawdę odważną i kochaną waderę. Uwielbia szczenięta i jest dla nich oazą cierpliwości, z dorosłymi może odrobinę gorzej. W jej nawyku jest dużo więcej słuchania niż mówienia, w przeciwieństwie swojego dzieciństwa, jednak teraz już nie boi się tak wypowiadać, nie potrzebuje ciągłego wsparcia swojego kocyka. Znacznie płynniej i sprawień stawia swoje tezy i lubuje się w uczeniu innych, jednak tylko na tematy które rozumie. A nie ma ich za wiele. Innymi słowy, Szalka może być kochana ale czasami to największy idiota jaki chodził po tej ziemi. Uśmiechnięta w kocu może się spytać ciebie czy to prawda że woda jest tylko iluzją twojego umysłu. Logiczne nie? To wcale nie tak że da się ją dotknąć. I wyczuwacie już myślę, że łatwo ją złapać na wszelkie absurdalne tezy. W końcu jest strasznie łatwowierna. Jednak kiedy chodzi  o dzieci to nie opowiada im tych swoich „głupot” i woli zwrócić się do osoby wiedzącej więcej o poradę. Zawsze upewnia się w dajemy temacie zanim coś przekaże innej osobie, ale najczęściej jest to na bazie zapytania paru różnych osób.
Wygląd: Szalka to wysoka wadera na szczudłowatych nogach. Jej sierść jest w kolorach brązów, z przejaśnieniami na plecach idących ku pomarańczom i rudością. Na głowie ma busz jasno brązowych włosów. Jej sierść jest stosunkowo długa, szczególnie jeśli chodzi o ogon, który urósł w dół, jeśli chodzi o długość włosa.  Jeśli chodzi o same włosy, te są wyjątkowo gęste i także nie należą do najkrótszych. Jednak splata je w warkocze wraz z fragmentem swojego starego przyjaciela „Kocysia”, który zrobił się wyjątkowo mały w porównaniu z nią. 
Rodzina: Dana, Danny , Dally, Hosse,  Hasta, Brzoza, Talerzyk, Ścieżka, Viviannka, Pokusa, Szalka, Szpak, Mashko, Bayasha, Kayasha, Sayaska, Moss, Barwinka, Dziewanka, Śpiąca Łapa, Ekchuah, Dziesma, Yirynk, Amissi.
I oczywiście Almette i Wayfarer.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Przybył do watahy wraz z grupą swojego rodzeństwa
Urodziny: 12.02
Ciekawostki: 
—jej oko okazało się być kompletnie bez źrenicy i z zakażeniem, wiec zostało usunięte. Teraz raczy umieszczać na jego miejscu kwiaty, przez co wygląda niezmiernie ciekawie.
Umiejętności:
Szybkość:  6
Siła:            2
Zwinność:  5
Moc:           1
Suma:         14
Właściciel: Niewolna obywatelka Chabrowego Reżimu


Imię: Piwonia
Dewiza:
Matka nad klombem z piwoniami staje,
Sięga po jedną i płatki rozchyla,
I długo patrzy w piwoniowe kraje,
Dla których rokiem bywa jedna chwila. 
~ fragment wiersza  „Przy Piwoniach”, Czesława Miłosza
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 10 lat
Stanowisko: bloker
Żywioł: brak
Moce: ¯\_(ȍ ³ȍ)_/¯
Charakter: Piwonia jest samicą niezwykle... narwaną. Tak. To można o niej powiedzieć. Narwana. Jej osobowość jest dość duża i pełna. Może nie jest bardzo energiczna, ale jej pomysły mogą przerażać część osób. Z pewnością brak jej piątej klepki... i jeśli mamy być tu szczerzy pierwszej, drugiej i trzeciej też. Na pierwszy rzut oka zdaje się być dość miła i porządna, zawsze uklepana i zadbana. Ale oh jakież to jest złudne spojrzenie. Jako że Piwonia nie lubi nakładać na siebie masek, zbędnych i niepotrzebnych w relacjach, wychodzi z założenia że skoro jest tykającą bombą to niech wszyscy to słyszą. Brak tych masek niestety, a może i stety powoduje u niej luźny język jeśli można tak to ująć. Mówi co myśli, myśli co mówi, bez żadnego upiększania i z dozą nadmiernie bolesnej szczerości, ale chociaż ma się pewność że jej komplementy i uwagi są niezaburzone żadnym kłamstwem. Ma problem w trzymaniu swoich uwag dla siebie, lubi mieć ostatnie słowo, ale to nie tak że nie chodzi na kompromisy. Jest z tych szczeniaków przy których chodziło się jak na kawałkach szkła i opiekowało się nim jak jajkiem i w ramach odreagowania takiego traktowania w jej charakterze wykształcił się, a raczej nie wykształcił się zmysł określania konsekwencji swoich akcji. Czasem ciężko jej pojąć, że jeśli wywali się to się skaleczy. Jednak nie przeszkadza to jej w byciu przyjazną i jeśli zawiąże się już z kimś w jakąś relację dba o nią jak o małą roślinkę. Tu też jej osoba ma drugą stronę, przejętą odrobinę od swojej matki. Nadopiekuńczość o bliskich. Sama gotowa jest przypadkiem wleźć w niedźwiedzią norę i walnąć takiegoż przez głowę patykiem, ale gdyby ktoś jej bliski miałby to zrobić to długo by się nie zastanawiała żeby go powstrzymać. Gotowa jest zrobić za swoich przyjaciół wszystko i czasem bywa w tym nachalna, chociaż szanuje zdanie innych. Więc chociaż słucha innych w przeciwieństwie do swojej rodzicielki. „Dając szczerość, oczekuje szczerości”. Nie  jest łatwa w złamaniu psychicznym, mentalnym ani fizycznym, bo jak idiotka zapatrzona w swój cel potrafiłaby brnąć do niego nawet bez łapek. To sprawia, że jest osobą na której z pewnością można się oprzeć, a z racji tego że ma swój własny umysł nie ulega tak łatwo manipulacji.
Jej osobowość to mieszanina szaleństwa, oporu i uporu ze szczyptą uległości i bazą tego wywaru zrobioną ze szczerości.  Ogółem jak do niej podchodzić to znaczy być gotowym na nieustanne przygody, głośność i szczerość. Ale za to jaka miła jest z nią noc spędzona na wtulaniu się w to ciepłe futerko z narwanym umysłem i kochającym sercem.
Wygląd: Piwonia to krępa, puchata wadera na stosunkowo krótkich nogach, przez co przypomina bardziej miśka niż wilka. Jej futro jest długie, często się kołtuni i jest ciężkie do wyczesania, jednak przywołane do porządku wygląda imponująco. Jej umaszczenie nie należy do wyjątkowych, ale do normalnych także nie. Jest bowiem w większości jasnobrązowa. Łaty jakie zdobią jej ciało są tylko nieco ciemniejsze, ubierając ją w piękną kamizelkę z długimi rękawami, aby potem uciekać po plecach i tym jakże długim ogonie. A co do ogona. Ten wielki, długi i równie futrzasty stwór często powleka za nią, kiedy chodzi. Dlatego też ślady jakie za sobą zostawia często nie przypominają wilczego tropu.
Rodzina: Za sobą pozostawiła ojca, którego nie poznała nigdy.  A także Matkę Begonię, siostry Stokrotkę, Różę oraz  Chryzantemę,  braci Żonkila , Rododendrona, Bławatka i Przebiśniega. Duża rodzina, ale z jej miotu jest tylko Aster, który obiecał kiedyś ją znaleźć
Partner: brak
Potomstwo: brak
Historia: Piwonia pochodzi z dość wysokiego rodu, podziwianego i szlachetnego, od pokoleń uznawanego za dobrych i czcigodnych władców. Jej wataho sfora zajmowała spory kawał ziemi w gorąco-mokrych terenach świata [mniej więcej sam czubeczek Indii na naszych mapach] i składała się z wielkich stad wilków i psów połączonych unią w jedno stado. Około 400 członków łącznie. Dlatego zawsze w tej watasze wybierane były 4 alfy, 2 spośród wilczych rodów i potomstwa poprzednich alf i dwie spośród psiej krwi. Oczywiście przez wiele pokoleń pies nie mieszał się z wilkiem pośród elity, ale wśród poddanych była to norma. Unia ta bowiem polegała nie na ślubie a na zbiciu się w kupę kiedy ludzie stali się zagrożeniem. Piwonia była dość luźnym duchem i z pewnością znacznie mniej okiełznanym niż reszta jej rodzeństwa. Wraz z Bławatkiem nieustannie sprawiała problemy. Dlatego miała niewielkie szanse na stanowisko alfy, ale kto by o to dbał. Mogła więc spokojnie udać się w świat! Bo to nie tak, że miała złe dzieciństwo czy stała się jakaś tragedia.
Urodziny: Urodzona w środku pory deszczowej — sierpniu, dokładniej 8
Ciekawostki:
—Piwonia lubi jeść, może nawet trochę za dużo
— Czasami za bardzo obnosi się ze swoimi wyuczonymi manierami, ale to raczej nawyk nad którym ciężko jej się czasem zreflektować, więc nie zaskoczcie się jak się wam kiedyś ukłoni.
—Jej ulubionym kolorem jest fioletowy
—Jej ulubionym zajęciem jest wylegiwanie się w piachu, w gorące dni.
—Jest kompletnie nie przyzwyczajona do 4 pór roku jakie panują w tej części świata [nawet jeśli dwie są niezmiernie krótkie]
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            11
Zwinność: 3
Suma:         18
Właściciel: Dc: _delta__


Imię: Cykoria
Dewiza: Zmarnowałaś życie, dlaczego nie miałabyś zmarnować śmierci?
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 7 lat
Stanowisko: Odkrywca
Żywioł: Umysł
Moce: 
- W dość ograniczony sposób posługuje się telepatią. Jest to pierwsza moc, której posiadanie odkryła. Głównie wykorzystuje ją do przekazywania pojedynczych słów
- Życie wyposażyło ją także w telekinezę. Użyła jej tylko raz i od tamtej pory nie ma odwagi próbować ćwiczyć tej umiejętności
Charakter: Niegdyś energiczna, pchająca się do wszystkiego (choć nieco nad wyraz wystraszona), teraz zdaje się być wyblakłą wersją dawnej siebie. Trudno powiedzieć, żeby się wyciszyła... To raczej wrażenie, które można odebrać bez dostępu do kakofonii dziejącej się w jej głowie. Obecnie najczęściej można zauważyć ją włóczącą się po okolicy, zagubioną we własnych myślach. Wciąż nie przyzwyczaiła się do braku możliwości wyrażania się poprzez słowo mówione, przez co jeszcze bardziej zaczęła unikać poznawania kogokolwiek. Raczej sama nie zainicjuje kontaktu, jeśli jednak podejdziesz do niej pierwszy, będzie chodzić za tobą jak cień. Okazaną życzliwość będzie starała się odwzajemnić z nawiązką. Problem na drodze ku temu przedsięwzięciu może stanowić fakt, że nie za dobrze odnajduje się w sieci konwenansów, co często skutkuje nieprzyjemnościami. Jest skora do poświęceń, jeśli uprzednio nawiązałeś z nią nić porozumienia, nie wspominając o głębszych relacjach. Właściwie to zbyt skora dla jej własnego bezpieczeństwa...
Lubi myśleć o sobie, że jest rozważna, jednak czasami trudno się z tym zgodzić. Przy dyskusjach czy podejmowaniu jakichś decyzji najczęściej wyraża swoją opinię ostatnia. Wiele godzin poświęca na przemyślenie jakiejś sprawy, zanim weźmie się za działanie. Niestety, jeśli na początku przyjmie błędne założenie, trudno będzie namówić ją do skorygowania decyzji. Niczego tak bardzo nie boi się jak zmian, dlatego raz ustalony plan jest dla niej świętością. Mimo, iż nie rozumie norm społecznych, trzyma się prawa jak ostatniej deski ratunku i praktycznie nie da jej się namówić do naruszenia jakiejś zasady. Nie przepada za pakowaniem się w niepotrzebne niebezpieczeństwo i w grupie stanowi zazwyczaj głos rozsądku. Lub bojaźliwości, zależnie od punktu widzenia.
Mimo wewnętrznej burzliwości, stara się unikać bezpośrednich konfrontacji. Wie, że nie miała by zbyt wielu szans wygrać w walce bez wcześniejszego opanowania swoich mocy. Dlatego zdecydowanie wybiera rozwiązywanie konfliktów na drodze rozmów. Sprowokowana potrafi być jednak naprawdę irytująca, choć przez ograniczone możliwości w komunikowaniu się słowem odwołuje się raczej do drobnych wygłupów. Lubuje się w teatralnym zasłanianiu drogi skrzydłami oponentowi.
Wygląd: Drobna, filigranowa wręcz wilczyca o skrzydłach przywodzących na myśl płomykówkę, w rozmiarze nie budzącym powszechnego podziwu, ale wystarczającym, by ją unieść. Niepozorne gabaryty i niewielką siłę nadrabia zwinnymi łapami i cichym lotem, dzięki którym niejednokrotnie udało jej się uniknąć bezpośredniego starcia. Ma krótkie, ale wyjątkowo gęste i miękkie futro, zapewniające jej ciepło w straszne mrozy czy podczas długiego przebywania w wodzie - problem stanowi za to lato, kiedy rzadko wychodzi z cienia. Nie wyróżnia się urodą, ale nie można nazwać jej brzydką - ot, wilczyca, którą mógłbyś spotkać wszędzie i minąć bez zastanowienia. Pokryta jest wzorami w odcieniach od ciemnego brązu po beż, ciągnącymi się pasami wzdłuż ciała, najjaśniejsze punkty osiągając wewnątrz uszu, przy zakończeniu pyska i na łapach. Posiada oczy w kolorze dojrzałej śliwki, podkreślone dwiema łatami na każdą stronę pyska. Jeśli się przyjrzeć, widać szereg blizn na jej szyi.
Rodzina: Posiada siostrę, nie jest jednak pewna, czy wadera żyje i czy wciąż uznaje ją za swoją rodzinę
Partnerka: Wciąż czeka na tę jedyną
Potomstwo: A w życiu
Historia: Nigdy nie było jej dane dowiedzieć się, kim był jej ojciec, ani czy posiadała innych krewnych. Jedyną znaną jej rodziną była jej siostra i matka. Powiedzieć o jej rodzicu, że się do tej roli nie nadawała, to jak nic nie powiedzieć. Traktowała ona swoje potomstwo jak karę zesłaną z niebios, nie ograniczając się w agresji w ich stronę. Z początku wydawało się to młodej waderze normalne - nie znała niczego innego, a dodatkowo zaślepiała ją miłość do rodzicielki. W końcu jednak przejrzała na oczy, gdy jej siostra uległa pewnemu wypadkowi. Wtedy Cykoria pękła, wypominając matce wszystko, co do tej pory zrobiła. Rozwścieczona starsza wilczyca ugryzła ją wtedy w gardło, o mało nie doprowadzając do jej śmierci. Przeżyła właściwie tylko dzięki uzdrawiającym zdolnościom swojej siostry, które jednak nie przywróciły jej głosu. Cykoria nie mogła pozbyć się poczucia niesprawiedliwości i żalu. Gdy więc następnym razem wdała się w kłótnię z matką, właściwie przypadkiem, zepchnęła ją w przepaść telekinezą. To w tamtym momencie dowiedziała się o posiadaniu tej mocy. Przestraszona, chcąc uniknąć konfrontacji z siostrą, uciekła.
Urodziny: 27 kwietnia
Ciekawostki: 
- Podobno ma bardzo przyjemny głos
- Jej imię nawiązuje do Cykorii podróżnik, pospolicie rosnącego kwiatu
- Lubuje się w krótkich biegach, pisaniu poezji i podziwianiu wszelkich cudów tego świata
- Ze względu na pochodzenie, przyzwyczajona jest głównie do diety rybnej i stara się nie żywić niczym innym
- Co do jej preferencji, jest aseksualną lesbijką
Umiejętności: 
Szybkość:  6
Siła:            3
Zwinność: 5
Moc:.          4
Suma:         18
Właściciel: Najmi#4899


Imię: Domino
Dewiza:
Najpewniejszym sposobem na uczynienie swojego życia przyjemnym
jest uprzyjemnianie go innym.
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 12 lat
Stanowisko: Położna
Żywioł: Lód
Moce:
> Oszranianie podłoża, po którym chodzi
> Zamykanie w lodzie przedmiotów, części ciał lub czasami całych wilków
> Tworzenie tarcz, kopuł, pancerza z lodu (ciężkie, zimne i okropnie się wpija, nie polecam)
> Spowodowanie zmian pogodowych związanych ze śniegiem i zimnem na bardzo małym terenie
Charakter: Domino należy do tych cichych. Jej lekki chód jej to bardzo ułatwia, przez co można odnieść wrażenie, że przemyka przez las bezszelestnie niczym zjawa. Raczej nie szuka uwagi, woli pozostać niezauważona, pozostawiona w świętym spokoju. Nienawidzi być w centrum uwagi. Przez niepewność siebie i dość słaby i plastyczny charakter nie lubi konfrontacji z innymi wilkami. Kosztuje ją to dużo stresu i energii gdy przebywając w środowisku innych, nie popełnić głupiego błędu, który by sobie wypominała długo potem. Pomimo tej całej wrażliwości, delikatności i bojaźliwości, jest naprawdę uczynnym wilkiem. Uwielbia wszelkie pieszczoty, przytulanie, głaskanie, mizianie, to prawdziwy pieszczoch. Robiłaby to na okrągło, gdyby jej wstydliwość i niepewność nie powstrzymywały. Upodobała sobie szczególnie małe, słodkie, nieporadne stworzenia, którymi by mogła się zająć. Nie odmówi pomocy nikomu, chociażby to mijało się z jej planami czy humorem. Ciężko jest stwierdzić, dlaczego stawia innych wyżej od siebie. Być może dlatego, że tak ją cieszy cudze szczęście, czy może nie ceni siebie na tyle, by uważać, że samemu się na to szczęście zasługuje. Mimo tych wewnętrznych niepewności i lęków stara się pokazywać przed wilkami jako wiecznie uśmiechnięta, promienna i skora do pomocy wilczyca, gdyż wtedy może się stuprocentowo skupić na innych, niepytana o to, czy wszystko w porządku. Potrafi być tak nadopiekuńcza, że zachowuje się, jakby wszyscy byli z cukru, co potrafi być denerwujące (szczególnie dla wilków-indywidualistów). Gdybyście wyobrazili sobie te wszystkie mamy, które nie potrafią na metr odstąpić od swoich dzieci i robią dla nich wszystko, byle by tylko byli bezpieczni, najedzeni i czyści, to tak- to Domino jak się patrzy. Urodzona matka-opiekunka, jednak zbyt nieśmiała i wycofana, by tworzyć relacje na tyle bliskie, żeby tą miłość mogła komuś okazać. 
Wygląd: Domino to smukła, wątła i delikatna wadera. Jest naprawdę lekka, co ułatwia jej lot. Łapy ma długie i smukłe, przez co wydaje się wyższa, niż jest w rzeczywistości. Jej sierść jest miękka i gruba, jak u niedźwiedzia polarnego, biała z czarnymi łatami. Ma jedną przednią, jedną tylną nogę, jedno ucho i skrzydło czarne, od czego wzięło się jej imię. Na jednym oku ma małą bliznę, która spowodowała bielmo i niedowidzenie.  
Rodzina: Matka- Mariposa
Ojciec- Reks
Partner: Kamael
Potomstwo: Smoła, Katarakta i Domael - córki
Historia: Urodziła się w klatce. Jej matka została odłowiona z lasu przez ludzi, chcących udomowić wilki z nadprzyrodzonymi mocami. Powstała, z pokrycia Mariposy z innym basiorem już urodzonym w hodowli. Domino była jeszcze za mała by to pamiętać, ale jej matka była naprawdę wyniszczona ciągłymi, wymuszonymi stosunkami z basiorami, była złamana i apatyczna. Niedługo po jej urodzeniu zmarła.  Jako szczeniaka sprzedano ją jakiejś szlachciance, która potrzebowała pieska kanapowego, by pokazać się na salonach. Zdobiono ją w kokardki, rozczulono się nad jej słodkością i zabierano ją na srebrnej smyczy na każdy bankiet czy przyjęcie. Tam dyskutowano i czytano poezje, dzięki temu wadera miała styczność z literaturą, poezją i wszelako pojętą wiedzą humanistyczną. Szybko spodobały się jej koncepcje, które głosili tamtejsi filozofowie, ale ten entuzjazm pobudził jej moce. Baronowa szybko odkryła, że jej przytulanka potrafi być groźna- mroziła dłonie każdego kto ją brał na ręce, zamrażała drobne przedmioty, a czasami inne pieski. Równie szybko więc trafiła na ulicę. Stamtąd zawędrowała daleko poza ludzkie siedliska, przez kilometry lasów, aż natrafiła na watahę wilków, które tak jak ona, przejawiały magiczne zdolności.
Urodziny: 27 grudnia
Ciekawostki:
- Jej hobby to rośliny. Bardzo lubi suszyć okazy i tworzyć zielniki i hodować jakieś rzadsze gatunki w swojej jaskini. Jej jaskinia wygląda jak ogród zarówno roślin czysto ozdobnych, jak i tych bardziej praktycznych. Przed jaskinią urządziła sobie ogródek warzywno-owocowy, dzięki czemu nie umiera z głodu.
- Jej największym marzeniem jest założenie rodziny
- Uwielbia pływać, czuje się jak ryba w wodzie. Często poluje, nurkując z powietrza na ławice ryb.
- Boi się ognia .
- Boi się żywiołów cienia, śmierci, umysłu.
Umiejętności:
Szybkość:  14
Siła:            5
Zwinność: 9
Moc:           4
Suma:         32
Właściciel: Wysowca (Disc)


Imię: Tiska | Tisceranum
Dewiza:
Wszystko wydaje się niemożliwe,
gdy spojrzenie pokrywa mgła strachu
Płeć: Wadera
Wiek: 15 lat
Stanowisko: Sprinter
Żywioł: Jej żywioł nie ma nazwy
Moce: Jej pragnienia, przeczucia i marzenia ukazują się jej w postaci mglistych istot. Ona sama traktuje je jako swoich przyjaciół. Istoty mogą ją powiadomić o niebezpieczeństwie lub dawać jej wskazówki. Tiska może też, dzięki nim, wejść do świata marzeń, który tworzy się w głębi jej podświadomości. Nocą gdy mgła jest wyraźna postaci mogą oddziaływać na świat materialny. W starej watasze, gdy wadera dużo korzystała z mocy, często polowała z mglistym centaurem, który strzelał z łuku do zwierzyny. Tisceranum kocha swój dar, jednak czeka aż zdobędzie nad nim pełną kontrolę.
Charakter: Tiska jest otwartą, młodą wilczycą szukającą przygód. To ona najczęściej rozpoczyna rozmowę z nieznajomymi. Przebywanie z innymi dodaje jej energii, co może męczyć mniej towarzyskie wilki. Mimo ogromnych chęci nie jest w stanie dogadać się z poważnymi towarzyszami. Gdy rozmowa przestaje być ciekawa, ratuje się wyważoną ironią i ma nadzieję, że rozmówca nada jakiś interesujący temat. Można ją nazwać typową nastolatką. Marzy o wielkiej miłości. Jest dość naiwna i bardzo śmiała. Starsze wilki mówią, że z wiekiem jej to minie. Ona natomiast zachowuje w sobie szczenięce spojrzenie. Nieraz narobiła sobie kłopotów i niczego jej to nie nauczyło. Choć na pierwszy rzut oka, tego zupełnie nie widać, Tiska stara się być coraz lepszym wilkiem. Kształtuje swoją osobowość, aby nikogo nie ranić. Marzy, aby zapisać się w pamięci jako dobra, inteligenta, ciepła i zabawna wadera. Wciąż poszukuje swojej pasji, próbuje wielu nowych rzeczy. Nie do końca wiadomo jak, ale nauczyła się pleść wianki z kwiatów. Podobno bardzo lubi zbierać szyszki. Nie
wiadomo jednak co z nimi robi. Krąży legenda, że je...je?
Wygląd: Tiska nie wyróżnia się barwą sierści. Jej szary grzbiet pokryty jest kilkoma białymi plamkami. Obsesyjnie dba o to by były czyste. W jej postawie i ruchach widać pozytywną energię, często się uśmiecha, co niewątpliwie dodaje jej uroku. Jest wyższa od większości samic. Patrzenie z góry dodaje jej pewności siebie. Pod białym futerkiem kryją się mięśnie niezbędne do długich polowań. Niebieskie oczy błyszczą pod wpływem emocji, co jest niezapomnianym widokiem.
Rodzina: Jej rodzina, cała i zdrowa, żyje bardzo daleko. Kali i Pant są rodzicami kochającego się rodzeństwa: Abadona, Eliata, Daszy, Tiski, Farsy i Kadeta. Razem z dziadkami tworzą dużą, wspaniałą rodzinę.
Partner: Szuka miłości, ale czy jest w stanie stworzyć związek na całe życie?
Potomstwo: Nymeria - córka, Theodore - syn
Historia: Tisceranum urodziła się jako czwarta z rodzeństwa w dużej, kochającej się rodzinie. Kali i Pant wychowywali swoje szczenięta w atmosferze miłości, szacunku i pełnego zrozumienia. Rodzeństwo zawsze trzymało się razem, robiąc mnóstwo ciekawych rzeczy. Mieszkali na obszarach, gdzie od wielu lat nie zdarzały się żadne katastrofy, wojny, choroby, ani inne nieszczęścia. Zwierzyny było pod dostatkiem, a całość tego cudownego raju była nieodwiedzana przez obcych, potencjalnie niebezpiecznych osobników. Dlaczego, więc odeszła? Otóż Tiska poczuła w sobie marzenie o innym
świecie, o poznaniu nowych miejsc i nowych wilków. Mimo, że z całego serca kochała swój dom, wiedziała, że nie może w nim zostać na zawsze. Porozmawiała z rodzicami, a oni w pełni ją zrozumieli. Wyruszyła przed siebie szukając nowego życia. Może postąpiła głupio, ale nie roztrząsa, gdzie byłaby bardziej szczęśliwa. Odważnie staje przeciwko trudnościom, na które sama się skazała opuszczając dom.
Urodziny: 12 CZERWCA
Ciekawostki:
-> Wadera uwielbia zapach kocimiętki i potrafi leżeć w niej godzinami.
-> Gdy ziewa, jej ogon drży, co jest niezwykle zabawnym widokiem
-> Tiska nie zaśnie jeśli nie będzie miała przy sobie kilku szyszek
Umiejętności:
Szybkość:  25
Siła:            14
Zwinność: 12
Moc:           22
Suma:         73
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Falvie
Dewiza: Za marnowanie mojego czasu rzucam klątwę.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 7 lat
Stanowisko: Tropiciel, służy jeszcze jako wyrocznia, ale to nieoficjalnie i na własne ryzyko.
Żywioł: Przepowiednia 
Moce: 
- Raz na jakiś czas może wyrzucić z siebie wierszyk przepowiadający jakąś przyszłość, najczęściej apokalipsę, czy plagę albo inne dziadostwo. Najgorszy jest fakt, że raz wypowiedziana przez nią przyszłość spełni się tak czy inaczej. Moc uaktywnia się niezależnie od jej woli.
- Czasami też potrafi wyśnić jakiś proroczy sen, to co widzi nie jest zbyt trudne do interpretacji, bo ukazują jej się konkretne zdarzenia. Potrafi też kogoś pobłogosławić takim snem, wtedy ona sama ma spokojną noc, a wybraniec męczy się z koszmarem.
- Widzenie, jest to specjalna odmiana przepowiadania przyszłości krótkoterminowej, na przykład do godziny czy dwóch wprzód. Radzę nie grać z nią w karty. Potrafi używać z własnej woli.
- Wadera potrafi rzucać klątwy, w zależności od potęgi klątwy i jej mocy oraz rodzaju możesz gadać wierszem przez tydzień albo złamać nogę na polowaniu. Używa tego najczęściej naumyślnie, powtarzam najczęściej… bo czasami miotnie jakimś przekleństwem i przypadkiem trafi jakiegoś przechodnia.
- W związku z tym, że jej moce potrafią prowadzić do katastrofalnych skutków, jej żywioł zapewnił jej ochronę umysłu przed czymkolwiek co chciałoby go oszukać. Znaczy to, że jest odporna na wszelkiego rodzaju manipulacje, kłamstwa nieważne czy magiczne czy nie oraz na czytanie w myślach albo właśnie przejmowanie umysłu. Więc takie działania w jej kierunku są niezalecane.
Charakter: Jest to nadpobudliwe i ciężkie do zrozumienia stworzenie, które dość często żyje we własnym świecie. Lekko kopnięty umysł wilczycy pracuje w niezbadany dotąd sposób. Falvie bowiem jest tajfunem nieprzewidywalności. Przez jej gwałtowność i pokręcone wyciąganie wniosków efekty jej działań są dość interesujące.
Falvie na porządku dziennym posługuje się sarkazmem i ironią. Często potrafi być wredna, przeważnie niespecjalnie, po prostu najpierw mówi potem myśli. Polega generalnie na instynkcie, który mówi jej kiedy stąpa po cienkim lodzie albo kiedy czas na taktyczny odwrót, rzadko też kiedy takowy instynkt się myli więc ufa mu bezgranicznie. Jest impulsywna i śmiało kroczy przez życie, wyznaje zasadę, że szansa jest tylko jedna przez co porzuciła już wiele wilków na swojej drodze. Efektem jest jej teraźniejszy problem z zaufaniem. 
Generalnie traktuje każde inteligentne stworzenie z dystansem, bo nigdy nie wiadomo co może chcieć i czy przypadkiem bycie miłym i uczynnym nie jest tylko przykrywką. Tak zgadliście, ma lekką paranoję. Jest podejrzliwa w wielu sprawach. Zdobycie zaufania nie jest w takich warunkach proste, jednak nie jest niemożliwe. Dopóki wadera nie przekona się, że nie jesteś potencjalnym zagrożeniem, będzie cię traktować z należytą ostrożnością, czasami podchodzącą pod wrogość. Jeżeli jakimś cudem zaskarbisz sobie jej zaufanie, zyskasz przyjaciela bez krzty instynktu samozachowawczego, wpadającego na naprawdę durne pomysły, jednak niezmiernie lojalnego.
Wadera jest typową indywidualistką i jak już wspomniałam lubi wprowadzać w życie głupie pomysły. Medycy mają z nią łapy pełne roboty, bo kiedy raz poskładają ją do kupy, ona znów łamie kość albo coś innego. Nie znosi kiedy ktoś jej ględzi, że to co robi jest niebezpieczne, bo ona ma tego świadomość. Pewnie mogłaby skorzystać z mocy i przewidzieć efekt swoich pomysłów i działań, jednak… Gdzie w tym zabawa?
W stosunku do watahy jest lojalna, a przynajmniej taka będzie dopóki ta jej nie zawiedzie.
Macie o niej podstawowe fakty i to powinno wystarczyć, reszta wyjdzie w praniu
Jakby co można do mnie pisać
Wygląd: Falvie to w większości pokryta czarnym futrem długonoga istota. Z winy czterech nieproporcjonalnie długich szczudeł, dzięki którym się przemieszcza jest jednym z wyższych wilków w watasze. Czymś co rzuca się w oczy na pierwszym spotkaniu to złote fosforyzujące wzory, które potrafi zapalić na życzenie. Kolejną charakterystyczną cechą na pewno będą dwa lekko zagięte rogi. Jednak jest coś co może niektórych przyprawić o ciarki i są to jej oczy, dwa idealnie białe okręgi, nie posiadają one żadnej tęczówki, czy źrenicy, przez co nigdy do końca nie wiadomo, w którą stronę patrzy. Skoro jesteśmy przy kolorze białym, to należy też wspomnieć, że futro na górze szyi i nos również są tego zabarwienia. Pod futrem, które swoją droga jest tragicznie gęste, ma niezliczony arsenał blizn, mniejszych lub większych, które są wynikiem jej genialnych pomysłów.
Rodzina: Uwaga drażliwy temat, najchętniej cisnęłaby w nich jakąś potężną klątwą.
Partner: Brak
Potomstwo: Nie lubi dzieci i nie potrafi się nimi zajmować, po prostu nie.
Historia: Urodziła się w małej watasze, żyła szczęśliwie do 2 roku życia, a potem pojawił się jej żywioł. W wyniku tego powstała przepowiednia mówiąca o rychłej zagładzie watahy, przez co została wygnana i błąkała się po świecie rozwijając swoje moce czytaj rzucając klątwy i zsyłając sny na przypadkowe istoty.
Urodziny: 17 listopada, Skorpion
Ciekawostki:
- Wykazuje zainteresowanie ogniem, jej jaskinia jest pełna różnego rodzaju płonących rzeczy, gdyby chciała mogłaby pewnie złożyć całą tęczę z różnokolorowych płomieni.
- Uwielbia wszystko co ciepłe. Podczas lata można ją znaleźć smażącą się na jakim nagrzanym kamieniu w pełnym słońcu.
- Boi się odpowiedzialności, wszelakiego rodzaju.
- Potrafi wchodzić na drzewa, a nawet po nich skakać niczym wiewiór, jednak to wcale nie znaczy nie nie spada.
- Jej węch jest ponadprzeciętny, przez co nie lubi intensywnych zapachów.
- Jest biseksualna
Umiejętności:
Szybkość:  3
Siła:            1
Zwinność: 4
Moc:           6
Suma:         20 (W tym 6 ukrytego potencjału)
Właściciel: Falvie#6759


Imię: Kamael
Dewiza: Uważajcie na marzenia, kochani. Czasem spełniają się, jak klątwa.
Płeć: Basior
Wiek: Posiada dumny wiek 13 lat, czyli swoje już zdołał przeżyć.
Stanowisko: Obrońca
Żywioł: Choć posiada skrzydła, żywiołu obecnego nie ma. Pozory lubią mylić, czyż nie?
Moce: Moce? Poza lataniem jako naturalną zdolnością dla wielu skrzydlatych istot, nie jest w stanie się niczym pochwalić. Przynajmniej nie do momentu Oświecenia.
Charakter: Królewska krew zdecydowanie może się kojarzyć z tym prawie zawsze opanowanym, dostojnym wilkiem, choć prawda jest nieco inna, bo w żyłach płynie wyłącznie krew generała. Po latach ciężkiej pracy Kamael opanował niemal do perfekcji sztukę wewnętrznego spokoju oraz powstrzymywania emocji, która jest obca wielu innym wilkom. I nie jest to zwyczajne chowanie gniewu czy rozpaczy za maską, oj nie. Ten basior stał się nieczuły na bodźce dochodzące go ze świata, uodporniony na emocje, które mogłyby zaburzyć jego taflę widzenia otoczenia. Okazjonalny uśmiech nie oznacza szczęścia, tylko pokazuje, że wilkowi coś się podoba. Ściśnięte ku sobie brwi częściej symbolizują skupienie czy zamyślenie, niż reakcję na to, co właśnie dociera do umysłu Kamaela, czy byłaby to cała sytuacja, czy rozmowa. Tylko łzy są szczere, prawdziwe, choć ujrzeć łzę na jasnokremowym policzku to jak ujrzeć tęczę ciemną, pochmurną nocą. Niemożliwe. Czy jest coś jeszcze, czym można opisać Kamaela? Być może jego stosunek do innych? Tak, owszem. Skrzydlaty, pomimo swojej niewrażliwości, nie stroni od towarzystwa. Wręcz przeciwnie, łatwo się odnajduje, całkiem sporo mówi, a kiedy trzeba, potrafi okazać głęboką empatię i wesprzeć swojego bratniego. Przecież to nie bezduszny potwór, a tylko przytulanka wyprana z emocji, gotowa wytrzeć twoje łzy, gdy będziesz opierać się o jego ramię.
Wygląd: Wilk o dwóch parach skrzydeł siłą rzeczy musi być umięśniony. Tak też jest i w tym przypadku, bo mimo że Kamael wydaje się dość puszysty z winy grubego futra, pod tym pluszowym okryciem znajduje się zbita, twarda masa potężnych mięśni, wyćwiczonych pod wpływem częstych lotów. Obecność skrzydeł - na dodatek dwóch par, co już było wspomniane - nadaje basiorowi nieco większe rozmiary niż jest w rzeczywistości, bo gdyby pozbyć się na chwilę tych dodatkowych wyrostów, wilk należałby raczej do niskich osobników o średniej budowie ciała. Sierść bywa różna, czasem jasnokremowa, czasem cytrynowo biała, jednak nie zmieniają się dwa pasy różnych odcieni na skrzydłach, plamki na palcach przednich łap oraz wzory na twarzy, którym wielu przypominają łzy. Dość wyjątkowo na takim tle wyglądają intensywnie niebieskie oczy, przeszywające na wskroś i zawsze obserwujące.
Rodzina: Rodzina pozostała w dawnej watasze o dumnej nazwie Alis Caelorum. Ojcem wilka jest, bądź był, Jofiel, generał i przywódca wojowników, matka nosi, czy może nosiła, kto wie, imię Lahariel, a imiona rodzeństwa, które Kamael jeszcze zna i pamięta, brzmią, ewentualnie brzmiały, Jael, Haniel, Eae oraz Dumah.
Partnerka: Domino
Potomstwo: Smoła, Katarakta i Domael - córki
Historia: Czy jest tu wiele do mówienia? Kamaelowi głupio się przyznawać, jednak pojawienie się w watasze Srebrnego Chabra było czystą fortuną narzuconą przez Jasność, gdyż pierwotnie basior nigdy nie miał zamiaru opuszczać rodzinnych stron. Jednak po pożarze w lesie, drobnym wypadku i poprzez nakierowanie przez pewnego tajemniczego atramentowego basiora, skrzydlaty zdołał trafić do krainy, gdzie chabry rosną na srebrzyście. A skoro Jasność go tu skierowała, to równie dobrze może tu zostać, dopóki go nie wygoni(ą).
Urodziny: Urodzony pod znakiem Barana, to jest 5 kwietnia
Ciekawostki:
Umiejętności:
Szybkość:  8
Siła:            16
Zwinność: 10
Suma:         34
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Yolotl
Płeć: Basior
Stanowisko: Uczeń
Żywioł: Nie miał czego przejąć od rodziców.
Moce:
Charakter: Dla Yolotla najcenniejszą cechą charakteru jest ciekawość, którą bardzo pieszczotliwie pielęgnuje. Nie ma w zwyczaju dopytywać, zamiast tego szuka i bada na własną łapę, korzystając z wszelkich dostępnych dla niego sposobów. Stara się być za wszelką cenę samodzielny, i choć objawia się to przede wszystkim w sferze odkrywania, ma wpływ także na inne aspekty życia. Yolotl nie polega na dorosłych, szukając samodzielnie pożywienia, schronienia i innych ważnych do przetrwania rzeczy. Jego nadmierna potrzeba samodzielności wywodzi się z braku wsparcia od strony rodziny – w jego oczach Pinezka nigdy go nie chciała, ale musiała go przygarnąć i Yolotl czuje się odpowiedzialny, by zapewnić jej jej wolność. W rzeczywistości białej waderze ciężko samotnie wychować szczeniaka, szczególnie z jej mocą i choć stara się jak może, popełnia dużo błędów. Młody basior twierdzi, że nie ma jej tego za złe, jednak jeśli ktoś zdołałby znaleźć go w środku nocy, usłyszałby, jak potomek Tii żali się niebiosom i popłakuje w samotności.
Rodzina: Mamą jest zmarła przy porodzie Tia, ojcem zaś Odnet z Watahy Cieni. Ma również brata i siostrę, którzy zostali w Watasze Cieni. Obecnie opiekuje się nim Zendayafiri Nere’e Citlali Pinezka.
Historia: Znana Watasze Srebrnego Chabra wersja mówi, że Yolotl został znaleziony przez Variaishikę, kiedy został podrzucony w wiklinowym koszu z wiankiem kwiatów. Vari pozwolił Pinezce przygarnąć szczeniaka. To ona nadała mu imię.
Urodziny: 11.11
Ciekawostki: › Jego imię znaczy „serce”
Umiejętności:
Szybkość:  12
Siła:            12
Zwinność: 12
Moc:           2
Suma:         43 (w tym 5 ukrytego potencjału)
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu

Imię: Olivier w skrócie Oli
Dewiza: Dwie Głowy to jednak o jedną za dużo.
Płeć: basior
Wiek:  4 lata
Stanowisko: Pomocnik 
Żywioł: Miłość i woda
Moce: 
—Są wodoodporni. I to w wyjątkowy sposób, ponieważ woda nie trzyma się ich futra w żaden sposób. Idąc pływać wychodzą suche, pada deszcz – suche. Taka to przedziwna sprawa.
—Podświadomie potrafią czarować wilki swoimi słodkimi oczkami. Można powiedzieć że nadrabiają za deformacje. (zazwyczaj robiąc takie słodkie oczka dostają czego chcą)
Charakter: Oli stanowi głos rozsądku. Nieśmiały głos rozsądku ale jednak. Łatwo pojmuje społeczne zasady, przynajmniej lepiej od siostry i często pomaga jej w rozumieniu ich. Pilnuje aby nie wpadli w tarapaty, albo żeby konsekwencje słów jego siostry były znacznie mniejsze. Minusem jest to że zrobił się bardzo nieśmiały, wręcz zawstydzony faktem, że śmiał wybrać płeć inna niż jego siostra. Przerażony, że będzie surowo oceniany za wybryki jakie wyprawia, pomimo że czuje się dobre jak jest teraz. Boi się wzroku innych wilków, często mając problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego. Dobrze że ma siostrę po swojej stronie, która zawsze broni go całą sobą. Dosłownie. Gdyby nie to że są w jednym ciele to pewnie i swoim ciałem by go przysłaniała. Jednak mimo wszystko, pomimo tych mrocznych myśli czasem nawiedzających jego głowę, pomimo nieśmiałości i braku odwagi, jest w miarę pozytywny. Lubi się uśmiechać lubi słuchać historii innych i wyrażać swoje zdanie kiedy czuje się bezpiecznie. 
Wygląd: Oli i Oliwia są idealnym połączeniem rodziców. Ich kolory to blond, brąz i błękit z odrobiną poszarzałej bieli. Oboje posiadają błękitne oczy i uszy, gdzie Oli ma wokół swojego wnętrza ucha różową obwódkę. Ich fryzurki są jasnobrązowe, ich trzy ogony w trzech różnych połączeniach kolorów ciała, a po środku wielkiej klatki piersiowej znajduje się nie do końca uformowana łapka. Są wilkiem średniej wielkości, można powiedzieć, że takiej zwyczajnej, tylko ich nogi są nieco dłuższe niż przeciętnie, zwłaszcza przednie. Silniejsze i mocniejsze, aby utrzymać ciało w pionie i biegu.
Rodzina: Ich mam a, Tijadea, nie żyje. Ich ojciec, Romeo, jest dla nich nieważny, jakby zaginiony duch. Ich opiekunem jest ich wujek Bleu, któremu uroczyście mówią tato. Mają trzy przybrane siostry: Atlantę, Ranę i Myszkę.
Partnerka: brak
Potomstwo:  brak i nie mogę mieć niestety
Historia: urodzili się w watasze
Urodziny: 17. 03
Ciekawostki:
—Urodzili się jako bliźnięta nierozdzielone, początkowo martwe, żywe dzięki sprawnej pracy medyków watahy. Ich nietypowy wygląd charakteryzuje się widocznym rozdzieleniem głów i znacznie większą klatką piersiową. Łącznie posiadają półtorej mostku i  specyficznie zbudowane dwie klatki żebrowe, przez co ich pierś jest szersza od innych.
—Mają wrodzoną wadę serca. Chociaż może to nie wada, tylko kwestia posiadania większej ilości ciała do utlenienia. Ogółem, objawia się to szybszym zmęczeniem i dłuższymi odpoczynkami od reszty szczeniąt. Niekiedy zadyszką i atakami duszności. 
—Złączone w jedno ciało posiadają oba narządy płciowe, które niestety są średnio sprawne. Są bezpłodni.
Umiejętności:
Szybkość:  7
Siła:            7
Zwinność:  7
Moc:           3
Suma:         24
Właściciel: Wolni Obywatele Chabrowego Reżimu


Imię: Theodore, Theo, Theoś
Dewiza:
Nie robię nic złego….
tylko nie przestrzegam prawa
Płeć: Basior
Wiek: 10 lat
Stanowisko: Strateg (emerytowany)
Żywioł: Ognista mgła
Moce: Cała moc została zaprogramowana tak, by móc skutecznie walczyć z przeciwnikiem. Theoś więc potrafi wytworzyć długie pasma niebieskiej, ślicznie połyskującej, wywołującej głębokie poparzenia mgły. Moc szerokiego rażenia. Mgła zwykle swobodnie roztacza się dookoła wilka, niemal niewidoczna otacza wszystko w promieniu kilku metrów, w każdej chwili jest gotowa do gwałtownego zagęszczenia się i porażenia wszystkich organizmów żywych. Wrodzone opanowanie wilka utrzymuje mgłę pod jego kontrolą. Zazwyczaj.
Charakter: Jaki obraz ukazuje się na słowa: „broń biologiczna”? Być może bezwzględny, żądny krwi osobnik, siejący postrach wszędzie, gdzie się pojawi. Theodor, choć sprawia wrażenie groźnego, jest tego całkowitym przeciwieństwem. Tląca się od małego ciekawość świata ukierunkowała się w stronę historii wilków. I tak basior potrafi godzinami studiować kroniki zamierzchłych pokoleń, badać motywy zbrodni, próbując zrozumieć decyzje przodków. Przy czym przyswoił sobie nieco przestarzały savoir-vivre. Jest więc bardzo uprzejmy i honorowy, asertywny i charyzmatyczny, szanuje szczególnie starszych, szczeniaki i wadery. Gdy ktoś wejdzie mu w drogę, zmierzy się z nim i z absolutną powagą przyjmie wynik jako obowiązujące prawo. A skoro już o tym mówimy… Teo wychodzi z założenia, że jeśli coś robi – robi dobrze. Poświęci dużo czasu na rozważanie każdego swoje poczynania, weźmie pod uwagę kontekst moralny, filozoficzny, historyczny, a jeśli wynik tych rozmyślań wyjdzie wbrew obowiązującym normom kulturowym czy prawnym – i tak zrobi swoje. Basior jest opanowany i nigdy nie usłyszysz jego podniesionego głosu. W sytuacjach stresowych przejmie stery, tylko jeśli uważa, że nie ma obok nikogo bardziej odpowiedniego. Zazwyczaj nie wychodzi przed szereg, swoje zdanie wyrazi dopiero gdy sam uzna je za godne podzielenia się. Bardziej chaotycznym duszom ciężko będzie się z nim dogadać. Choć i racjonaliści nie będą mieli łatwo. Basior w sercu jest artystą i filozofem, a tacy nie łatwo dogadają się z innymi. Jest zainteresowany każdą formą sztuki: od plecenia wianków do rzeźbiarstwa. Dzieło łap wilczych poszerza jego horyzonty, zachwyca i dostarcza nowych pomysłów. Choć Theo nigdy nie jest rozemocjonowany, to jednak pozostaje wrażliwy na piękno. Niejednemu może przeszkadzać jego potrzeba kontroli, inni z kolei będą go cenili za poczucie bezpieczeństwa. Zwykle bardzo długo zawiązuje przyjaźnie, ale gdy już to zrobi, swoim bliskim odda ostatni włos ze swojego futra.
Wygląd: Basior jest wysoki i mocno zbudowany. Szeroka klatka piersiowa i masywne łapy sprawiają, że wygląda groźnie, co odstrasza potencjalnych przeciwników, jednak pozory te zawdzięcza przede wszystkim gęstej sierści. Sam polega raczej na swojej mocy niż na mięśniach. Futro z przodu jest białe, na grzbiecie wpada w szarość przerywaną białymi plamkami, by przy ogonie wejść w całkowitą czerń. Zawsze w jego pobliżu wiruje ledwie widoczna za dnia, i wyraźniejsza w nocy niebieska mgła, stale wyciągnięta broń, zawsze gotowa do ataku. Czy jest przystojny? Są różne gusta, to i on może komuś przypasuje.
Rodzina: Mama Tiska, Ojciec Magnus, siostra Nymeria i on. Łatwo poszło, co nie?
Partnerka: Na razie nie
Potomstwo: Jak wyżej
Historia: Theodore powstał w ramach rosyjskiego eksperymentu. Porwani przez ludzi Magnus i Tiska byli poddawaniu przeróżnym badaniom w ramach projektu wyprodukowania nowej formy broni biologicznej. Nie jest więc owocem miłości, ale strzykawki wbijanej w komórkę. Jego geny są zmodyfikowane tak, by tak zwane „osobliwe właściwości” działały jak najsilniej.
Urodziny: 20 stycznia
Ciekawostki: Dzieli z matką niepospolity afekt do kocimiętki… i szyszek.
Nie potrafi odczuwać strachu.
Wykrada z wioski książki historyczne i podróżnicze.
Umiejętności:
Szybkość:  13
Siła:             8
Zwinność: 15
Moc:           25
Suma:         61
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu


Imię: Miguel
Dewiza: Bądź gotów do poświęceń.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Basior
Wiek: 8 lat
Stanowisko: Poganiacz 
Żywioł: Kontrola Krwi
Moce: 
- Główną mocą Miguela jest kontrola jego własnej krwi. Może on nią manipulować w dowolny sposób. 
- Może on wytwarzać tymczasową broń z własnej krwi lub wszelkiego rodzaju przedmioty 
- Może on nieco zmieniać strukturę krwi, dzięki czemu bronie, które z niej wykona są wytrzymalsze i bardziej niebezpieczne
- Może uznać, że byłby dawcą idealnym, gdyż może zmieniać budowę komórek krwi i ich właściwości 
- Można uznać, że dodatkową zdolnością, jaką posiada są skrzydła, które pojawiają się na jego grzbiecie. 
Charakter: Samiec ten charakterem przypomina wulkan. Składa się podobnie jak on z dwóch charakterystycznych części.
Pierwsza z nich to twarda i mocna skorupa. Wilk ten na pierwszy rzut oka wydaje się zamknięty w sobie i niezbyt chętny do bliższych kontaktów. Skutecznie stara się zachować ów pozory, gdyż lęk przed ponowną utratą bliskich jest niebywale silny. Dlatego też w chłodny sposób traktuje innych, by nie przywiązywać się do nich. Zawsze stara się wyglądać na opanowanego i obojętnego. Wie, że dzięki temu niewiele wilków będzie chętnych do poznania go.
Druga część do gorąca lawa. Ta część ukazuje się wtedy, gdy Miguel zaczyna zawodzić. Zawsze dąży do celu i jest gotów poświęcić wiele, by osiągnąć sukces. Gdy zaś zawodzi, traci nad sobą kontrolę. Staje się porywczy i nieobliczalny. Jest to wynikiem wpływu „wychowania” za młodu. Miguel nie znosi porażek i walczy do końca. Jest cholernie uparty i ciężko do niego dotrzeć, gdy coś sobie postanowi.
Część lawy można interpretować również jako te pozytywniejsze cechy. Mimo iż basior niezbyt często to ukazuje, to jest naprawdę opiekuńczy (na swój sposób). Każdą bliską mu osobę jest gotów chronić własnym ciałem, nawet, gdy śmierć stoi tuż przed nim. Będzie chronił bliskich póki jego serce nie przestanie bić.
Wygląd: Miguel jest osobnikiem, który na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się zbyt na tle swoich wilczych braci. Jest to dość wysoki, dobrze zbudowany samiec o sierści w odcieniach brązu. Nieco bardziej niezwykłe stają się jego oczy, które zazwyczaj mają kolor brązowy, lecz podczas używania mocy lub zdenerwowania zmieniają kolor na czerwień, a źrenice się zwężają. Podział kolorów futra dzieli się na jaśniejszy kolor, obecny na łapach, brzuchu, podbrzuszu i dolnej części pyska, głowy, jak i ogona. Drugi kolor to znacznie ciemniejszy odcień brązu, który obecny jest na grzbiecie, górnej części ogona i głowy, a także niewielkiej części przednich łap, w postaci kształtów dwóch zakrzywionych ostrzy. Czasem można dostrzec na jego grzbiecie skrzydła w czerwono-czarnych kolorach. Zazwyczaj jednak preferuje ich brak. 
Rodzina: Wszyscy jego krewni i bliscy nie żyją. 
Partnerka: Brak, Miguel raczej nie przyciąga innych swoim charakterem 
Potomstwo: Własnego nie posiada, ale kiedyś uznawał pewną waderę za przybraną córkę. Niestety została zamordowana. 
Historia: Miguel narodził się w odległej watasze. Jego rodzicielka była najukochańszą waderą na świecie. Tak, była. Została zatruta kilka miesięcy po porodzie. Podano jej zatrute jagody, lecz nie znaleziono sprawcy. Niedługo po tym, gdy samiec skończył półtora roku odszedł z watahy. Wędrując odnalazł paczkę samotnych wilków, które chętnie przyjęły go pod swoje skrzydła. Wilki były niczym rodzina, więc nie wybierano przywódcy. Niedługo po nim, do paczki dołączyła wadera z młodą córką. Samiczka szybko polubiła Miguela z wzajemnością. Niedługo po tym matka Miry zmarła, osierocając ją. Miguel przejął nad nią opiekę.Niedługo po ukończeniu przez niego czterech lat, cała paczka zatrzymała się na nieznajomym terenie. Miguel został wysłany na zwiady. Niestety rozproszony przez hałas lasu zgubił drogę, przez co powrót zajął mu o wiele więcej czasu. Gdy znalazł się na miejscu zastał makabryczny widok. wszyscy, byli martwi... Niedaleko usłyszał głos wrogów. Domyślił się, że to oni zabili jego bliskich. Chęć zemsty przyćmiła jego umysł. Prowadzony chęcią zemsty zaatakował jednego z wilków, lecz reszta ruszyła mu na pomoc. Ranny Miguel postanowił uciec, by zemścić się dopiero wtedy, gdy stanie się silniejszy. W ten właśnie sposób znalazł się tu. Zdecydował, że pozostanie w watasze, by móc przygotować się do zemsty. Po niej, będzie wiernie służył WSC, by nigdy więcej nikogo nie zawieźć. 
Urodziny: 18 sierpnia, Lew
Ciekawostki:
- do wykonania artów użyto lineartów do bezpłatnego użytku autorstwa Aviaku 
(https://www.deviantart.com/aviaku ) 
- Jego moc polega na tym, że musi wykonać sobie krwawiącą ranę. Dopiero wtedy może używać mocy (Moc dotyczy jedynie jego krwi) 
- Jego moc obudziła się podczas "taktycznego odwrotu", gdy zamordowano jego bliskich 
- Gdy Basior odczuwa silny stres często oblizuje pysk. 
- Przez swoją moc musi często spożywać mięso z dużą ilością krwi, dzięki temu zwiększa nieco swoją regenerację. 
- Miquel boi się przywiązania na nowo, wie jak bardzo silny jest ból utraty bliskich. 
- Samiec ma zazwyczaj niespokojny sen, przez co często cierpi z powodu nieprzespanych nocy. 
- Zazwyczaj najskuteczniej wycisza się nocą, spoglądając w gwiazdy 
- Dla większości wilków jest niebywale chłodny, lecz wydaje się cieplejszy, jeśli chodzi o szczeniaki. 
- Zdjęcie spokojnego Miguela ze skrzydłami
Umiejętności: 
Szybkość:  3
Siła:            4
Zwinność: 3
Moc:           11
Suma:        23 (w tym 2 ukrytego potencjału)
Właściciel: DC: Algrea


Imię: Harpia 
Dewiza:
Wszyscy pytają mnie, co robię zimą, kiedy nie ma roślin.
Powiem ci, co robię.
Patrzę przez okno i czekam na wiosnę.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Basior
Wiek: 6 lat
Stanowisko: Pieśniarz
Żywioł: Natura oraz Kwas
Moce: 
— Harpia potrafi porozumieć się z każdym zwierzęciem
— Dotknięciem potrafi uleczyć drobne rany, lub małe roślinki 
— Umie kontrolować rośliny
— Potrafi wytworzyć dość niebezpieczną kwasową ślinę
Charakter: Harpia jest dość specyficzny i potrafi być zmienny jak pogoda w wiosnę, którą tak uwielbia. Najczęściej jest małym, uroczym gnomem, który uwielbia zawierać nowe przyjaźnie. Bardzo lubi robić żarty, nawet nieznajomym, co zazwyczaj nie kończy się za dobrze. Harpia jednak, ma swoją drugą stronę. Gdy nazwie się go Szczeniakiem lub Dzieckiem, można narazić się na trafienie na „Listę Wrednych wilków”. Basior będzie obrażony, lub nawet zły, co wygląda bardziej uroczo niż groźnie, jednak nie potrafi się on długo gniewać i po tygodniu znów będzie traktował Cię jak przyjaciela, co tym samym sprawi, że znikniesz z jego czarnej listy. Dodatkowo, Harpia ma mnóstwo przyjaciół. Są to nie tylko wilki, lecz również lisy, zające, ptaki i mnóstwo innych gatunków. Ma on również w zwyczaju, zauważać rzeczy, które są absurdalnie oczywiste, nie przeszkadza mu to jednak, innym chyba też nie, No chyba, że czegoś nie zauważył. Harpia zawsze chętnie Pomoże i będzie próbował, nawet jak nie da rady. 
Wygląd: Harpia jest mały. A mówiąc mały, nie mam na myśli, wilka wielkości lisa. O nie, nie. Harpia jest ciut większy od dorodnego zająca. Na końcu jego krótkich łapek, nie znajdują się normalne wilcze łapy. Zamiast nich, Basior ma kopytka. Dodatkowo na środku głowy, ma niedługi, jednak ostry róg. Na głowie ma włosy, które są w kolorze różu i brudnego niebieskiego. Ogon ma troszkę dłuższy od ciała, a jest on różowo - niebieski. Przy tylnych nogach, ma futerko, w tym samym odcieniu różu co na końcówce ogona. Ciało jest w głównej mierze jasnozielone, jednak przy łapach drastycznie zmienia się to w brudny niebieski. Na brzuchu i nogach, ma różowe zawijasy. Jego najwcześniej uśmiechnięty pyszczek, zdobią granatowe oczy, duże uszy i mały czarny nosek.
Rodzina: 
Matka: Freya - Żyje, jednak nie należy do Watahy. NPC.
Ojciec: Nuva - Żyje, jednak nie należy do Watahy. NPC.
Partnerka: Brak 
Potomstwo: Brak 
Historia: Rodzice Harpii, mimo iż próbowali wiele razy, nie zdołali począć szczeniaków. Zrozpaczeni udali się do maga i poprosili go o pomoc. Ten kazał przynieść im jakąkolwiek zwierzynę. Tak też uczynili i przynieśli truchło zająca. Mag użył swej magii i ciało zmienił w szczeniaka. Uradowana para, dziękowała mu żarliwie. Zabrali malca do jaskini i wychowywali go. Harpia niestety jednak nie rósł. Cały czas był taki jaki na początku. Mały. Nuva i Freya nie przejmowali się jednak tym. Gdy Basior osiągnął dorosłość, pożegnał się z opiekunami i wyruszył w swoją drogę. Obiecał, że ich kiedyś odwiedzi. Gdy Harpia spacerował po terenach Watahy, natknął się na samego Alfę. Po niezbyt długiej rozmowie, Harpia stał się prawowitym członkiem Watahy, a niedługo później również i Pieśniarzem. 
Urodziny: 24.04
Ciekawostki: 
— Ulubioną porą roku Basiora jest wiosna 
— Harpia zdecydowanie woli jeść rośliny od mięsa 
— Jego głos brzmi tak: https://youtu.be/1oCPm7dnlOo
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            1
Zwinność: 4
Moc:           5
Suma:         20 (w tym 6 ukrytego potencjału)
Właściciel: 🐲🐉Smoczek aka Wiosenka 🐉🐲#6927


Imię: Kezuko
Dewiza: Nie wszystko co mówią inni jest prawdą
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Basior 
Wiek: 6 lat
Stanowisko: Wychowawca szczeniąt 
Żywioł: Gdybym miała przypisać żywioł do tej mocy, byłby to raczej umysł. 
Moce: Kezuko posiada w sobie Mroczną bestie, która jest niebezpieczna i nieokiełznana. Wilk musi panować nad sobą, gdyż przy silnych, złych emocjach, bestia zaczyna przejmować nad nim kontrolę. Koszmar (Tak nazywa się ten potwór) siedzi w głowie Kezuko i może z nim normalnie rozmawiać oraz podpowiadać mu. Dodatkowo, w ostatnim czasie Kezuko odkrył, że umie w telekinezę.  
Charakter: Kezuko jest spokojny i cichy. Nie przepada za rozmowami i niechętnie je przeprowadza, jednak nie jest przy tym wredny czy zgryźliwy. Dodatkowo jego odpowiedzi są zazwyczaj krótkie i zwięzłe. Jednak jeśli sytuacja tego wymaga, umie sklejać długie zdania. 
Nie jest on jakoś bardzo towarzyski, zdecydowanie wystarcza mu towarzystwo wspaniałego Kozmara. Umie godzinami siedzieć nad jedną, nawet czasami bezsensowną rzeczą, jest to spowodowane tym, że wszystko co robi, musi być zrobione perfekcyjnie. Stara się być dobrym wilkiem, jednak każdy popełnia błędy. On do swoich przyznaje się do swoich praktycznie od razu, gdyż nie lubi kłamać jak i być okłamywanym. Kocha Watahę i oddałby za nią życie i mimo, że nie okazuje tego jakoś super mocno, tak właśnie jest. Rzadko kiedy żartuje a gdy to się dzieje, to albo jest chory, albo ma super dobry dzień. Nie przepada za walką, dlatego, że fatalnie mu ona idzie. Uważa, że najpierw trzeba porozmawiać, a dopiero potem walczyć. 
Wygląd: Jego postura jest zwinna, smukła i wysoka. Sierść jest średniej długości, dłuższa na szyi i ogonie. Uszy duże, trochę nieproporcjonalne do reszty ciała. Kufa średnia. Prawe oko ślepe, zaś lewe fioletowe. Ogon długi i puszysty, aż ciągnie się za nim. Łapy długie, idealne do biegu. Futro jest białe, w ciemno i jasno niebieskie plamy, które obejmują głównie obszar głowy i tułowia. Na głowie zakręcone rogi, a na plecach skrzydła. Na  łapach, od wewnętrznej strony jest wystający pazur . Nos, wnętrze uszu i pazury ma czarne. Na pyszczku piegi. 
Rodzina: Nisha - Żyje i nie należy do Watahy. NPC.
Ojciec: Hinto - Żyje i nie należy do Watahy. NPC.
Brat: Tinako - Żyje i nie należy do Watahy
Partnerka: Na razie nie znalazł tej (lub tego) jedynej 
Potomstwo: Brak 
Historia: Urodził się razem z bratem, jednak rodzice znienawidzili go od samego początku. Pewnego dnia zostawili go na pastwę losu. Kezuko błąkał się, aż trafił na Watahę. Dorósł i wychował się w niej.
Urodziny: 06.09 
Ciekawostki: 
Nie lubi Koszmara, ale uwielbia go jednocześnie 
Jego język jest długi i rozwidlony . Taki wężykowaty. 
Umiejętności:
Szybkość:  4
Siła:            1
Zwinność:  4
Moc:           5
Suma:         20 (w tym 6 ukrytego potencjału)
Właściciel: 🐲🐉Smoczek aka Wiosenka 🐉🐲#6927


Imię: Mikaela w skrócie Mika
Dewiza:
Czasami prawda jest tajemnicą,
jaką skrywasz przed samym sobą,
bo życie w kłamstwie jest łatwiejsze.
~ A. Silvera
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Basior
Wiek: 9 Lat
Stanowisko: Zielarz
Żywioł: Nieodkryty
Moce: Nadal poszukuje, wrażenie posiadania mocy jest w jego sercu od dawna
Charakter: Wilk bardzo ciekawy otaczającego go świata, bardzo wrażliwy na wszelkie bodźce. Niestety jego ciekawość prowadzi do wielu nieciekawych a często wręcz nieprawdopodobnych zdarzeń, a jego ,,supermoc” czyli wieczny pech skutecznie uprzykrza mu egzystencję. Wilk na pierwszy rzut oka wydaje się być pełen energii a różne śmieszne przygody są raczej jego powodem do dumy niż rzeczą wpychającą go do mentalnego dołka. Nigdy nie powie innemu wilkowi przykrych rzeczy (nawet jeśli to prawda), poczułby się nieswojo raniąc innych słowem.  Jego chęci do pomocy są nad wyraz wielkie i zawsze stara się z całego serca zrobić co tylko może, by zadowolić innych. Często jest on tak bardzo zabiegany, że zapomina jeść przez co wygląda on jak wygląda, jest zdania, że zawsze jest coś do roboty czy bardziej czy mniej ważnego. Kiedy ma on wszystkiego dość po prostu znika jak duch, idzie  w głąb lasu i zbiera sobie zioła, czyli po prostu relaksuje się robiąc coś co uwielbia. Oczywiście nigdy nikomu nie mówi, że gdzieś idzie a jak wpada w tarapaty jego duma nie pozwala mu wołać o pomoc i jakoś sam sobie daje radę.
Wygląd: Jest to szary bardzo wysoki basior o dość puchatym futrze i długim ogonie. Wilczek posiada wysoką i bardzo szczupłą budowę, dosłownie widać mu żebra a łapy są bardzo suche, bez problemu zobaczyć na nich idzie zarysy kości. Zimą o wiele trudniej wychwycić jego faktyczny stan jednak latem żebra są doskonale widoczne bez dokładniejszego przyglądania się. Mika posiada duże skrzydła, jednak pomimo ich dużego rozmiaru są one wątłe z powodu ich nieużywania (basior nie lata). Skrzydła są koloru jego sierści zakończone są one szaro niebieskim pigmentem. Jego wzrok jest bardzo wyjątkowy. ponieważ są one bardzo nietypowe posiada on heterochromię, prawe oko jest rubinowe, lewe natomiast szafirowe.  Na całej powierzchni futra w losowych miejscach występują fioletowe plamy.
Rodzina: Tak naprawdę nie chce on mówić o swoich korzeniach i rodzicach, podtrzymuje on zdanie, że jego prawdziwą rodziną  Tia, Firi, Paki oraz Delta wraz z pozostałą częścią watahy.
Partnerka: Brak
Potomstwo: Brak
Historia: Tak samo jak o swej rodzinie, nie lubi gadać o przeszłości sprzed dołączenia do watahy  i raczej stara się unikać tego tematu jak ognia, jednak kiedyś nadejdzie moment gdy dorośnie mentalnie do tego by opowiedzieć  swoja przeszłość.  
Urodziny: 13.02 - Wodnik
Ciekawostki:
-Jego pełne imię brzmi Mikaelashika
-Chrapie on w nów księżyca
-Ma skrzydła ale jeszcze nie nauczył się latać
-Gdy się mocno zdenerwuje zaczyna kichać, co często wygląda po prostu komicznie
-Marzy o tym aby  zaprzyjaźnić się lub choć spotkać smoka
-Ma dość czuły węch
-Traci on ostrość widzenia w czerwonym oku
- Uwielbia zapach porannej rosy
Umiejętności:
Szybkość:  6
Siła:            2
Zwinność: 6
Suma:         14
Właściciel: infwkaczmarek09@gmail.com     Wikita0#0470

Imię: Arteus, dla przyjaciół Arti
Dewiza: Rusz dupę. Samo nic się nie zrobi.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Baisor
Wiek: 7 lat
Stanowisko: Wieszcz
Żywioł: Manipulacja otoczeniem
Moce:
Telekineza ~ To dzięki niej Arteus jest w stanie pisać swe dzieła
Aura ~ Samiec tego podczas głoszenia swych dzieł lub ich tworzenia, wytwarza różne aury. Zazwyczaj odpowiadają one charakterowi dzieła i lekko zarażają daną emocją inne wilki.
Tańczące promyki ~ Gdy samiec czyta swe dzieła przy źródle światła (np. Ognisko), płomienie ognia układają się w elementy zawarte w wierszu. Czasem dzieje się tak także podczas pisania dzieł. Przykładowo opisując ptasi lot, w ognisku będzie można dostrzec ptaki z płomieni, które zdają się latać wśród pozostałych płomieni.
Charakter: Arteus to basior niezwykle zapatrzony w siebie. Ubóstwia wysłuchiwać komplementów i ma o sobie wysokie mniemanie. Ma lekkie objawy egoizmu, lecz broń Boże to nie egoista! Arteus ma zachowania często typowe dla samic. Przykładowo dba o siebie znacznie bardziej i gdy tylko może układa swoje futro w idealny sposób. Dlatego też unika wody, która jest jego wrogiem z top listy. Mimo iż Arteus wydaje się zapatrzony w siebie po same uszy, to potrafi być niezwykle czuły, opiekuńczy i troskliwy. Najbliższe mu osoby zawsze postawi ponad siebie. Będzie gotów dla nich zginąć, lecz wcześniej jeszcze pewnie napisze o tym poemat. Jest on mieszanką realisty i optymisty. Szuka plusów w sytuacjach, ale jak już jest niezła kaszana, będzie wiedzi, że czas coś naprawić. Dodatkowo można śmiało ogłosić go kochasiem, który flirtuje ze wszystkim i miłośnikom towarzystwa, które prawo mu komplementy. Często reaguje zbyt emocjonalnie na dane sytuacje.
Wygląd: Arteus to wysoki i szczupły samiec o rudej sierści. Jest ona niezwykle miękka i odpowiednio zadbana. Na tle rudej sierści wyróżniają się białe skarpetki na prawej przedniej i lewej tylnej łapie, biała końcówka ogona i dolna część pyska oraz ciemnoszara górna część pyska. Ślepia basiora są w kolorze słońca.
Rodzina: Verro - ojciec
Hereza - matka
Lou - siostra
Desk, Adon, Fago, Ksawe, - bracia
Partnerka: Arteus jest miłośnikiem romansu. Ciężko mu przystanąć na jednej drugiej połowie, dlatego też skacze z kwiatka na kwiatek. Może kiedy ktoś okiełzna jego popęd i ogarnie go.
Potomstwo: A cholera go wie...
Historia: Arteus urodził się w malowniczej krainie, zamieszkałej przez Watahę Górskich Szczytów. Jednakże w swych ojczystych stronach nikt nie podzielał jego fascynacji sztuką słowa. Wszyscy śmiali się z niego, prócz jego kochanej siostry Lou. To właśnie ona namówiła go by wyruszył odnaleźć miejsce, w którym ktoś go doceni.
Urodziny: 13 października
Ciekawostki:
~ urodził się w piątek
~ Unika wody jak ognia, choć umie pływać
~ Jego powołanie ukazało się, gdy samiec skończył 2 lata.
~ Jest zarówno miłośnikiem wader, jak i basiorów
~ Zawsze skrywa w swym futrze złote pióro, którym zapisuje swe dzieła.
~ Zje tylko świeże mięso, starszego niż dzień nie ruszy, nawet jeśli od tego będzie zależeć jego życie.
~ Ma tendencję do zbyt szczegółowego opisu przedmiotu, otoczenia, sytuacji, emocji.
Umiejętności:
Szybkość:  3
Siła:            2
Zwinność: 3
Moc:           6
Suma:         16 (w tym 2 ukrytego potencjału)
Właściciel: falcone_reks@onet.pl


Imię: Xochicoatl (Xochi)
Dewiza: Zanim powstali poeci, krew nie była poetycka, jak róże ani nie symbolizowała honoru. Krew była po prostu krwią.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Basior
Wiek: 7 lat
Stanowisko: Goniec
Żywioł: Brak
Moce: Nie posiada
Charakter: Jest to spokojny wilk o pogodnym usposobieniu. Gdy się uśmiecha, jest to bardzo delikatny uśmiech, ale w drugą stronę działa to tak samo, bo gdy się złości, widać to tylko po jego głosie. Robi się wtedy bardzo zimny i zachowuje odstęp od osoby, która go zdenerwowała. Stara się nie chować urazy, ale po nieprzyjemnej interakcji traktuje milczeniem przez tyle czasu, ile uważa za stosowne. Raczej ciężko u niego mówić o lojalności do watahy, bo po swojej przeszłości stara się nie przywiązywać do żadnej. Wataha srebrnego chabra jest wyjątkowym problemem, bo przyciągnęła go nie tyle wilkami, co okolicą i teraz Xochicoatl nie potrafi stąd od tak odejść. Bardzo lubi ładne widoki, chociaż w jego przypadku określenie "ładne widoki" ma bardzo specyficzne znaczenie i może sięgać od kolorowej, kwiecistej łąki po estetycznie położonego świeżego trupa. Nikt jeszcze nie odgadł, co Xochi ma na myśli mówiąc o "ładnych widokach w wsc", ale wszyscy mają nadzieję, że tyczy się to wyjątkowych srebrnych chabrów. Basior jest dodatkowo niezwykle przesądny do tego stopnia, że czasek przypomina to paranoję.
Wygląd: To brązowy wilk o turkusowych oczach. Na zadzie posiada cztery plamy, jedną bardzo dużą, po lewej stronie widoczne są dwie małe, a po prawej ostatnia, średnia. Dodatkowo żeby się nieco bardziej wyróżniać Xochicoatl nosi na lewym uchu kawałek żółtego sznurka, który służy jako kolczyk. Basior jest dosyć wysoki, ale nie posiada dużo mięśni.
Rodzina: Została w starej watasze
Partnerka: Podoba mu się parę wader
Potomstwo: Nie posiada
Historia: Miał kiedyś watahę, do której przynależał. Był jej lojalny do śmierci, ale ona go zdradziła i porzuciła. Wałęsał się po świecie, aż w końcu trafił na watahę srebrnego chabra.
Urodziny: 03.03
Ciekawostki: 
Umiejętności:
Szybkość:  5
Siła:            3
Zwinność: 6
Suma:         24 (w tym 10 ukrytego potencjału)
Właściciel: xxolotl.axolotl@interia.pl


Imię: Szalej 
Dewiza:
Wokół mrok, choć wykol oczy. 
Co tu robić? Będzie źle! 
Bies nas widać, w polu toczy
I kołuje nami w mgle.
STATUS: NIEAKTYWNY 
Płeć: Basior 
Wiek: 4 lata 
Stanowisko: Aktor 
Żywioł: Woda 
Moce: W dni bardzo deszczowe lub mgliste, Szalej potrafi na czas kilku sekund całkowicie rozpłynąć się w wilgotnym powietrzu i pojawić się ponownie w zasięgu kilku metrów. Dość powiedzieć, że dostaje od tego koszmarnych zawrotów głowy. 
Charakter: Szalej lubi myśleć o sobie, że jest wilkiem spokojnym i wyrafinowanym. Jest to właściwie prawdą tylko pod tym względem, że basior najbardziej komfortowo czuje się w swoim świecie wewnętrznym, a wszelkie problemy lubi rozwiązywać poprzez długie rozmyślania i niezmąconą pracę umysłową. W kontaktach z innymi podświadomie przyjmuje postawę defensywną. Jest z natury nieufny, a przy spotkaniu z nieznajomymi bywa dość bezpośredni, by nie rzecz, nieuprzejmy - na szczęście zwyczajowo wszelkie uwagi, które według jego najlepszej wiedzy mogłyby być uznane za kontrowersyjne, wygłasza jedynie we własnych myślach i zdecydowanie nie jest skłonny do rękoczynów. Mimo dorosłego wieku niektórym przypomina nastolatka, który wstał z łóżka lewą nogą - negatywnie nastawionego do świata, któremu bardzo łatwo nadepnąć na odcisk. Jest to jednak w większości jedynie powierzchowne wrażenie, a Szalej, mimo że dość chłodny, jest zupełnie poprawnym kompanem zwykłej codzienności. Czasem lubi wdawać się w kłótnie lub demonstrować urażenie dumy, głośno narzekać na swoje obowiązki i kląć na drobne niedogodności, w rzeczywistości jest to jednak jedynie rodzaj gry aktorskiej, jaką prowadzi dla własnej rozrywki, ostatecznie będąc dość zadowolonym ze świata realistą. Styl życia jaki do niedawna prowadził, wykształcił w nim potrzebę głębokiej wiary w swoje umiejętności, niekiedy prowadząc nawet do ich przeceniania. Jest to ten typ osoby, która wdałaby się z medykiem w dyskusję o ziołach leczniczych bądź próbowałaby omawiać ze strategiem plany wojskowe, mimo że druga strona posiada w tej dziedzinie zdecydowanie silniejsze kompetencje. Nie jest to w żadnym wypadku wyraz złej woli, można powiedzieć nawet, że jest to manifestacja entuzjazmu, z jakim podchodzić może do świata młodociany podróżnik... lub po prostu niespełnionych ambicji dzieciństwa. Choć sprawia wrażenie spokojnego w cyniczny nawet pod pewnymi względami sposób, w rzeczywistości łatwo łamie się pod presją i jest dość wrażliwy na zjawisko owczego pędu - wyczuwając niepokój wśród swoich towarzyszy, zdecydowanie nie obejmie roli zdecydowanego lidera. W poszukiwaniu cech pozytywnych należy wskazać na tolerancję i zrozumienie, jakie basior ma dla innych - choć może to tylko przekonanie, że niegrzecznym jest zagłębianie się w cudze sprawy. Nie jest może zbyt biegły w pocieszających słowach, ale bliskość i wsparcie moralne, jakie potrafi okazać osobom, które wzbudzają jego współczucie, są według niektórych bardzo kojące, niczym bezwarunkowa miłość członka rodziny.
Czasem po jego zachowaniu widać, że nie pochodzi z tych stron. Jego rodzinne okolice były znacznie mniej cywilizowane od obecnego miejsca zamieszkania, w wyniku czego zdarza mu się gubić w przejawach lokalnej kultury i jej konwenansach, a pewne jego idee i zachowania mogą zostać odebrane jako przestarzałe. W jego mowie pojawiają się archaizmy, które w bardzo zagadkowy sposób prędzej przywodzą na myśl zarozumiałego arystokratę niż mieszkańca prowincji. Dodatkowo pewien okres samotnych podróży wykształcił w nim nieoczywisty sposób myślenia i podejście do rozwiązywania problemów całkowicie pozbawione przyjętych norm, nauk czasu szczenięcego i poszanowania opinii ekspertów, przez co niektórzy uważają go z dziwaka, czego basior wyjątkowo nie lubi. Wygląda na to, że jak większość osób posiada wewnętrzną potrzebę przynależności, a jego cele i ambicje nakładają się dość zgrabnie na uniwersalny szkic pragnienia pędzenia spokojnego, sielskiego życia. 
Wygląd: Patyczkowaty, czarnowłosy i wiecznie rozczochrany, Szalej przypomina niektórym postać diabła ze starej kreskówki. Jego oczy mają kolor nienachalnej zieleni. Przez jego lewe ucho przewleczona jest oliwkowa wstążka, dziwne połączenie między kolczykiem a ozdobą do włosów. Kłamstwo na ten temat krąży takie, że jest to pamiątka po zaginionej siostrze. Półprawda taka, że jest to pozostałość po młodzieńczym eksperymencie w poszukiwaniu własnej tożsamości i stylu. Prawda natomiast - dał to sobie zrobić spojony alkoholem i do teraz nie potrafi przypomnieć sobie szczegółów. 
Rodzina: Wciąż posiada - chciałby w to wierzyć - matkę i siostrę. 
Partnerka: - 
Potomstwo: - 
Historia: Jakkolwiek nierealne może się to wydawać, Szalej był tym spokojniejszym z dwójki rodzeństwa. Jego siostra, Pokrzywa, była urodzoną buntowniczką i uciekła z domu w bardzo młodym wieku, łamiąc tym serce starzejącej się matki. Widząc cierpienie wilczycy, Szalej bohatersko zaoferował się, że znajdzie siostrę i sprowadzi ją do domu - choć w głębi duszy zwyczajnie samemu poszukiwał ucieczki od przygnębienia, jakie zionęło z rozbitego teraz domu. Szukał siostry właściwie na pół gwizdka, samemu poznając świat i zatrzymując się w okolicznych miejscowościach. W końcu dotarł do Watahy Srebrnego Chabra, w której chętnie zamieszkałby już na stałe. Czasem jedynie dopadają go wyrzuty sumienia - zaczyna wtedy wypytywać mieszkańców stada i jego najbliższych sąsiadów w poszukiwaniu informacji o bliźniaczce, udając przed samym sobą, że prowadzi w ten sposób śledztwo. Z tego powodu krążą o nim plotki, że pisze powieść detektywistyczną. 
Urodziny: 11.04
Ciekawostki: 
- Szalej został aktorem ze względu na to, że jak wiele młodych osób jest niezwykle dobry w wykonywaniu rozkazów, lecz odrobinę zbyt świadomy swej wartości, by zostać żołnierzem. Najbardziej lubi odgrywać role zuchwałych morderców i charyzmatycznych złoczyńców. Być może taka jest jego wyidealizowana wersja siebie. 
- Ma słabość do rekwizytów teatralnych. Czasem wykrada je dyskretnie i o ile ich rozmiar pozwala, inkorporuje w swój codzienny strój. 
- Nie potrafi tego przed sobą przyznać, ale mimo wszystko tęskni za matką. Gdyby mógł, chętnie posłałby jej list. W obecnej sytuacji zwyczajnie powtarza czasem w myślach to, co chciałby jej powiedzieć, gdyby się jeszcze kiedyś spotkali. 
- Jego ulubionym jedzeniem są maliny. 
Umiejętności: 
Szybkość:  4 
Siła:            2 
Zwinność: 3 
Moc:           5 
Suma:         16 (w tym 2 ukrytego potencjału)
Właściciel: i miss the moon (DC)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz