wtorek, 31 marca 2026

Od Talii (Kaja) - "Pijany na koniec mesiąca" cz. nie wiem

Kaj chciałby powiedzieć, że dobrze mu się w życiu powodzi i w ogóle, że ma świetne relacje ze wszytkimi wokół, ale to byłoby kłamstwo. Kłamstwo i oszczerstwo, bo jedyne co miałl dobre w tym życiu to pożycie z alkoholem. A to, moi drodzy, bardzo niewdzięczna kochanka. Nic tylko tobą miota po kątach i kłdzie spać w najdziwniejszych miejscach.

Kaj dobrze wiedział i znał to uczucie, więc nie zdziwiło go jak z rana przywitał go kac. No właśnie. Niektóre kochanki pozostawiały po sobie miłośc, inne dzieci, a alkohol - największy pod tym zasranym niebemm ból głowy. 

Kaj nie rozpaczł jednak, nie było bowiem po co. Przywykł. Tak patrzył się na te wszystkie słodkie rodziny wokoło i zastanawiał się czy z alkoholu mogą zordzić się dzieci i czy on w ogóle jakieś by chciał! Ale to myśl na kiedy indziej. Może lepiej żeby się w ogóle nie zagłębiał w ten temat? Oh.. ojcem? Za wiele zobowiązań!

W każdym razie. Każdy miał swój dołek .Mezularia spała w jednym z Raną. Miodełka zawsze znalazła sobie kąt pod tym szerokim niebem, a wraz z kątem wielu znajomych i przyjaciół. Ta to miała szczęście. Eilert też był udany. niby taki niezdara i trochę niepoukładane z głowie, a i tak lubią go bardziej niż Kaja. Jakaż to jest niesprawiedliwość! Misung ostatnio stracił swoją ukochaną to się go coraz rzadziej widuje poza jego norą, to chociaż tyle. Nie! Kaj! Nie ciesz się z czyjegoś nieszczęścia, to niedobrze wróży. biednak. Niech sobie odpłacze co potrzebuje i żyje sobie dalej i nóż może znajdzie sobie kolejną miłość. No.. W każdym razie. W tej watasze to nawet pies sobie miejsce znalazł. Jak on miał? nicpoń ,chyba. W każdym razie. Nawet psa! Tego wilka kuzyna, którego nikt nie kocha, ktoś pokochał! No patrzcie się ich wszystkich jak się kochają nawzajem, a Kaj sam...

Może miodełka skusi się na jajka... kiedyś. Na razie jedyna dobra i znana kochanka dla Kaja to spirytus z karczmy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz