♦Samica alfa♦
Brak!
♦Wadery♦
Imię: Espoir (fr."Nadzieja") | Kryptonim: Mitriall
Dewiza:
Odsłoniłem się przed tobą dwa razy
i jedyne, co mi z tego przyszło,
to rana postrzałowa i złamane serce"
~Tahereh Mafi ("Dar Julii")
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 13 lat
Stanowisko: Śledczy
Żywioł: Nie posiada
Moce: Nie posiada
Charakter: Espoir była silną i niezależną jednostką. Wraz z przemianą w Mitrall, treningami do granic możliwości, zakwestionowaniem jej moralności i obcowaniem z cierpieniem oraz bycie ofiarą czyjejś zabawy wprowadziły do jej umysłu liczne wątpliwości i dylematy. Nigdy jednak nie dała się wyprać do końca, wciąż jeszcze tkwi w niej resztka zdrowego rozsądku, także wobec władzy, choć i tak nie ma prawa pisnąć czegokolwiek negatywnego w jej kierunku. Prawdą jest to, że gdzieś w niej tkwi cząstka niezależności i niezwykłej dobroci, która ma szansę jeszcze się obudzić, jednocześnie skazując ją na śmierć z łap jej przełożonych. Jednocześnie aby przelać swoje nigdy niezaspokojone potrzeby, przerzuciła je na sadystyczne skłonności i manipulację wobec słabszych osobników, to jednak w trakcie misji stara się ukrywać. W głębi duszy rozpaczliwie pragnie bliskości i miłości, ma też silny popęd seksualny, którego się wstydzi i tłamsi go, pozostawiając te zamiary w sferze fantazji. Emocje wydają się z niej wypływać ogromnym wodospadem, wykorzystuje to na osiągnięcie swoich celów i wywołanie konkretnej reakcji u drugiego wilka. Większość osobników uważa za prymitywne, służące do wyjadania pokarmu tym dużo bardziej ciekawym jednostkom. Ma zaburzone poczucie własnego "ja", głównie przez brak możliwości wykształtowania zdrowego podejścia w przeszłości. Potrafi popaść w głęboki samozachwyt albo w kryzys poczucia własnej wartości. Nie jest przykładem dojrzałego emocjonalnie wilka, aczkolwiek lubi wtrącać swoje trzy grosze w rozmowy dotyczące świata i jego postrzegania, typ myśliciela. Słowo "wyzwanie" powoduje u niej pozytywne napięcie, dłuższy brak przygód i pozytywnych bodźców powoduje u niej znużenie. Podsumowując, Mitrall jest niczym domek z kart - ktoś musiał włożyć w niego bardzo dużo pracy, ale zaskakująco łatwo zepsuć to dzieło.
Wygląd: W genach otrzymała niecodzienny wygląd, a w ramach planu napadu na Espoir dostała jeszcze dwa krwiste ślady na pysku. Rozwiana biała sierść z morskim przebłyskiem, oczy iskrzące niczym błękitny topaz, lśniący, hebanowy nos - to określenia zdecydowanie opisujące tę waderę. Jej ciało jest smukłe, a jednocześnie dobrze zbudowane dzięki regularnym treningom. Potrafi poruszać się niemalże bezszelestnie, niezwykle miękko. Na tylnej prawej nodze nosi jeszcze znamię po przykrej sytuacji z dzieciństwa.
Rodzina: -
Partner: -
Potomstwo: -
Historia: Pośród zielonych krzewów skrywa się rodzina, której plonami są wilki obdarzone niezwykłymi mocami. Ze względu na swoje umiejętności często zostają wynajętymi pionkami, cennym materiałem w łapach władców, którzy zdobędą zaufanie głowy rodziny. Obecnie aktywnie współdziałają z Watahą Szarych Jabłoni. Młode oraz utalentowane wilki są szkolone do użytku członków - liczy się sprawność fizyczna i dokładność, światłość umysłu jest tłamszona, a wolność mordowana. Właśnie pośród tej grupy wędrowców narodziła się Espoir. Jej imię oznaczające nadzieję nie wzięło się z przypadku. Była ona przekleństwem, gdyż nie grzeszyła mocami, a jej upartość sprawiała, że jest trudna w ujarzmieniu. Nadzieja to nawiązanie do Watahy Wielkich Nadziei, z którą sojusz mają wrogowie Watahy Szarych Jabłoni. To słowo kojarzy się tam właśnie z pupilkami Watahy Srebrnego Chabra, którzy pojawią się w najmniej oczekiwanym momencie i będą żałośnie szczekać, a później płakać nad swoją porażką. Z Espoir zrobiono jednak pożytek stawiając ją w roli ofiary ataku nieznanych rozbójników, aby została przyjęta w szeregi Watahy Srebrnego Chabra, gdzie będzie działała w charakterze szpiega dla Watahy Szarych Jabłoni. Co jakiś czas jej zamiary i myśli mają być kontrolowane przez jednego z jej krewnych, który jako jedyny jest w stanie zrobić to za pomocą swojej mocy.
Urodziny: 14.02
Ciekawostki:
- Pomimo braku mocy, potrafi rozpoznawać magiczne umiejętności innych - potrzebowała tej umiejętności, aby dobrze wykonywać swoje zadanie
- Ma słabość do śniegu
Umiejętności:
Szybkość: 3
Siła: 14
Zwinność: 11
Suma: 28
Właściciel: aisza
Imię: Całka
Dewiza:
Każdy może.
Trochę lepiej.
A najlepiej wcale.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: wadera
Wiek: 10 lat
Stanowisko: Strażnik
Żywioł: umysł
Moce:
Całka w teorii ma dwie moce. Kompletnie różne od siebie, widoczne i głęboko zaszyte wewnątrz siebie.
Całka widzi w ciemnościach. Za młodu uważała to za moc bezużyteczną, jednak teraz dostrzega jego zalety. Ułatwia jej to bezszelestne poruszanie się i obserwację z daleka po nocach. I nawet jeśli jej marzeniem nie było zostanie strażnikiem, moc ta jest jej bardzo przydatna.
Dodatkowo dalej nie ma pojęcia o swojej nadzwyczajnej pamięci, chociaż sama jest zaskoczona, że żadne wspomnienia jej dzieciństwa nie rozmywają się w przeszłości. Może powoli do niej dociera jak bardzo różni się od innych wilków. Może kiedyś zapali się w jej głowie lampka, że pamięta każde imię i bezbłędnie potrafi przypisać do pyska i tonu głosu. Może kiedyś dotrze do niej, że każdy sen jaki jej się przyśnił siedzi z tyłu jej umysłu. Może w końcu przekona się dlaczego tyle wiedzy męczy jej zmęczony umysł.
Charakter: Całka nieco sie zmieniła. Podobnie do Pi ochłodniała i spoważniała. Jednak w przeciwieństwie do siostry nie ma stoickiego wyrazu twarzy. Dość często chodzi z kamiennym pyskiem, aczkolwiek na głupotę nie reaguje stoicyzmem, a wręcz przeciwnie. Jest jak zawsze w gorącej wodzie kompana. Niecierpliwa, ale dość szybka i skuteczna w kalkulacjach i opracowywaniu planów akcji, dlatego często wybierana jest na swoistego lidera. Nie przepada za tym. Nigdy nie czuła się odpowiedzialna na tyle aby prowadzić grupę, zwłaszcza że łatwo się irytuje. Alfą zostać by nie mogła. Spotykając idiotów na swojej drodze lub osoby agresywnie i głupio podążające za pustymi słowami wzbudza w niej pokłady swoistej agresji. Swojego zdania broni całą sobą, dopóki nie usłyszy porządnych argumentów popierających stawianą tezę.
Lubuje się w przebywaniu odrobinę sama, odrobinę w grupie. Balansuje to pomiędzy. Z młodości została jej odrobina tej cudownej charyzmy pozwalająca jej dość łatwo znajdować nowych znajomych. Przyjacielem dla niej ciężko się stać. Trzeba wiele, a z racji że nie przebacza łatwo i trzyma swoje urazy w sercu [i pamięci]. Starania i wymagania jakie trzeba osiągnąć są wygórowane. Zatem ciężko też o jej słodkie serce.
Zdarza się, że dla bliższych jest wyrozumiała i znosi każde przekąski i dogryzki drocząc się i bawiąc słowem i nie tylko. Ale taka jest tylko dla najbliższych. Wtedy nie ma żadnego problemu w uśmiechaniu się i śmianiu bez oporów. W tłumie nieznanych jej ludzi częściej utrzymuje powagę, chcąc być braną za poważną.
Wygląd: Całka z pewnością od małego zapowiadała się na bycie długą, szczupłą waderą o długich nogach. One są jej dumą. Jej sierść jest nieco biaława, z odrobiną kremowego i szarego. Jej oczy są podobne do jej ojca. Prawe niebieskie, wręcz świecące w ciemności. Lewe z kolei jest żółte. Jej policzki zdobią trzy kropki w kolorze brązu. Te znajdują się także w paru losowych miejscach na jej ciele. Jej futro jest miękkie i puchate gdzie być nie spojrzał. Jej najbardziej wyróżniającą się cechą, są mocno wybijające się czarne łaty. Jej prawa łapa pokryta jest takową w całości i ciągnie się po łopatce, prawie do pleców. Łączy się pod pachą z łatą na brzuchu, która przechodzi na podszycie ogona. Jej oczy czasem zakrywa roztrzepana grzywka. Jej uczy są delikatnie okrągłe na końcówkach, a nosek ma czarny.
Rodzina: Rodzeństwo – Pi, Mediana i Sigma oraz ojciec Delta.
Partner: brak
Potomstwo: synowie - Plus i Minus
Historia: Pamięta najwięcej z rodzeństwa.
Urodziny: 02.12
Ciekawostki:
-ma mocną głowę i gdy pije to wyłącznie ciężkie procenty, niestety nie jest w stanie spić sie do niepamięci, ze względu na swoją moc
-jej małym marzeniem było zostać uczniem na zawsze, gdyż zwyczajnie nie umie odnaleźć się wśród dostępnych stanowisk. Po części też odrobinę żałuje wybrania ucznia. Chociaż wojna nie daje jej za wiele wyboru.
Umiejętności:
Szybkość: 10
Siła: 16
Zwinność: 12
Moc: 10
Suma: 48
Właściciel: Dc: _delta__
Imię: Oxide
Dewiza:
Przyjdź do mnie, a ja będę słońcem,
wokół którego krążyć będziesz zamknięty w orbicie.
STATUS: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 8 lat
Stanowisko: Morderca
Żywioł: Umysł
Moce: Jest w stanie porozumiewać się ze swoim sprzymierzeńcem lub wrogiem poprzez umiejętności telepatyczne. W miarę praktyki Oxide mogłaby projektować "sieci mentalne", pozwalając grupie na wspólną wymianę myśli w czasie rzeczywistym.
Potrafi przywołać kilkusekundowy flashback (przebłysk z przeszłości) ze zdarzenia adekwatnego do sytuacji, może być to trauma, lub przyjemne wspomnienie. Może to być również pomocne przy odblokowywaniu informacji z podświadomości lub jako forma terapii. Może zagłębiać się w cudze wspomnienia, jest w stanie wytworzyć iluzję w umyśle innych; sprawia, że widzą, słyszą lub czują coś, co w rzeczywistości nie istnieje. Może to być forma defensywy lub ataku - jednak jest to dla niej dosyć wyczerpujące. Na ten moment to jedyne moce, których wadera jest w pełni świadoma. Pozostałe w dalszym ciągu dopiero odkrywa.
Charakter: Oxide to stworzenie owiane aurą tajemnicy i nieufności, które nie otwiera się przed byle kim. Jej natura skrywa liczne kontrasty – z jednej strony bywa manipulantką, zdolną do precyzyjnego kontrolowania sytuacji, a z drugiej, z racji młodego wieku, zdarza jej się być naiwną. Naiwność ta często przynosi jej gorzkie rozczarowania, które pozostawiają ślady na jej psychice. Mimo swojej pozornej odporności na manipulacje innych, czasem wpada w sidła własnych emocji i błędnych decyzji, co prowadzi do autokrytycznych przemyśleń.
Kiedy już zdecyduje się komuś zaufać, staje się szczerze oddaną przyjaciółką – lojalną do granic możliwości. Dla tych, których pokocha, jest w stanie poświęcić wszystko, czasem nawet zatracając własną tożsamość. Jest jednak samotniczką w głębi duszy, choć sama przed sobą nie chce tego przyznać. Swoją potrzebę towarzystwa skrzętnie ukrywa za mrocznym wizerunkiem i zachowaniem, które skutecznie odstrasza tych, którzy mogliby próbować zbliżyć się do jej prawdziwego "ja".
Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie wadery raczej silnej i niezależnej, która chodzi własnymi ścieżkami i nigdy nie podporządkowuje się cudzym zasadom. To ona tworzy plany, a nie podąża za gotowymi schematami. Jednak pod tą fasadą kryje się wrażliwość i niepewność, które rzadko pokazuje światu. Jej wygląd, budzący respekt poprzez niespotykane rogi, często jest powodem dystansu, jaki inni wobec niej zachowują – to paradoksalnie jej największy atut i największe przekleństwo. Jej życie toczy się w cieniu wewnętrznych demonów, które w najmniej spodziewanych momentach wyrywają się na powierzchnię. Jednym z największych wyzwań są niekontrolowane ataki agresji, które budzą w niej pierwotne instynkty. Krew, kości, makabryczne obrazy – nic z tego jej nie przeraża. Wręcz przeciwnie, potrafi działać z zimną krwią, eliminując przeszkody, które stoją na drodze do osiągnięcia celu, nawet jeśli ten cel pozostaje niejasny i nieokreślony.
Jej olbrzymie ego, pewność siebie i wysoka samoocena bywają mieczem obosiecznym. Z jednej strony napędzają ją do działania, z drugiej prowadzą do przejawów egoizmu i złośliwości. Umiejętność obrócenia niewygodnych sytuacji w żart niejednokrotnie pozwala jej wyjść obronną ręką, choć czasem żart ten potrafi być ostry jak brzytwa, albo najzwyczajniej w świecie nietrafiony.
W jej wnętrzu rozgrywa się nieustanna walka z własnym umysłem. Paranoja sprawia, że często czuje się obserwowana, inwigilowana, jakby świat zewnętrzny był jednym wielkim planem wymierzonym przeciwko niej, a niespodziewane epizody schizofreniczne dodają kolejny wymiar chaosu – w jej głowie mieszają się głosy, obrazy i myśli, które nie zawsze należą do rzeczywistości. Wizje, halucynacje i urojenia czasem przynoszą inspirację, ale częściej prowadzą ją na skraj wyczerpania psychicznego. Nieustanna niepewność co do granic realności wywołuje w niej frustrację i strach, które jeszcze bardziej izolują ją od otoczenia. Mimo tych trudności, wciąż dąży do samopoznania i kontroli nad własnym losem. Rozwija swoje umiejętności, eksplorując zarówno ciemne zakamarki swojej psychiki, jak i możliwości, jakie daje jej niezwykły umysł w harmonii z przeznaczonymi jej mocami. Jest jednocześnie swoim najgorszym wrogiem i największą nadzieją.
Wygląd: Jej białe futro, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się symbolem czystości i delikatności, jest dalekie od tego obrazu. Krótkie i szorstkie, bardziej przypomina pancerz niż miękką ochronę przed chłodem. W zimowe noce i deszczowe dni okazuje się niemal bezużyteczne, pozostawiając ją na łasce nieprzyjaznych warunków. Szare oraz fioletowe akcenty, które zdobią jej sierść, układają się w subtelne wzory, przypominające cienie rzucane przez gałęzie na śniegu – nieoczywiste, ale przyciągające uwagę.
Największym magnesem dla wzroku są jednak jej fioletowe oczy. Mienią się jak drogocenne kamienie, a ich głębia zdaje się skrywać tysiące niewypowiedzianych historii. Te oczy zdają się jednocześnie hipnotyzować i onieśmielać, jakby kryły w sobie tajemnicę, której nikt nie potrafi rozwikłać. Jednak jej fizjonomia nie kończy się na tym.
Długie, ostre kły, które wysuwają się spod warg, budzą niepokój, a jednocześnie fascynację. Są symbolem jej wewnętrznej dzikości – przypominają, że pod jej pozornie spokojną powierzchnią drzemie nieokiełznana natura. Uwagę jeszcze bardziej przyciągają... rogi – wyrastające w nienaturalny sposób, niby anomalia, obok i za jej uszami. Mają nieregularny kształt, przypominając kościane, skręcone gałęzie. Wyglądają, jakby były częścią jej ciała od zawsze, a jednocześnie sprawiają wrażenie czegoś narzuconego – jak piętno lub klątwa. Te rogi zdają się pulsować energią, która sprawia, że budzi respekt, a czasem wręcz strach.
Rodzina: Kwestia rodziny to dla niej temat pełen goryczy. Nie wspomina o niej, jakby przeszłość była bagażem, którego wolałaby się pozbyć. Gdy pytasz ją o korzenie, zbywa to milczeniem lub zmienia temat. W głębi duszy czuje jednak, że przynależność do rodziny jest jak klucz do części jej tożsamości, której boi się odkryć. W jej spojrzeniu pojawia się wtedy nieuchwytna mieszanka bólu i determinacji, jakby sama walczyła z tym, co rodzina w niej pozostawiła. Czy to traumatyczne wspomnienia, czy poczucie bycia niedopasowaną – nie zdradza szczegółów, choć ich ciężar jest wyczuwalny w każdym jej geście. Być może unika przeszłości, ponieważ wierzy, że definiuje ją coś więcej niż korzenie. Jest w niej żarliwa potrzeba stworzenia nowej tożsamości – takiej, którą zbuduje własnymi łapami, nie obciążonej grzechami czy decyzjami przodków. Ale czy kiedykolwiek uda się jej naprawdę uciec od tego, co dziedziczne? Tego jeszcze nie wie, a może po prostu boi się poznać odpowiedź.
Partner: Być może ma kogoś na oku, być może nie.
Potomstwo: Brak
Historia: Pewnego zamglonego poranka, światło dnia przyniosło radosną nowinę – na świat przyszedł długo oczekiwany potomek królewskiej pary Alfa, dziedzic ich potężnej watahy. Był to dzień niezwykły, pełen świętowania i nadziei, jakiej wataha nie doświadczyła od lat. Szczenię było symbolem odnowy i kontynuacji, czystej krwi władzy, która miała prowadzić wilki ku świetlanej przyszłości. Matka i ojciec, pełni dumy, nie mogli przestać spoglądać na swoje dziecko, wierząc, że wszechświat obdarzył ich cudownym darem.
Z czasem jednak wszystko zaczęło się zmieniać. Mała Oxide, z początku niczym nieodróżniająca się od swoich rówieśników, zaczęła wyróżniać się w sposób, który budził coraz większe zaniepokojenie. Już jako szczenię, poza wyróżniającymi ją cechami fizycznymi, przejawiała zachowania, które wprawiały jej rodziców w niepokój. Często zdawała się słyszeć dźwięki, których inni nie słyszeli, i reagowała na rzeczy, które dla pozostałych były niewidzialne. Gdy inne młode wilki bawiły się beztrosko, ona potrafiła zastygnąć w bezruchu, wpatrując się w pustą przestrzeń, jakby dostrzegała tam coś przerażającego.
Z czasem jej dziwaczne zachowania zaczęły się nasilać. Czasami budziła się w środku nocy, szczekając na coś, co zdawało się być tylko w jej głowie. Innym razem zrywała się do ucieczki, mówiąc o „czyhających cieniach” albo „wilkach z innymi oczami”, które miały ją śledzić. Rodzice próbowali ją uspokajać, ale im bardziej dorastała, tym bardziej rosło przekonanie, że w Oxide dzieje się coś, czego nie można wytłumaczyć jedynie nadwrażliwością. Wraz z jej wzrostem, zza uszu zaczęły pojawiać się drobne, twarde wypustki. Na początku były małe, niemal niezauważalne, ale z biegiem miesięcy rosły, przybierając kształt przypominający rogi. Nie jeden, nie dwa, ale aż cztery – każdy z nich miał surowy, asymetryczny wygląd, jakby był tworem chaosu.
Pierwsze reakcje watahy były mieszanką zdziwienia i niedowierzania. Szeptano, że to jedynie anomalia, która minie wraz z wiekiem. Ale rogi Oxide stawały się coraz bardziej widoczne, a wraz z nimi rosły obawy. Zaczęły krążyć plotki, stare wilki przypominały sobie dawne legendy o potwornych istotach, które nosiły na głowach takie znamiona. Wkrótce cała wataha zaczęła widzieć w młodej nie cud natury, lecz ostrzeżenie – znak nadciągającej zagłady.
Jej rodzice, z początku walczący z wątpliwościami, nie byli w stanie zignorować presji innych wilków. Zamiast widzieć w Oxide swoje dziecko, zaczęli dostrzegać w niej przypowieść o wojnie i nieszczęściu. Rozczarowani i zawstydzeni, poczuli, że nie mogą pozwolić, aby ich potomek – ich dziedzic – wyglądał jak demon zesłany na ziemię, by siać strach i niepokój.
Decyzja zapadła w dniu, gdy Oxide osiągnęła rok. Wataha, pod przewodnictwem jej rodziców, uznała, że jedynym rozwiązaniem jest wydalenie jej z ich społeczności. Ogłoszono to publicznie – Oxide została pozbawiona swojego tytułu i dziedzictwa, wyrzekli się jej nawet ci, którzy powinni kochać ją bezwarunkowo. To, co miało być początkiem wielkiego życia, zmieniło się w klątwę samotności.
Zrozpaczona i zagubiona, wyruszyła w świat. Podczas swojej samotnej wędrówki Oxide nie tylko walczyła o przetrwanie w świecie pełnym niebezpieczeństw, ale również zmagała się z własnym umysłem. Głosy towarzyszyły jej każdego dnia – czasem pomagając, czasem wiodąc na skraj szaleństwa. Paranoja sprawiała, że bała się każdego dźwięku w lesie, przekonana, że ktoś lub coś ją śledzi. Jej umysł wywoływał wizje – czasem piękne, czasem przerażające – które zmuszały ją do kwestionowania rzeczywistości. Młoda wadera musiała szybko nauczyć się, jak przetrwać w samotności – walczyć z głodem, unikać wrogów, a przede wszystkim zmierzyć się z ciężarem odrzucenia. Każdy krok był dla niej wyzwaniem, a każdy dzień walką z poczuciem zdrady i wstydu. Podczas swojej wędrówki spotkała kilka samotnych wilków, które podzieliły się z nią swoimi historiami. Były to postacie równie zagubione i odrzucone jak ona, co dawało jej chwilowe poczucie przynależności. Jednak te relacje zawsze były krótkotrwałe – Oxide wciąż nosiła w sobie ciężar nieufności i strachu przed ponownym odrzuceniem.
Po wielu miesiącach samotnych wędrówek, Oxide trafiła na coś, co na zawsze zmieniło jej życie. W głębi pradawnych lasów natknęła się na Watahę Srebrnego Chabra – grupę wilków o nietypowych zdolnościach i niezwykłej tolerancji wobec tych, których odrzuciły inne watahy. Była to wataha wyrzutków, ale także wojowników i indywidualności, które zjednoczyły się, by stworzyć własne miejsce na świecie. Wadera, choć początkowo ostrożna, z czasem znalazła w nich coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyła – akceptację. W Watasze Srebrnego Chabra jej rogi przestały być symbolem klątwy, a stały się znakiem siły i unikalności. W końcu zaczęła rozumieć, że to, co czyni ją inną, jest również jej największym atutem. Tu rozpoczęła nowy rozdział swojego życia – jako wojowniczka, strażniczka i istota, która przekształciła swoją słabość w potęgę.
Urodziny: 01.02
Ciekawostki: -
Umiejętności:
Szybkość: 6
Siła: 6
Zwinność: 7
Moc: 5
Suma: 28 (w tym 4 ukrytego potencjału)
Właściciel: oliwecxkaa | discord : oliwecxka#0150
Imię: Rana
Dewiza:
Non c'è la pentola così brutta che non si trova il suo coperchio
Nie ma garnka tak brzydkiego, żeby nie można było znaleźć jego pokrywki
STATUS: AKTYWNY
Płeć: wadera
Wiek: 6 lat
Stanowisko: Rzemieślnik
Żywioł: brak
Moce: brak
Charakter: Rana wyrosła nieco ze swojej apatyczności, a z tego stanu pozostało jej jedynie zawieszanie się w miejscu i wpatrywanie w jeden punkt. Nadal łatwo się przywiązuje, jednak teraz także idealizuje osoby które są jej bliskie. Skrupulatnie ignoruje czerwone flagi ,wady czy nawet użycie siły wobec niej samej. Uśmiecha się przez życie i zasila swoją ciekawość pytaniami, których nie mogła zadać nikomu za małego kiedy była taka milcząca. Zrobiła się bardziej towarzyska, odważniejsza, chociaż łatwo się peszy i rumieni. Nie pozwala się teraz zostawiać w tyle i wyraża swoje potrzeby otwarcie, podobnie jak emocje. Zakochuje się równie łatwo co przywiązuje i często nie obchodzi jej że ta druga osoba już kogoś ma. Ale równie dobrze się odkochuje i przeskakuje dalej, przez co nieświadomie łamie serca. Całe szczęście że nie ma tyle jaj, żeby komuś przyznać się od razu do uczucia w niej kwitnącego. Nadal mówi dużo, może odrobinę za dużo, jednak to norma. Zdarza się.
Wygląd: Rana została niewielka, niziutka o małych łapkach. Jej futro jest niebieskie z zielonymi gradientami. Jej futerko usłane jest kropeczkami przypominającymi piegi, zwłaszcza na pyszczku. Jej włosy są niebieskie, chociaż nieco bardziej białe. Często nosi ubrania, zwłaszcza w kolorze żółtym, gdyż to jej ulubiony. Ma fioletowe oczka i nosi włoski w kitkę.
Rodzina: Ma dwie siostry, Altę i Myszkę. Oraz niewiele starszego od niej ojca.
Partner: brak ale często się zaurocza. Za często…
Potomstwo: brak
Historia: Urodziła się w watasze
Urodziny: 26.03
Ciekawostki:
Umiejętności:
Szybkość: 6
Siła: 6
Zwinność: 9
Suma: 21
Właściciel: _delta__
Imię: Janka
Dewiza:
Szponem wyrwiemy to co miecze i tarcze nie ześlą w mrok
Krzyki zdławimy krwią a oczy znów zajdą szaleństwa mgłą
STATUS: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 8 lat
Stanowisko: Rzemieślnik
Żywioł: Metal
Moce: Jest w stanie zginać metalowe rzeczy siłą umysłu
Charakter: Żyjąc na terenach rodzinnej watahy nauczyła się, że nie można nikomu ufać, trzeba być twardym i jeśli nie wykłócisz się o swoje racje przy pierwszej sposobności, zapomnij o jakimkolwiek szacunku od innych, a tym bardziej o tym, że twoje zdanie coś wnosi do życia watahy. Na przemoc odpowiada się przemocą, a na słowa – cięta ripostą bądź siłą fizyczną, jeśli jesteś pewny swej siły. Trzeba chodzić prosto, patrzeć w oczy innym i nigdy, ale to przenigdy się nie uginać.
Bo jak niby najmłodsze i najsłabsze szczenię ma zyskać szacunek starszej rodziny?
Po opuszczeniu granic watahy i ujrzenia innego świata, innych wilków okazuje się, że świat wcale nie jest taki bezduszny i okropny, jaki się wydawał. Jana mogła być w końcu radosnym szczeniakiem, nie bojącym się, że dostanie po uszach.
Wadera jest gadatliwa i uśmiechnięta. Zagada do nieznajomej osoby, pomoże przenieść towar, uraczy miła anegdotką bądź żartem i ogółem – cud miód malina. Jest po prostu szczęśliwa, a ów szczęście objawia się często niekontrolowanym śmiechem z błahych rzeczy. Na jej szczęście śmiech ma normalny, a nawet uroczy. Jej cała osoba emanuje pozytywną aurą. Przynajmniej taka jest na co dzień.
Gdy ma do czynienia z kimś wrednym, powraca do poprzedniego trybu chamskiej i agresywnej wadery, nie bojącej się skoczyć do dwa razy większego od siebie – i chociaż nie zawsze to jest dobry pomysł, adrenalina i nienawiść która płynie w jej żyłach, nie pozwala jej się cofnąć. Broni swojego zdania i przekonać ją mogą tylko solidne argumenty; ogólnie z nią się lepiej nie kłócić, ponieważ zawsze wygra swoje racje. Dlaczego? Kłóci się bardzo, ale to bardzo rzadko, ale gdy to robi, ma wiedzę w tym zakresie i wie co mówi. Potrafi się jednak przyznać do błędu i przeprosić.
Dodając: nie ma wstydu i robi głupie rzeczy, często daje się ponieść wyobraźni i na głos mówi dziwne, niestworzone rzeczy, bywa, że mówi sama do siebie oraz nie nadaje się na opiekuna dzieci ani starszych, bo nie lubi być odpowiedzialna.
Wygląd: Jedna z większych samic o smukłych przednich łapach i bardziej umięśnionych tylnych. Jej szyje zdobi pokaźne futerko, sprawiające wrażenie rozbudowanej klatki piersiowej – a gdy zmoknie, okazuje się, że rzeczywiście jest umięśniona. Ogon, sięgający do ponad połowy nóg jest niemal tak samo puszysty jak sierść przy karku. Ma rudo-czerwone futro i mogłaby przypominać lisa na sterydach. Bielsze futro znajduje się na przodzie klatki oraz na brzuchu. Smukły łeb z łatwością się chowa podczas snu. Ma zielone oczy i kiedy ma ochotę, nakłada na siebie różne błyskotki, powstałe dzięki jej mocy.
Rodzina: Zamieszkuje watahę cieni. Rodzice chociaż pogodzeni z losem córki, nie zamierzają się z nią widywać. Matka jest bardziej wyrozumiała, ojciec zaś gdyby mógł, każdego dnia wbijał by jej gwóźdź w postaci „mądrych” słów, że źle robi. Jest najmłodsza, a jej rodzeństwo liczy 9 wilków. Pięć wader i cztery basiory. Jeden z braci został czarną owcą, podążając za nieodpowiednią według rodziców waderę i opuszczając watahę – nawet ona nie wie gdzie przebywa jej brat. Pozostała ósemka grzecznie wychowana robi to, co każe jej społeczeństwo Watahy Cieni. Części z nich nie podoba się fakt, że samica postanowiła podróżować po świecie, a drugą część nie obchodzi. Utrzymuje stały kontakt z jedną z sióstr, jednak ze względu na rygorystyczne warunki panujące w Watasze Cieni, spotykają się po kryjomu na granicy by wymienić się informacjami o życiu.
Partnerka: Z byle czym to się nie złączy, bo tego wymaga społeczeństwo. Jest gotowa na szczęśliwe i spokojne życie panny
Potomstwo: Nie chce z wielu względów
Historia: Jako jedyna z dziesięciorga dzieci swoich rodziców, mieszkających w Watasze Cieni, chciała poznawać świat. Przez trzy lata grzecznie pilnowała reguł i cudem unikała kary, gdy przychodziło jej coś głupiego do głowy. Czwarty rok swojego życia spędziła na rozmyślaniu o tym, jak bardzo nienawidzi swojego życia i jak bardzo chciałaby umrzeć – starając się jednak dostrzegać małe, piękne rzeczy, zrozumiała, że jedyną ucieczką od tych depresyjnych myśli jest dosłowna ucieczka z rodzinnych stron i podróżowanie po świecie, dzięki czemu mogłaby spełniać marzenia, być sobą i odczuwać to słodkie podniecenie wymieszane z adrenaliną, kiedy łamała przepisy. Więc to zrobiła: powiedziawszy rodzinie, że ją opuszcza, po następnych godzinach przekroczyła granicę Watahy Cieni, obiecując sobie z jedną siostrą, że będą utrzymywały stały kontakt.
Urodziny: 29.02 (ryby)
Ciekawostki:
- Jej pasją jest tworzenie biżuterii (w czym pozwala jej moc). Ilość błyskotek pozwala jej obdarowywać nimi nieznajomych oraz zmieniać swój wygląd każdego dnia,
- Jako rzemieślnik zajmuje się cięższymi sprawami, związanymi z bronią lub innymi metalowymi przedmiotami,
- Ma taki ton głosu, że nawet gdy się o kogoś troszczy, brzmi, jakby robiła to ze złością,
- Jest poszukiwaczką przygód i często znika z terenów watahy,
- Może długimi godzinami podziwiać krajobraz,
Umiejętności:
Szybkość: 3
Siła: 4
Zwinność: 3
Moc: 4
Suma: 24 (w tym 10 ukrytego potencjału)
Właściciel: Pandemonium. (hw)pande. (dc)
.png)
Imię: Yrsa
Dewiza:
Gdy istota usypia,
bogowie otwierają jej uszy
i przemawiają do niej.
Status: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 5 lat
Stanowisko: Wieszcz
Żywioł: Lód
Moce:
- Posiada całkowitą kontrolę nad żywiołem lodu i śniegu. Od transmutacji z lodu, przelotnych opadów śniegu, aż do potężnych śnieżyc.
- Ma dar widzenia. Od czasu do czasu nawiedzają ją wizje, najczęściej we śnie.
- Niby potrafi porozumiewać się z duchami, jednak nie zależy to od niej.
Charakter: Yrsa to wilczyca o złożonym i głębokim charakterze, którego niuanse ujawniają się dopiero po bliższym poznaniu. Na pierwszy rzut oka wydaje się spokojna i wyważona, niemal chłodna w swojej rezerwie. Jest cichą obserwatorką, której przenikliwe spojrzenie potrafi dostrzec nawet najdrobniejsze szczegóły. Trzyma się na uboczu, rzadko wchodząc w centrum uwagi, ale to nie wynika z nieśmiałości — Yrsa zna swoją wartość i woli działać z cienia, niż dominować nad innymi.
Jej rozważność i zdolność do zachowania spokoju w najtrudniejszych sytuacjach sprawiają, że jest naturalnym autorytetem. Jest głosem rozsądku i harmonii, kimś, kto potrafi łagodzić konflikty i budować mosty tam, gdzie inni widzą tylko przepaści. Mimo swojej cichej natury nie boi się wyrażać własnych myśli. Gdy mówi, jej głos jest łagodny, ale pewny, jak cichy szum lodowatego wiatru, który przynosi zapowiedź zmiany.
Yrsa jest osobą, która zawsze przedkłada dobro innych nad własne potrzeby. Jej serce jest pełne dobroci i empatii, co czyni ją wyjątkową wśród wilków. Często bierze na siebie odpowiedzialność za błędy i niepowodzenia, nawet jeśli nie są jej winą. W głębi duszy pragnie, aby wszyscy żyli w harmonii, choć wie, że świat rzadko bywa tak łaskawy.
Pomimo tej pozornej siły i opanowania, Yrsa zmaga się z wewnętrznymi demonami. Dręczą ją wizje, które przychodzą do niej w snach — fragmenty przeszłości, obrazy przyszłości lub symbole, których znaczenia nie zawsze potrafi zrozumieć. Wizje te są zarówno darem, jak i przekleństwem, budząc w niej lęk przed tym, co może nadejść. Gdy jest sama lub w gronie najbliższych, potrafi dać upust swoim emocjom, czasem wybuchając płaczem, który jest wyrazem jej bezsilności wobec losu.
Choć unika konfliktów i walki, jest gotowa stanąć w obronie tych, którzy są jej bliscy.
Yrsa jest niczym lód — piękna, spokojna i trudna do złamania, ale w głębi kryjąca delikatność, która ujawnia się tylko w odpowiednich warunkach. Jej osobowość to mieszanka opanowania i emocjonalnej głębi.
Wygląd: Yrsa to wilczyca, której wygląd wydaje się niemal eteryczny, jakby w jej delikatnym ciele zaklęto ducha zimy. Jest średniego wzrostu, nieco wyższa od większości wader, ale jej postać pozostaje subtelna w porównaniu z masywniejszymi basiorami. Smukłe ciało, którego każdy ruch emanuje spokojną elegancją, przypomina płynną harmonię śniegu tańczącego na wietrze. Jej sylwetka jest wątła i delikatna, ale skrywa w sobie wewnętrzną siłę, jaką mogą posiadać jedynie ci, którzy przetrwali największe przeciwności losu.
Jej futro to unikalna mieszanka kolorów — biel śniegu splata się z delikatnym beżem, a gdzieniegdzie pojawiają się pasma głębokiej czerni, jak cienie rzucane przez zimowe drzewa na śnieżnej równinie. Futro Yrsy jest miękkie i gęste, co nadaje jej aurę dostojności, a także zapewnia ochronę przed lodowatymi wiatrami, które często towarzyszyły jej podróżom. Szczególną uwagę przyciąga jej ogon — długi, puszysty, niemal przypominający rozłożysty wachlarz, którym zdaje się podkreślać swoje emocje w sposób subtelny, ale wyrazisty.
Jej oczy, osadzone głęboko w szczupłej, ale proporcjonalnej głowie, lśnią kryształowym blaskiem. Ich kolor zmienia się w zależności od światła, czasem przypominając lodowate błękitne jezioro, a innym razem głębokie odcienie srebra. W jej spojrzeniu tkwi coś więcej niż tylko piękno — niesie ono spokój i mądrość, ale także cień strachu, który zdaje się ukrywać przed światem.
Uszy Yrsy są długie i szpiczaste, delikatnie nachylone w stronę dźwięków, które zdają się zawsze przyciągać jej uwagę. To dzięki nim ma wyjątkowy słuch, który niejednokrotnie ratował ją i jej towarzyszy z opresji. Wyjątkowość jej aparycji dopełniają błyskotki, które nosi na swoim ciele. Te drobne ozdoby, wykonane z fragmentów piór, kości i kamieni, zdobią jej szyję, łapy i czasem nawet ogon. To drobne akcenty, które nadają jej wyglądowi mistycznego charakteru, jakby była istotą zrodzoną z samego ducha Yggdrasila.
Jej głowa zawsze uniesiona jest wysoko, niezależnie od sytuacji. W obecności innych wilków nie pozwala sobie na to, by ją opuścić, nosząc się z naturalną dostojnością, która przyciąga wzrok i budzi respekt. Tym gestem udaje pewność siebie, maskując własne lęki i niepewności. To duma, która nie jest wyniosła, lecz raczej przypomina godność istoty, której siła tkwi w spokoju i opanowaniu
Rodzina: W innej watasze:
Ojciec - Rinor (nie żyje)
Matka - Arwena (nie żyje)
Rodzeństwo: Einor, Sigi, Debra (nie żyją)
Partner:
Potomstwo:
Historia: Yrsa pochodzi z Dalekiej Północy, krainy wiecznych śniegów i mroźnych wiatrów, gdzie życie to nieustanna walka o przetrwanie. Jest córką Alfy Klanu Wilczej Paszczy, jednej z ostatnich społeczności wilków zamieszkujących te niegościnne tereny. Od najmłodszych lat wyróżniała się wśród swoich pobratymców – jej srebrzyste futro, naznaczone białymi znamionami w kształcie łez, było uznawane za znak od przodków.
Już jako szczenię Yrsa doświadczała pierwszych wizji. Widziała obrazy przyszłości i przeszłości, często w formie chaotycznych i niezrozumiałych snów. Niekiedy słyszała głosy, które wydawały się pochodzić od zagubionych dusz – szeptały jej o niebezpieczeństwach, ostrzegały przed zagładą lub wskazywały drogę. Gdy opowiadała o swoich snach, starszyzna traktowała je z powagą, co budziło zarówno podziw, jak i dystans wśród innych młodych wilków. Była inna, wyjątkowa, ale przez to również samotna.
Dar widzenia wiązał się z poważnymi konsekwencjami. Emocje Yrsy miały ogromny wpływ na jej zdolności – w chwilach spokoju i szczęścia potrafiła w pełni nad nimi panować, jednak strach, stres czy gniew wywoływały chaos. Wizje stawały się wtedy niekontrolowane, a magia, którą władała, mogła wymknąć się spod kontroli, powodując szkody zarówno jej samej, jak i otoczeniu. Niekiedy skutkiem wizji były ataki paniki, wyczerpanie, a nawet omdlenia. Zbyt intensywne użycie mocy kończyło się bólem głowy, krwotokami z nosa lub osłabieniem, które potrafiło trwać wiele dni. Cena za jej dar była wysoka, a Yrsa płaciła ją swoim zdrowiem i siłami witalnymi.
Na pysku Yrsy widniały białe znamiona w kształcie łez, które od zawsze wzbudzały ciekawość. Legenda klanu głosi, że są to ślady łez dusz, które spadły na nią, gdy jako młoda wilczyca złożyła swoją przyszłość w ofierze. W tamtej chwili, według opowieści, dusze przodków naznaczyły ją jako swoją wybrankę, przypieczętowując jej przeznaczenie – miała być zarówno błogosławieństwem, jak i ofiarą dla dobra klanu.
Wizje Yrsy zaczęły się nasilać, gdy surowość północy przekroczyła granice, które nawet klan Wilczej Paszczy był w stanie znieść. Zimy stały się dłuższe, mróz ostrzejszy, a zwierzyna zaczęła znikać z łowisk. Głód i choroby dotknęły stado, a kolejne wilki poddawały się wyczerpaniu. Zdesperowana starszyzna zwróciła się do Yrsy, prosząc ją o wskazówki. W jednej z najpotężniejszych wizji bogowie przemówili do niej, pokazując nowe, łagodniejsze ziemie na dalekim południu. W tej samej wizji ostrzegli jednak, że droga będzie długa, a cena wysoka.
Młoda wadera ostrzegła rodzinę i klan o nadciągającym niebezpieczeństwie, błagając, by podjęli wędrówkę. Jednak wielu, w tym jej ojciec, Alfa, wahało się, wierząc, że siła i upór pozwolą im przetrwać. Nie wszyscy byli gotowi uwierzyć w wizje, choć w głębi duszy czuli, że są prawdziwe. Niestety, czas działał na ich niekorzyść. Gdy najcięższa zima w historii nadeszła, była już zbyt późno na ucieczkę.
Yrsa, patrząc, jak kolejni członkowie jej rodziny i klanu poddają się mrozom, nie mogła nic zrobić. Bogowie szeptali do niej, lecz jej siły malały, a magia, którą próbowała ratować innych, pochłaniała jej zdrowie. Najpierw straciła matkę i młodsze rodzeństwo, potem pozostałych członków klanu. Jej ojciec, ostatni, który trwał przy niej, oddał życie, by osłonić ją przed nawałnicą, która mogła być jej końcem. Yrsa została sama, jedyna, która przetrwała klęskę.
Złamana stratą, Yrsa wyruszyła w samotną wędrówkę na południe, kierowana szeptami bogów. To oni mieli być jej jedynymi towarzyszami w tej podróży. Po wielu tygodniach dotarła do ziem obiecanych, które widziała w swoich wizjach – łagodnych równin, gdzie śnieg ustępował miejsca zielonym lasom, a zwierzyna była obfita. Jednak radość z odkrycia nowego domu była gorzka – nie miała nikogo, z kim mogłaby dzielić to osiągnięcie. Yrsa, ostatnia z Wilczej Paszczy, stała się żywą legendą – samotniczką, która pokonała nie tylko mrozy północy, ale i swoje słabości.
Urodziny: 22.12 - Pierwszy dzień zimy
Ciekawostki:
- Ciekawym i niezwykle charakterystycznym elementem wyglądu Yrsy są znamiona przypominające łzy, które znajdują się tuż pod jej oczami, biegnąc wzdłuż pyska. Mają subtelny odcień bieli, delikatnie odróżniający się od reszty futra, przez co wyglądają, jakby natura sama odcisnęła na niej piętno melancholii.
Według starej legendy, są śladem łez dusz z zaświatów. Zostały one wyryte, gdy jako młoda wilczyca złożyła swoją przyszłość w ofierze pradawnym przodkom.
A według ówczesnym plotkom białe znamiona na pysku wadery głoszą, że są one śladem łez, które spadły na nią w chwili, gdy straciła całą rodzinę. Łzy te miały być zarówno wyrazem żalu dusz, jak i naznaczeniem jej losem wybrańczyni. Od tamtej chwili Yrsa stała się uosobieniem poświęcenia – symbolem tego, że nawet największe tragedie można przetrwać, choć ich cena jest niewyobrażalna.
- Gdy jest szczęśliwa i spokojna, potrafi w pełni kontrolować swoje moce, lecz jeżeli jest zestresowana, albo przestraszona, traci kontrolę. Na jej zdolności głównie wpływają jej emocje.
- Jej odporność fizyczna jak i regeneracja magiczna pozostawia wiele do życzenia. Często się przeziębia i jest osłabiona. Gdy zużyje zbyt dużo swojej mocy magicznej może ją rozboleć głowa, popłynąć krew z nosa lub zemdleć, a nawet może podupaść na zdrowiu.
- Zdarza się, że skutkiem jej wizji i koszmarnych mar są ataki paniki.
- Cena, którą płaci za swe zdolności widzenia jest utrata zdrowia.
- W bitwie na śnieżki nie masz z nią szans.
Umiejętności:
Szybkość: 15
Siła: 3
Zwinność: 12
Moc: 10
Suma: 48 (w tym 8 ukrytego potencjału)
Właściciel: email: sylwia.mendrys@gmail.com discord:sali_white_wolf
Tar - adult ver by OliveSheep on DeviantArt
Imię: Smoła
Dewiza: Kiedy na tobie polegają, nie pora być samolubnym.
Status: AKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Dokarmiacz
Żywioł: Noc
Moce:
- Potrafi zaszywać się po kątach tak dobrze, że nawet widzące w ciemności kocie oko nie potrafi jej wypatrzeć.
- Lata o wiele szybciej w nocy niż w dzień. W dzień jest najwolniejszym lotnikiem w rodzinie.
- Widzi w ciemności dużo lepiej na długi dystans od zwykłego wilka, co przydaje się w podniebnych patrolach
Charakter: Smołę definiuje najlepiej jedno słowo - ,,odpowiedzialność”. Nosi w sobie ogromne ciążące poczucie odpowiedzialności za wszystko co robi, co stało i co się dopiero zadzieje. Nosi w sobie duże poczucie sprawczości i wierzy, że wszystko co ją spotyka mniej lub bardziej jest powodem jej wyborów, choćby nieświadomych, jeśli nie decyzji. Zawsze poważna, stara się być zawsze przygotowaną, profesjonalną waderą, na której zawsze można polegać niezależnie czy odda się jej dziecko pod opiekę czy świat do uratowania. Jeśli coś zostanie jej dane jako zadanie, musi zostać spełnione. Zazwyczaj sama szuka miejsc gdzie znajdują się ci potrzebujący pomocy, opieki, jedzenia czy wskazania drogi, ale nie rozczula się nad ich losem. Zwykle bardzo trudno przychodzi jej okazywanie emocji. Nie chodzi tu tylko o nie okazywanie słabości celem chronienia morali grupy, ale o zwykłe zaakceptowanie wdzięczności czy zwykłego przytulenia za pomoc. To jest coś, co Smołę wprawia w lekki dyskomfort, a jej dalekie kalkulacje nie przewidują tak chaotycznej zmiennej jak pierwiastek ludzki.
Wygląd: Wysoka, atletyczna lotniczka o grubej szyi i garbatym nosie oraz o dość krótkich, nieproporcjonalnych do jej ciężaru skrzydeł. Nie są zbyt szybkie, na pewno nie przegoniłaby wróbla. Ale jej czarna jak noc sierść daje jej kamuflaż na nocnym niebie. Nie ma ogona, jest odcięty u nasady.
Rodzina:
Matka - Domino
Ojciec - Kamael
Siostry - Katarakta i Domael
Partner: brak
Potomstwo: brak
Urodziny: 03.02.2023
Historia: Urodzona w Watasze Srebrnego Chabra
Ciekawostki:
- Uwielbia morze i chciałaby wybrać się kiedyś za ocean watahy. Szkoda tylko że nie potrafi utrzymać się tak długo w powietrzu.
- Lubi hazard i różne gry planszowe. Nie zawsze na pieniądze. Często gra w warcaby ze szczeniakami pod swoją opieką.
Umiejętności:
Szybkość: 5
Siła: 15
Zwinność: 8
Moc: 10
Suma: 52 (w tym 14 ukrytego potencjału)
Właściciel: Wysowca
Katarakta - adult ver by OliveSheep on DeviantArt
Imię: Katarakta
Dewiza:
Co cię nie zabije, sprawi,
że będą cię przezywać szczurem
przez resztę życia
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Uciekła z watahy zanim dostała
Żywioł: Wiatr
Moce:
- Zawsze zdaje się lecieć z wiatrem, nieważne gdzie skręci. Może nieświadomie wpływać na prądy powietrzne w bliskim zasięgu.
- Ma węch absolutny, wyczuje kogoś z promieniu kilometra.
Charakter: Dzikie dziecko, można by powiedzieć. Katarakta jest przeciwieństwem starszej siostry, jest nieokrzesana, rozrywkowa i nieroztropna. Uwielbia się wygłupiać, rozmawiać, żartować i tym zdobywa sympatię innych. Jest wyczynowcem, lubi sprawdzać gdzie leżą granice jej szybkości i wytrzymałości fizycznej. Często przez to zbierała po drodze kontuzje. Nie umie zachowywać się formalnie, dostojnie ani w jakikolwiek sposób odświętnie, bo ,,to dla matołków, co tylko kołki w d*pie mają i myślą, że są lepsi od innych”. Elitaryzmu nie znosi, przez co ma nie po drodze z instytucjami władzy i porządku. Zdarza jej się wandalizm dla zabawy, rzadkiej dla idei. Zbuntowany smarkacz, ot co.
Wygląd: Jest dobrze zbudowana, wysportowana, z ogromnymi skrzydłami, które mocą podmuchu potrafią zwalić z nóg. Jest prawie biała, poza beżowym nakrapianiem, jakby ktoś ją spryskał niedbale farbą. Na łapie nosi czerwoną wstążkę, prezent od przyjaciela C6. Jej ogon z powodu wypadku z ogniem w jej młodości stracił wszystkie włosy przez co jest łysy i przypomina szczurzy.
Rodzina:
Matka - Domino
Ojciec - Kamael
Siostry - Smoła i Domael
Partner: brak
Potomstwo: brak
Urodziny: 03.02.2023
Historia: Urodzona w Watasze Srebrnego Chabra. Chociaż teraz przebywa nie wiadomo gdzie. Mówią, że pofrunęła na północ. Jeszcze jej nie znaleźli. Tyle wiadomo, że słuch po niej zaginął.
Ciekawostki:
- Pomimo, że ją przezywali Szczurem, nie ma urazy do tych zwierząt. Bardzo je lubi i chciałaby kiedyś jakiegoś udomowić.
- Jej imię wzięło się stąd, że gdy pierwszy raz otworzyła oczy, miała na nich biały film. Rodzice bali się, że będzie ślepa do końca życia jednak z pomocą medyka zmniejszyli jej uraz do minimum. Nadal lekko niedowidzi, a w nocy to już w ogóle nic, ale węchem rekompensuje braki.
Umiejętności:
Szybkość: 5
Siła: 15
Zwinność: 8
Moc: 10
Suma: 40 (w tym 2 ukrytego potencjału)
Właściciel: Wysowca
Imię: Voqqunzie (Voqqi, ‘Qunz, Zie-Zie)
Dewiza: Dają to bierz, biją to uciekaj.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 4 lata
Stanowisko: Zielarz
Żywioł: Elektryczność
Moce: Praktycznie kosmetyczne. W chwilach silnych emocji elektryzuje się nieco, i można zauważyć biegające po jej grzywie wyładowania. Dotknięcie jej wtedy może zaserwować mniej lub bardziej bolące kopnięcie prądem
Charakter: W kontraście do jej partnera, Voqqunzie charakteryzuje jej duży dystans do innych, co jednocześnie i pogłębiło się, odkąd straciła wzrok i musi być ciągle przełamywane. Z jednej strony, brak tego zmysłu powoduje poważne braki w informacjach jakie może zbierać, takich jak, czy wilk obok niej szczerzy do niej zęby z intencją ugryzienia czy w uśmiechu? Czy ma najeżone futro, czy merda ogonem? - co często wprowadza ją w niepewność, jeśli nie ma obok siebie zaufanego wilka, od którego może czerpać wskazówki. Z drugiej jednak strony, żeby nauczyć się kogoś rozpoznawać, musi się całkowicie zbliżyć, powąchać, a nawet dotknąć, poznając kształt, rodzaj sierści i wielkość wilka z którym ma do czynienia. Co więcej, dosłowne opieranie się na innych jest dla niej koniecznością przy poruszaniu się po obcym miejscu.
Wilczycę otacza aura spokoju. Jest opanowana i podejmuje przemyślane działania. Wynika to z większej ilości czasu jakiej potrzebuje, żeby zapoznać się z daną sytuacją. Potrafi jednak wykazać się niesamowitym refleksem i celnością, polegając na swoich pozostałych zmysłach, dzięki czemu wcale nie pozostaje bezbronna.
Voqqunzie lubi pomagać, potrzebuje czuć się potrzebna. Ze względu na swoją niepełnosprawność, boi się stania się ciężarem, więc będzie czasem na siłę szukała sposobu na przydanie się. Niejednokrotnie doprowadzało ją to do przemęczenia, kiedy rzucała się w wir jakiejkolwiek pracy jaką była w stanie wykonać, z tyłu głowy mając świadomość że to znacznie mniej niż pełnosprawni członkowie watahy. Jednocześnie jednak nie poczuwa się do odwzajemniania udzielonych je przysług. Jeśli nie prosiła o pomoc, to znaczy, że ta ofiarowana jej była za darmo, nie na zasadzie wymiany.
Szybka adaptacja do nowych środowisk i sytuacji to kluczowa cecha dla niewidomej wadery, jak również jej podejście do życia. Stara się nie rozwodzić nad tym co się nie udało, co mogło być inaczej. Życie płynie dalej i trzeba z niego korzystać jak tylko się da, bo w każdej chwili można wszystko stracić.
Wygląd: Pierwsze co można zauważyć patrząc na waderę, to że ani trochę nie przypomina wilka. Począwszy od jej nietypowego jajowatego kształtu głowy, odziedziczonego po przodku bulterierze lub borzoiu, poprzez krótką srokatą sierść, na sztywnych włosach układających się w grzywę na głowie i karku, zadzie, spodzie ogona, stawach skokowych, portkach i łokciach, klatce piersiowej i szyi oraz brzegu żuchwy. Grzywa jest białego koloru z jasnoróżowymi dodatkami. Sama wilczyca natomiast wydaje się być głównie lazurowa, z białymi łatami na głowie, szyi, klatce piersiowej i przednich łapach oraz podbrzuszu, dając efekt “ochlapania mlekiem”. Od strony ogona, tylnych łap i grzbietu odcina się natomiast część granatowa, niczym deszczowa chmura przykrywająca niebo. Jej nos, pazury oraz poduszki są w kolorze jasno pomarańczowym.
Oczy Voqqunzie są żółte od białych źrenic do niebieskiego na granicach tęczówki. Biała odmiana na jej pysku jest asymetryczna, i obejmuje prawe oko oraz ucho, a po kości policzkowej przebiega pojedyncza pozioma blizna, podobna do tej ciągnącej się w poprzek szyi wilczycy, przerywając tym ciągłość grzebienia. Drobne blizny znajdują się również na jej nadgarstkach. Same uszy są długie i zupełnie nie przypominają wilczych.
Voqqunzie jest bardzo wysoka na łapach ale szczupła, stąd też podejrzenie charta w przodkach. Porusza się lekko i z gracją na znanych sobie terenach. W obcych miejscach wyciąga przed siebie przednie łapy żeby wymacać potencjalne przeszkody, a nos trzyma nisko zapoznając się z zapachem powierzchni.
Rodzina: Matka, ciotki i kuzyni, ojciec - status nieznany
Partner: Ahkirrin
Potomstwo: nie żyje
Historia: Voqquznie wychowywała się w niewielkim stadzie złożonym z jej matki, jej dwóch sióstr i ich szczeniąt. Żadna z niewilczyc nie umiała do końca powiedzieć, mieszańcami jakich ras psów są, poza przypuszczeniami. Ojciec Voqqunzie był w połowie wilkiem a w połowie nie wiadomo czym, ale to właśnie o nim odziedziczyła swoje “grzebienie” i umaszczenie, po matce zaś krótką sierść i budowę.
Voqqunzie, będąc najstarszą z dzieci trzech sióstr, pomagała przy polowaniu, jednak kiedy zaczęła tracić wzrok, maleńka wataha postanowiła poszukać większej, do której mogłaby się przyłączyć. Tak właśnie wadera znalazła się w watasze Ahkirrina. Jednak nie wszyscy zaakceptowali ją i jej pogarszający się wzrok tak łatwo i szybko jak młody basior. Część wilków nie była zadowolona z nowego dodatku, szczególnie, kiedy rozpoczęła się kolejna fala wzmożonych polowań na potomków modyfikowanych psów. Wyjątkiem była alfa stada, matka Ahkirrina, która dbała o jej bezpieczeństwo, a poznawszy się na nosie Voqqunzie, znalazła dla niej istotną rolę w stadzie: zbierania leczniczych ziół.
Jakiś czas po tym, zaloty jej i Ahkirrina trwały już na tyle długo, by zostali uznani przez resztę za pełnoprawnych partnerów a wilczyca była już zupełnie ślepa, tragedia uderzyła w watahę, kiedy zginęła matka Ahkirrina, a jego brat i rodzina Voqqunzie została oddzielona od reszty. Tropów było wiele, każdy w innym kierunku, a wilczyca została właśnie przepędzona ze stada przez nowego przywódcę który od początku był przeciwny jej dołączeniu, pod groźbą śmierci jeśli pozostanie na terytorium o jeden dzień dłużej. Tak oto zaczęła się wędrówka pary wilków, ponieważ Ahkirrin bez wahania podążył za nią, czasem w większej lub w mniejszej grupie innych niewilków szukających wsparcia, aż do utworzenia się 13-osobowego stada. Z początku funkcjonowało ono bardzo sprawnie, lecz szybko okazało się że odmienne charaktery i wizje przyszłości doprowadzały do coraz bardziej zajadłych kłótni aż wreszcie do rozpadu.
Za moment opuszczenia gardy, kiedy zatrzymali się w opuszczonej norze, Voqqunzie zapłaciła ranami od ataku rysia, długą rekonwalescencją a w konsekwencji kilka tygodni później utratą szczeniąt które nawet nie wiedziała, że nosiła. Niedoszłym rodzicom nie dane było opłakać szczeniąt, ponieważ zostali zmuszeni do ucieczki przed wybudzoną ze snu zimowego niedźwiedzicą z młodymi, w ramach okrutnej ironii losu. Był to ostatni gwóźdź do trumny wadery, która długo nie mogła się pozbierać po traumatycznych wydarzeniach.
Początek odnowy zaznacza dzień, w którym na spotkanie wyszedł im wilk z watahy, która została ich ostatecznym domem.
Urodziny: 8 marca
Ciekawostki: Utrata wzroku spowodowała wyostrzenie się jej pozostałych zmysłów, dzięki czemu bardzo często jest pierwszym wilkiem który wychwytuje zmiany w otoczeniu, o ile nie są one wyłącznie wzrokowe. Co więcej, wrażenia węchowe, słuchowe i dotykowe w jej głowie wywołują kolory i kształty, co ułatwia jej przetwarzanie i zapamiętywanie informacji z otoczenia.
Umiejętności:
Szybkość: 6
Siła: 3
Zwinność: 4
Moc: 1
Suma: 18 (w tym 4 ukrytego potencjału)
Właściciel: darklawyer

Imię: Kalina, przyjaciele wołają na nią Kali.
Dewiza:
Co się posieje,
to się zbierze
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 5 lat
Stanowisko: Posłaniec NIKL-u
Żywioł: Ogień
Moce:
Potrafi stwarzać ogień, co jest bardzo przydatną mocą gdy żyjesz w ludzkich ruinach. Może niby pstryknięciem palców zapalać świece, wzniecać ogniska w kuchni, osmalić cię na odległość, i... pewnie słyszeliście to już milion razy. Nie jest jakąś potężną magiczką, jej moc słabnie podczas jesiennych i zimowych miesięcy, by osiągnąć 100% wydajności w lecie. Brak koncentracji również wpływa na zahamowanie zdolności. Sama w sobie nie jest odporna na ogień i może się poparzyć, jak każdy inny wilk.
Charakter: Na co dzień jest miłą i pomocną dziewczyną. Nie ma nic przeciwko rozpaleniu dla ciebie ogniska albo podzieleniu się posiłkiem, z umiarem rzecz jasna. Wprawdzie wciąż ma drobne problemy ze stawianiem granic, ale nikt nie jest idealny, czyż nie? Jeśli jej podpadniesz, nieważne na jakim etapie relacji, droga odkupienia jest długa jak z ziemi na księżyc, za to mając ją za przyjaciela możesz być spokojny - bardzo dba o swoich.
Sprawia wrażenie kogoś, komu możesz powiedzieć jeszcze więcej, niż księdzu na spowiedzi, podczas gdy sama rzadko dzieli się swoimi sekretami. Może to kwestia jej pewnego, spokojnego spojrzenia na świat, może anielskiej cierpliwości, a może niegroźnego wyglądu. Nie jest ani nieśmiała, ani specjalnie gadatliwa. Woli się w towarzystwie trzymać na uboczu... nie zawsze jej się udaje. Uważa, że większość problemów da się rozwiązać zwykłą rozmową, lecz nie jest totalną pacyfistką i nie ma specjalnych oporów przed pokazaniem pazurów. Pewności siebie jej nie brakuje.
W głębi duszy niesie ogromny ciężar, który miażdży jej zaufanie do obcych i podszywa zasłonę smutku pod każdy uśmiech. Cechuje ją perfekcjonizm, nie akceptuje połowicznie dobrych rozwiązań, przywiązuje dużą wagę do detali. Bywa manipulantką. Ma upór godny tuzina osłów i może być zbyt bezpośrednia, jednak w obliczu niebezpieczeństwa podziękujesz jej za tę zimną krew.
Wygląd: Jest stosunkowo niską, zgrabną wilczycą. Jej oczy są jasnobrązowego, prawie złotego koloru i mocno kontrastują z różowym nosem, nad którym widnieje maleńka, jasnoszara strzałka. Jedni uważali to za dziwactwo, inni twierdzili, że to urocze. Dalej na jej ciemnoszarym futrze widać skupiska jaśniejszych plamek i ciapek, tym mniej, im bliżej brzucha, przez który ciągnie się od podgardla aż po końcówkę prostego, puchatego ogona pas jaśniejszego futra. Długie nogi dają jej przewagę podczas ścigania się, a mocna pierś zapewnia niebywałą wytrzymałość. W walce przypomina bardziej łasicę, niż wilka. Wygrywa przede wszystkim sprytem, zamiast siłą, która mimo wojskowej musztry nadal nie jest jej mocną stroną.
Rodzina: W innej watasze.
Partner: Brak.
Potomstwo: Brak.
Historia: Urodziła się w małej watasze jako jedno z dzieci przywódcy. 2 lata później, kiedy Alfa zmarł i społeczność się rozpadła, tułała się trochę po świecie z matką, aż nogi zaprowadziły ją pod siedzibę NIKL-u. Zapisała się na szkolenia wojskowe i zdała je celująco. Zdobywała zaufanie zwierzchników i pięła się po drabinie kariery, aż ponad 2 lata i zimy później została awansowana z podziemnych poczwarek żołnierzy do własnej, betonowej dziury, mówiąc wprost: mianowana posłańcem, gdzie znajdujemy się teraz.
Urodziny: 18 grudnia.
Ciekawostki:
♦ Ma odznaczającą się bliznę długości ok. 6 cm i szerokości 1,5 cm na wewnętrznej stronie prawego uda.
♦ Paradoksalnie, bardzo lubi wodę, pływanie w rzece, skakanie po kałużach. W końcu może się od razu wysuszyć, jeśli tylko znajdzie trochę chrustu na brzegu! Jednocześnie nie przepada za rybami... kolejny paradoks.
♦ Wszędzie nosi ze sobą małą, czarną harmonijkę w lnianym woreczku, i całkiem nieźle jej idzie granie prostych melodii.
♦ Potrafi bardzo dobrze czytać i pisać.
♦ Jej imię wzięło się stąd, że medyk musiała podać noworodkowi całą garść owoców kaliny bo, jak to ujęła "urodził nam się łysy chomik z sercem konia". Cudem, ale serduszko przeżyło terapię szokową.
Umiejętności:
Szybkość: 9
Siła: 3
Zwinność: 8
Moc: 2
Suma: 21
Właściciel: Łowca much
Imię: Wenus
Dewiza:
Życie ukrywa wiele tajemnic
i czasem lepiej ich nie znać.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: wadera
Wiek: 5 lat
Stanowisko: Pomocnik
Żywioł:
Moce: Wenus ma dwie moce. Kompletnie różne od siebie, widoczne i głęboko zaszyte wewnątrz siebie.
Widzi w ciemnościach. Ułatwia jej to bezszelestne poruszanie się i obserwację z daleka po nocach.
Dodatkowo ma nadzwyczajną pamięć i żadne wspomnienia nie rozmywają się w przeszłości. Pamięta każde imię i bezbłędnie potrafi przypisać do pyska i tonu głosu. Każdy sen jaki jej się przyśnił siedzi z tyłu jej umysłu.
Charakter:
Wenus jest waderą dość spokojną i grzeczną. Czasem nie wie co ze sobą zrobić i jak zareagować na zachowanie drugiego wilka. Zdaje się być często zagubiona, zarówno w myślach jak i w słowach. Jej łapy są czasami nieporęczne, jej głos za cichy albo za głośny, jakby ciągle uczyła się zasad funkcjonowania w świecie. Wenus jest jednak bardzo ciekawska. Z chęcią zadaje pytania i łatwo nawiązuje przyjaźnie, bo bardzo lubi towarzystwo innych wilków. Uśmiecha się do każdego i preferuje walczyć ze złością, miłością! Jest zdania że dobre słowa mogą poprawić dzień każdemu kto tego potrzebuje. Nawet jak nie zna się za bardzo na życiu i czasami źle interpretuje intencje innych wilków, stara się jak może jeśli ktoś poprosi ją o poradę. To samo z pomocą. jest skora pomóc każdemu kto tego potrzebuje. Wenus stawia czoła trudnościom z uniesioną głową i gotowością do nauki.
Wygląd: Wenus jest szczupłą waderą o długich nogach. Jej sierść jest nieco biaława, z odrobiną kremowego i szarego. Jej oczy są jasno niebieskie. Jej policzki zdobią trzy kropki w kolorze brązu. Te znajdują się także w paru losowych miejscach na jej ciele. Jej futro jest miękkie i puchate gdzie być nie spojrzał. Jej najbardziej wyróżniającą się cechą, są mocno wybijające się czarne łaty. Jej prawa łapa pokryta jest takową w całości i ciągnie się po łopatce, prawie do pleców. Łączy się pod pachą z łatą na brzuchu, która przechodzi na podszycie ogona. Jej oczy czasem zakrywa roztrzepana grzywka.
Rodzina: Wenus przez jakiś czas nie miała rodziny. Potem okazało się że ma czwórkę rodzeństwa z czego jedno z nich jest jej bliźniakiem genetycznym. Całka - jako jedyna przeżyła. Oraz Sigma, Mediana, Pi - jej martwe rodzeństwo. Jest jeszcze Plus i Minus - jej siostrzeńce.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Po wizycie w laboratorium przez Całkę i jej rodzeństwo, Wenus została obudzona z bardzo długiego snu. Długo szlajała się z Całką, aż wróciła do “domu”, o którym tyle słyszała.
Urodziny: 04.01
Ciekawostki:
genetycznie Wenus i Całka są bliźniętami pomimo różnicy wieku
Wenus lubi swoje imię, chociaż jest to imię nadane jej przez ludzi, którzy ja stworzyli.
Boi się Delty
Umiejętności:
Szybkość: 10
Siła: 16
Zwinność: 12
Moc: 10
Suma: 48
Właściciel: _delta__
Imię: Talia
Dewiza:
Wiedza jest kluczem do spokoju,
jest stabilna i zawsze można ją rozszerzyć.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: wadera
Wiek: 1 rok
Stanowisko: pomocnik medyka
Żywioł: brak
Moce: brak
Charakter: Talia wyrosła na pewną siebie, chociaż trochę nieśmiałą waderę. Jest nadal nieufna, ale na to wszystko uparta. Długo przyzwyczaja się do zmian i bardzo ich nie lubi. Uparcie zapiera się, że zmiany w jej życiu są niepotrzebne. Co za tym idzie przywiązuje się do osób, które lubi i nie znosi kiedy znikają z jej życia. To stresujące. A stres powoduje u niej frustrację, którą wyładowuje na pracy lub sobie, czasem na bliskich. Nadal sporo płacze, bo jest delikatna, chociaż teraz zamiast ze stresu płacze częściej ze wzruszenia czy złości. Nie daje sobą za bardzo popychać, jak kiedy była młodsza. Wadera jest małomówna i raczej ostrożnie szuka słów, które mogłaby wybrać do sytuacji, a kiedy nie może zaczyna się mieszać. Nie jest najlepsza w społecznych sytuacjach, ale robi co może. W końcu jej największy strach to bycie samej na zawsze. Jako, że wybrała drogę w medycynie Talia znacznie polepszyła swoje umiejętności słuchania innych, sztucznego uśmiechu i słodkiego tonu, nawet jeśli kryje się za nim jad. Cóż za dziewczyna z niej wyrosła.
Wygląd: Talia to smukła wadera o długich nogach w ilości sześć. Cztery przednie i dwie tylne. Jej futro jest kremowe, przyozdobione ciemniejszymi kolorami w niektórych miejscach ciała. Na ogonie, na nosie, na piersi. Na piersi znajduje się także biała gwiazdopodobna plama. Ma skarpetki na połowie ze swoich łap. Jedną czarną i dwie białe. Dodatkowo ma dwa piękne i długie, pinowe rogi na głowie, skryte pomiędzy różową czupryną. Jej oczka są pięknego zielonego koloru.
Rodzina:
Delta – medyk WSC który raczył przyjąć ją i jej siostrę, Dalię pod swoje łapy. Było jeszcze dwóch braci, ale… niestety już ich nie ma. Nie ma też babci Rosy i nie ma mamy. Wszyscy, których znała pozostali w przeszłości.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Dalia i talia urodziły się w watasze na północy. Ich mama zmarła przy porodzie, a zaopiekowała się nimi babcia Rosa. Jeden z ich braci umarł szybko, niedługo po mamie. Potem umarła babcia Rosa i przez chwilę zajmowała się nimi Opresje, która karmiła to małe rodzeństwo jak potrzebowały mleka. Ale dzieci bez rodziców były pod wielkim zagrożeniem i wkrótce ich brat oddalił się odrobinę za daleko i jeden ze starych basiorów pozbył się go z tego świata. Potem dwie samiczki zostały przekazane Miodełce, aby ta zaniosła je tam gdzie podobno ich cała rodzina miała korzenie.
Urodziny: 20.02
Ciekawostki:
— Te dwie dodatkowe łapy, które Talia posiada są całkowicie sprawne i sprawiają, że wadera biega nieco szybciej i no… może robić więcej i szybciej.
— Nienawidzi młodych basiorów, uważa ich za głupich i samolubów!
Umiejętności:
Szybkość: 14
Siła: 8
Zwinność: 9
Suma: 31
Właściciel: _delta__
Imię: Dalia
Dewiza: Dopiero kiedy tracisz wszystko, jesteś prawdziwie wolny.
STATUS: NIEAKTYWNY
Płeć: wadera
Wiek: 1 rok
Stanowisko: szpieg
Żywioł: brak
Moce: brak
Charakter: Dalia nie jest prostym wilkiem, nigdy nie była, nigdy nie będzie. Jest pełna gniewu, energii i ekscytacji światem wokół. Jest sarkastyczna, niemiła i dogryza wszystkim wokół. Woli przebywać sama niż z bliskimi, bo Ci jej często po prostu nie rozumieją. Zamiast uwagi szuka aprobaty i adrenaliny. Ma problemy z empatią i nie okazuje emocji w poprawny sposób. Jej uczucia nią rządzą sprawiając, że jest wybuchowa i często agresywna. Rozumie, że jej słowa mogą ranić innych, ale często jej to zwyczajnie nie obchodzi. Rzadko słucha innych. Woli popełniać swoje błędy sama, niż uczyć się od innych. Jest samotnikiem, wolną duszą, która nie lubi kiedy się ją ogranicza zasadami. Ma problemy z autorytetami i nie lubi się ich słuchać, chociaż są wyjątki od tej reguły. Kiedy musi, skupia się, słucha. Da się ją nawet polubić jak przekabaci się ją na swoją stronę dobrymi słowami, dobrymi gestami. Nie jest nieufna, jest raczej… ciężko dostępna. Lubi pakować się w kłopoty. Lubi irytować innych i zdawać sobie sprawę, e jest dla nich problemem. PRzynosi jej to radość. I chociaż jest taka twarda i nieprzyjemna to czasem zdarza się, że siada koło swoich bliskich i ich przytula. Nie jest nieczuła, po prostu… jest Dalią.
Wygląd: Dalia to potężnie zbudowana wadera o silnych mięśniach. Jej futro jest niebieskie, gdzieniegdzie jaśniejsze. Podobnie jak siostra na piersi ma białą gwiazdopodobna łatkę. Jej oczy są niebieskie, fryzura różowa i rozczochrana. Dalia oprócz silnej budowy ma także skrzydła, które stopniowo rosły razem z nią. Białe i różowe pióra pokrywają je w dużej mierze. Dodatkowo Dalia ma skarpety na przednich łapach, białe i na jednej z nich dodatkowo ciemną stopkę. Wkrótce jej ciało pokryją także blizny jej doświadczeń.
Rodzina:
Delta – medyk WSC który raczył przyjąć ja i jej siostrę, Talię pod swoje łapy. Było jeszcze dwóch braci, ale… niestety już ich nie ma. Nie ma też babci Rosy i nie ma mamy. Wszyscy, których znała pozostali w przeszłości.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Dalia i talia urodziły się w watasze na północy. Ich mama zmarła przy porodzie, a zaopiekowała się nimi babcia Rosa. Jeden z ich braci umarł szybko, niedługo po mamie. Potem umarła babcia Rosa i przez chwilę zajmowała się nimi Opresje, która karmiła to małe rodzeństwo jak potrzebowały mleka. Ale dzieci bez rodziców były pod wielkim zagrożeniem i wkrótce ich brat oddalił się odrobinę za daleko i jeden ze starych basiorów pozbył się go z tego świata. Potem dwie samiczki zostały przekazane Miodełce, aby ta zaniosła je tam gdzie podobno ich cała rodzina miała korzenie.
Urodziny: 20.02
Ciekawostki:
— Dalia nie lubi wysokości ale uwielbia latać.
— Uczestniczy w legalnych i nielegalnych walkach w WSJ
Umiejętności:
Szybkość: 7
Siła: 10
Zwinność: 5
Suma: 22
Właściciel: _delta__
♦Szczenięta♦

Imię: Prymula
Płeć: Wadera
Stanowisko: Uczeń
Żywioł: Brak
Moce: Brak
Charakter: To takie... typowo dobre dziecko. Jako szczenię wychowywane w otoczeniu pełnym wsparcia, lecz przy jednoczesnym braku postaci kluczowej w jej życiu, mała Prymulka nauczyła się odpowiadać kulturalnym uśmiechem na wszystkie miłe słowa, a przyjmować z milczeniem te chłodniejsze, święcie przekonana, że cały świat chce jej dobra i kocha ją jak rodzoną córkę. Jednak co tak właściwie znaczy „Jak rodzoną córkę”? To nie do końca rozumie, ale miłość tę próbuje całemu światowi oddawać z nawiązką. W tym celu, choć nieświadomie, zamyka się czasem w roli cichej mniszki, która żyje swoją misją, a poza nią jest zupełnie przezroczysta.
Jej charakter oscyluje pomiędzy potrzebą akceptacji a pragnieniem niezależności i nikt nie wie, po której stronie koniec końców osiądzie. Mimo bliskich relacji, które łatwo przychodzi jej nawiązywać, istotka ta unika opowiadania o swoich uczuciach, z wewnętrznym przekonaniem, że nikt nie będzie w stanie poradzić sobie z nimi w jej imieniu. To sprawia, że chociaż czasem dręczą ją wątpliwości i osobiste troski, nic z tego nie wypływa spod uśmiechniętej maski, na światło dzienne.
Troski? Jakie troski może mieć takie małe stworzonko? Ot, ciągle te same. Towarzyszy jej bowiem stałe uczucie pustki, które podstępnie czyni jej barwny świat trochę bardziej wyblakłym. Tak, jakby w pewnym sensie ciągle przemierzała pustynię, na której nie znać ni oazy, ni śladu wilczej stopy. Tego uczucia Prymula też do końca nie rozumie, ale każdego dnia szuka odpowiedzi. Czy kiedyś je znajdzie? Kto wie.
Rodzina: Matka - Kawka, ojciec - ...to trzeba ustalić.
Historia: Urodziła się w WSC.
Urodziny: 30.12.2024, Koziorożec
Ciekawostki:
- Była tą pierwszą z miotu. Podczas porodu zaklinowała się w kanale rodnym, ponieważ miednica matki okazała się za wąska, by wydać na świat szczenięta. Prymula została wycięta razem z całym kanałem rodnym, przy akompaniamencie trzasku matczynych kości.
Umiejętności:
Szybkość: 25
Siła: 19
Zwinność: 28
Suma: 72
Właściciel: Discord - Szkliwo#3682
Imię: Sasanka
Płeć: Wadera
Stanowisko: Elew
Żywioł: Brak
Moce: Brak
Charakter: Sasanka jest jednym z wilków, które nie znajdują przyjemności w wyrażaniu się jasno. Na pierwszy rzut oka jest cicha i zamknięta w sobie. Nigdy nie powie szczerze o tym, co myśli i czuje, chociaż patrząc na nią, szybko można odnieść słuszne wrażenie, że ma twardą opinię na każdy temat. Z tego z kolei można wysnuć wniosek - choć sama Sasanka oczywiście nie piśnie o tym słowa - że niezwykle interesuje ją wszystko i wszyscy wokół. Ma to swój wymiar zupełnie niewinny: wilczątko to jest ciekawe świata, bystre i szybko się uczy, a najszybciej zdaje się uczyć na cudzych porażkach. Jednak istnieje i druga strona medalu. Sasanka to mała intrygantka, szczerze mająca rodzinę i przyjaciół za głupszych od siebie. Lubi wynajdywać ich słabości i wykorzystywać to na każdym kroku, żeby zdobyć określone korzyści. Aby poprawić efekt, często gra słabą i nieśmiałą dziewczynkę, która „aż się prosi” by jej pomóc lub oddać swój obiad.
Czy jednak naprawdę jest mądrzejsza od wszystkich wokół? Społeczeństwo nie lubi osobników, które pod tym względem oceniają się niezgodnie z prawdą. Łatwo popaść tu w niepotrzebne skrajności, a stąd już tylko kroczek do tragedii. Sasanka zdaje się przez cały czas balansować na tej granicy i jej wysokie mniemanie o sobie wciąż uchodzi jej na sucho. W tajemnicy powiem Wam tylko, że póki co dzieje się to przede wszystkim za sprawą łaskawej pomyślności.
Rodzina: Matka - Kawka, ojciec - ...to trzeba ustalić.
Historia: Urodziła się w WSC.
Urodziny: 30.12.2024, Koziorożec
Ciekawostki:
Umiejętności:
Szybkość: 25
Siła: 25
Zwinność: 22
Suma: 72
Właściciel: Discord - Szkliwo#3682
♦Wolne Obywatelki Chabrowego Reżimu♦

Imię: Wrona
Dewiza:
Narodziny to wydarzenie, kochanie to stan,
Umieranie to czynność, czym jest istnienie?
Płeć: Wadera
Wiek: 12 lat
Stanowisko: Szeregowiec
Żywioł: Brak
Moce: Też brak
Charakter: Po pierwsze, dziewczyna jest przebojowa (czyżby dobra mieszanka genów mamusi?). Lubi robić zamęt, a najchętniej, wokół siebie. Wbrew pozorom nie znaczy to, że jej głównym zainteresowaniem jest błyszczenie w towarzystwie. Wręcz przeciwnie, nieraz z przyjemnością zgodziłaby się już na zawsze stać niewidzialna, tylko po to, by móc słuchać, co inni mają do powiedzenia na jej temat, albo wysyłać w świat plotki by sprawdzić, jak wiele razy wilki będą w stanie powtórzyć je, zanim zorientują się, że gadają kompletne bzdury.
Po drugie, mimo, iż wychowana została (jeśli pominiemy drobne braki spowodowane niedyspozycją ojca w dosyć ważnym momencie życia szczenięcia) na dobrej szkole tradycyjnych wartości, zaskakująco często pozwala sobie jednak na naginanie poznanych praw na swoją korzyść. Lubi wymyślać mniejsze lub większe szachrajstwa i balansować na granicy różnej maści ryzyka.Z pogardą patrzy na wilki pochłonięte przez bezduszny system, obiekty jego wiecznego prania mózgu, z wtłoczonymi do głów nakazami i zakazami.
Zdarza jej się też (wcale nierzadko) nie przemyśleć jakiegoś z dziesiątek powstających w jej głowie pomysłów i zrobić zupełną głupotę. Nie ma jednak w zwyczaju przejmować się drobnostkami, a jeśli przestaje być to drobnostka... z przyjemnością zrzuci odpowiedzialność na kogoś innego.
Po trzecie, śmiała. Nie boi się zmian, jest otwarta na nowości, od nowych miejsc począwszy, na nowych przyjaciołach skończywszy. Nie zawsze wie, co powiedzieć, ale niemal zawsze wie, że jest jeden, niezawodny sposób na wyjście z kłopotliwych sytuacji - daje się więc poznać jako wiecznie uśmiechnięta, mniej lub bardziej szczerze, a w jej duszy niemal bez przerwy gra wielka, radosna orkiestra. Na dłuższą metę może być to trochę męczące, ale przynajmniej daje do zrozumienia, że jest osobą niezbyt skomplikowaną, a więc prostą w kontaktach.
Nawet, jeśli nie jest z zasady przyjaźnie nastawiona do innych wilków, to przez swoje raczej łaskawe usposobienie, jest w stanie podchodzić z życzliwością do większości istot, które spotyka na swojej drodze. Należy do osób przeciętnie wyrozumiałych, poza wyjątkowymi sytuacjami, gdy ktoś w naprawdę poważny sposób zajdzie jej za skórę. Ma wtedy skłonność do działania jeszcze zanim pomyśli, co bynajmniej nie należy do cech pożądanych, zwłaszcza u tak przeuroczych istot, które wolą raczej uśmiechać się i zjednywać sobie inne wilki, niż zdobywać wrogów. Czy jest przy tym nieco naiwna? No, tak. Trochę jest. Szczerze? Zdarza jej się bezwstydnie bazować na przywilejach wynikających z przynależności płciowej i oczami słodkiej gąski przepraszać cały świat za swój niedobór rozsądku. Dopóki działa, świetnie. Ale gdy za którymś razem przestanie?
Wygląd: Zalicza się do zaszczytnego grona wilków, które po prostu muszą być wielkie duchem, bo wymiarami ciała nie reprezentują niczego szczególnego. Jest, owszem, szczuplutka i zgrabna, ale jednocześnie po prostu dosyć słaba. Wrażenie cienkich nóg i szyi zmniejsza nieznacznie rosnąca na nich, gęsta sierść, która jednocześnie podkreśla cienki tułów, przypieczętowany obecnością stosunkowo płytkiej klatki piersiowej. Takie wymiary czynią waderę wyjątkowo zwinną, ale i stanowczo za bardzo wątłą.
Brązowiutka. Przez jej grzbiet biegnie dodatkowo ciemniejsza, bardziej szara strefa sierści, rozpoczynająca się na pysku i uszach, a z obu stron obejmująca również ramiona. Podobna plama kończy ogon.
Jej oczy są bardzo ciemne. Można byłoby nazywać ją czarnooką pięknością, jest jednak dziewczyną dosyć przeciętnej urody, nie powala i nie odpycha, choć swój wdzięk potrafi lekko podkreślić pięknym uśmiechem i pełnymi delikatności ruchami.
Rodzina: Matka - Talaza, ojciec - Szkło, rodzeństwo - Kali i Ry
Partner: W żadnym wypadku nie samotna matka
Potomstwo: syn - Admirał
Historia: Urodziła się tutaj, w WSC, ale marzy o tym, by w przyszłości... co, to w tym punkcie nieistotne? Haha.
Urodziny: 21.08.2020 (Lew)
Ciekawostki:

Umiejętności:
Szybkość: 27
Siła: 9
Zwinność: 32
Suma: 68
Właściciel: Wolny Obywatel Chabrowego Reżimu

Imię: Dana
Dewiza: Żyj, śmiej się, kochaj
Płeć: wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Sprinter
Żywioł: Natura
Moce:
—zna język drzew i zwierząt
—potrafi wzmocnić i przyspieszyć wzrost roślin
—na jej zawołanie kwitną kwiaty
Charakter: Dana jest wesołą, szczęśliwą i nieco dziecinną waderą. Uwielbia się bawić i jest nieco zaczepna. Jest też bardzo ufna i kochająca. Łatwo ufa i łatwo dogaduje się z innymi wilkami. Nie jest bardzo naiwna, nie da się namówić na coś czego bardzo nie chce. Z pewnością umie powiedzieć nie, ale po co? Skoro można komuś pomóc to dlaczego by nie spróbować. Ma w sobie wiele energii i wyładowuje ja albo śpiewając i tańcząc albo biegając samotnie po lesie. Wbrew pozorom i swojej przyjazności i bardzo ekstrawertycznemu podejściu do życia lubi czasem poprzebywać sama. Lubi polować, więc często można spotkać ją z małymi zdobyczami, chwalącą się komu tylko może. Jej pasją jest nie tylko pomaganie innym, ale także składanie wianków. Jej podejście do życia przeraża jej brata, a jej brat Dany, ciągle boi się o nią, ponieważ zdaje się ,że Dana jest nieostrożna. Pomimo że ona wie co robi, ciągle musi walczyć o to żeby mieć jakąś swobodę, którą uwielbia. Jej dusza jest wolna.
Wygląd: Dana jest dość niską, krępą waderą o miękkim futrze i nieco kręconej fryzurze. Jej oczy, pięknie niebieskie błyszczą się w wiecznej radości i ekscytacji. Jej poduszki i wnętrze uszu jest dość ciemne, podobnie jak jej futro. Jest najciemniejsza z całego swojego rodzeństwa, a jej loczki są prawie czarne. Jej łaty na ciele też są ciemniutkie, na brzuchu, piersi i dole ogona.
Rodzina: Dana, Dally, Hosse, Hasta, Brzoza, Talerzyk, Ścieżka, Viviannka, Pokusa, Szalka, Szpak, Mashko, Bayasha, Kayasha, Sayaska, Moss, Barwinka, Dziewanka, Śpiąca Łapa, Ekchuah, Dziesma, Yirynk, Amissi. To cała jej rodzina, nawet jeśli rozeszła się to tu, to tam.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Przybyła do watahy wraz z grupą swojego rodzeństwa
Urodziny: 20.12
Ciekawostki:
—Uwielbia kąpiele
Umiejętności:
Szybkość: 2
Siła: 4
Zwinność: 4
Moc: 4
Suma: 14
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu

Imię: Sohea
Dewiza:
Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – tak mówią.
Ale ja nie widzę, ale nadal mi żal
Płeć: wadera
Wiek: 2 lata, chociaż patrząc na jej przeszłość, ta nie do końca. Ile ma lat w rzeczywistości
Stanowisko: śledcza
Żywioł: eter, sen
Moce:
—Sohea potrafi lewitować. Jest to umiejętność, którą z łatwością opanowała i z pewnością nadużywa, bo ta pozwala jej z łatwością przemieszczać się bez większego wysiłku
—Sohea z łatwością znika. Dosłownie znika. I pojawia się gdzieś indziej. Można nazwać to swoistego rodzaju teleportacją. Ale jego zaletą i dziwactwem jest to że może pokazać np. tylko swoje łapy.
—Sohea to Sohea. Jej osoba potrafi nieźle namieszać w cudzych snach, manipulując nimi i bawiąc się iluzjami swoich ofiar. Tak długo jak trwa sen, tak długo jest w stanie przebywać w obcym umyśle. Warunkiem jest, że musi tą osobę znać z imienia, wieku i wyglądu.
Charakter: Sohea urosła na nieco cyniczną, ale z pewnością bardzo ciekawą waderę. Jest miła, jeśli tego chce, manipulacyjna z pewnością. Jeśli chce coś znaleźć lub dostać, dostanie to. Nie ważne jak i w jaki sposób. A mimo to częściej widać w niej taką radość, niewinność, która gniecie w niej cokolwiek żyje w jej duszy. Częściej jest miła niż nienawistna, aczkolwiek zdarzają jej się złe dni. Częściej jest pomocna i słuchająca problemów, a jednak czasem sama potrzebuje się wygadać. Częściej myśli i ocenia powoli, ale niekiedy jej ocena przybiera formę ataku. Słownego lub fizycznego. Czasami jest kochająca, uśmiechnięta, ale bywa że w mgnieniu oka staje się zawistna. Jest pamiętliwa, chociaż rzadko podejmuje działania nawet jeśli pamięta. Często jest energetyczna, szczęśliwa, aby potem być wyłącznie kłębkiem nerwów i łez. Poznając ją widać, że jest waderą otwartą, gotową kochać, aby tylko ktoś pokochał ją. Szuka poparcia, szuka wsparcia, aprobaty w tym co robi. Może to czyni ją trochę prostą do zmanipulowania, ale świadoma tego że taka jest… ciężko zaakceptować jej komplementy. Czy to normalne? Czy może ona jest trochę inna?
Wygląd: Sohea urosła na silną i dobrze umięśnioną waderę. Ma długie, chude nogi. Jej sierść jest średniej długości, miękka i zadbana przez jej wszelkie starania o swój wygląd. Ciemny niebieski pokrywa całe jej ciało wybijając się w jasne odcienie tego samego koloru na uszach, brzuchu, pyszczku i koniuszkach palców jej przednich łap. Jej lewa strona jest pokryta różowymi paskami, podczas kiedy prawa ma paski zielone. Jej ogon jest zielony jak jej oczy i polowa nosa. Poduszki jej łap są jasno niebieskie, a głowę pokrywają fioletowe włosy.
Rodzina: Delta- jest jej adopcyjnym opiekunem, który wiąże się z nią przeszłością. Że to akurat on ją przyjął i wychował… ironia.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Sohea niegdyś była kotem. Kotem zawistnym mieszkającym daleko. Śmierć ja przywitała, zawiść wprawiła w nowe życie i jej dusza stała się Soheą, którą Delt już znał. A potem pochłonęło ją piekło na chwilę, aby przybyła na ten świat wilkiem. Tutaj . W WSC. Trzy życia... Czy czeka ją więcej? Sama tego nie wie.
Urodziny: 16.01
Ciekawostki:
—Sohea bardzo lubi wodę. Bardzo… BARDZO lubi wodę.
Umiejętności:
Szybkość: 3
Siła: 3
Zwinność: 3
Moc: 5
Suma: 14
Właściciel: Wolna Obywatelka Chabrowego Reżimu
♦Niewolne Obywatelki Chabrowego Reżimu♦
Imię: Saroe
Dewiza: Co się stało, to się nie odstanie!
Płeć: Wadera
Wiek: 13 lat
Gatunek: Wilk
Stanowisko: Sprinter (emerytowany)
Żywioł: Powietrze
Moce: Do pewnej wysokości, mniej więcej do koron drzew, potrafi lewitować. Może też stworzyć mini-tornado, aczkolwiek równa się to wyższym kosztom energetycznym, a sam twór przejdzie najwyżej kilka km.
Charakter: Patrząc obiektywnie nie da się ukryć, że jest dość egoistyczną i nielojalną waderą. Imprezowiczka, zawsze błyszczy w towarzystwie i ciągle poszukuje nowych wrażeń. Preferuje krótkie znajomości zawiązane zazwyczaj podczas szemranego wieczoru, a gdy czara słodyczy się opróżni, odchodzi najzwyczajniej szukać nowego źródła. Trzeba przy tym dodać, że jest mimo to sprawiedliwa, nie wysysa z delikwenta ostatnich kropli życia i zazwyczaj nie stara się go oszukiwać co do swych zamiarów, przy wyjątkowej sympatii daje coś w od siebie. Żyje z dnia na dzień. Nie brak jej brawury która potrafi ją zgubić, ale niespecjalnie przejmuje się niepowodzeniami. Jeżeli masz ochotę poplotkować, migiem do Saroe; aczkolwiek nie jest złośliwa.
Historia: Ona i jej brat urodzili się w niewielkiej watasze na północ od WSC, w dodatku składającej się wyłącznie z samic. Istne amazonki. Słaby i chorowity braciszek zmarł na krótko przed letnim pożarem, który zniszczył dotychczasowe schronienie grona i rozdzielił jego członków. Do pewnego czasu wędrowały we trójkę, ona, matka i jej przyjaciółka. W końcu Saroe miała dość i oddzieliła się od rodziny, z pomocą różnych pogłosek docierając do WSC.
Ciekawostki:
♦ Ma alergię na większość ptaków.
♦ Nosi w uszach po dwa miedziane kolczyki.
Umiejętności:
Szybkość: 6
Siła: 7
Zwinność: 7
Suma: 20
Towarzysz: Niewolny Obywatel Chabrowego Reżimu
(Z prawej)
Imię: Simone
Dewiza:
Kiedy wszystko zdaje się działać przeciw Tobie,
pamiętaj, że samolot startuje pod wiatr, nie z wiatrem.
~ Henry Ford
Płeć: Wadera
Wiek: 10 lat
Gatunek: Wilk
Stanowisko: szpieg
Żywioł: Woda
Moce:
- identyfikuje się z pogodą, jej humor może wpływać na sytuację pogodową w obszarze, w którym się znajduje
- telekineza
Charakter: Simone to dorosła wadera, która nie boi się wyzwań, dlatego też podejmuję i bierze na swoje barki znacznie więcej niż inni. Jest subtelną i wrażliwą wilczycą, natomiast w życiu kieruje się zdrowym rozsądkiem. Ma bujne poczucie humoru, które rozumie czasem tylko pogoda. Uwielbia niespodzianki, dlatego może wydawać się na pierwszy rzut oka infantylna, natomiast jak książki nie ocenia się po okładce, tak i żeby poznać prawdziwą Simone należy spędzić z nią więcej czasu. Nie otwiera się przed każdym, niczym księżyc skrywając prawdziwe oblicze. Simone od szczeniaka bardzo dużo czasu spędzała nad książkami i nauką, dlatego też skrywa swój bystry intelekt, gdyż nie lubi wychodzić na przemądrzałą. Jest przyjazna i pomocna, natomiast potrafi być szczera i bezpośrednia, dlatego też musi często szczypać się w język, by kogoś nie zranić.
Wygląd: Simone to wadera o białej, długiej sierści. Posiada błękitne oczy i śnieżnobiałe rzęsy. jest szczupłą waderą, ale za to zwinną. Simone zawsze przy sobie posiada amulet, który ,,przynosi jej szczęście''. Jej znakiem charakterystycznym jest biała grzywka, która zazwyczaj przysłania jej pół pyska. Simone ceni sobie dbanie o siebie, dlatego część dnia spędza na pielęgnowaniu swojej sierści i dobrej kondycji fizycznej.
Rodzina: -
Partner: brak
Potomstwo: -
Urodziny: 14.09
Historia: Simone została wypędzona z rodzinnej watahy, gdy odmówiła wzięcia ślubu z alfą, który bardzo ją lubił. Powodem był brak wolności i przytłaczające obowiązki, na które nie była gotowa. Zapragnąwszy życia na własnych zasadach z dala od rodziny, uciekła i zostawiła po sobie jedynie słaby, przetarty ślad.
Umiejętności:
Szybkość: 4
Siła: 3
Zwinność: 8
Moc: 4
Suma: 19
Właściciel: Niewolny Obywatel Chabrowego Reżimu
Imię: Pelasza
Dewiza: Wielkie osiągnięcia osiąga się tylko przez ciężką pracę!
Status: NIEAKTYWNY
Płeć: Wadera
Wiek: 6 lat
Stanowisko: szeregowiec
Żywioł: czas, kosmos
Moce:
—widzi przyszłość. Teraz umie to nawet trochę tłumić, aby nie przeszkadzało jej to w życiu. Ale nadal przychodzi to strasznie randomowo, jest nieokiełznane, oddawane w zagadkach i plątaninach językowych, a nawet wierszach. A ona dalej nie pamięta o czym mówiła kiedy skończy. Dodatkowo warto wspomnieć, że teraz jej słów nie da się zapisać, a zatem powodzenia.
— kiedy wypełniają ją silne emocje zdarza jej się teleportować w randomowe miejsca. W zależności od natężenia emocji, zależy odległość. Czasem jest to parę centymetrów, a przy wielkich wybuchach nawet parę kilometrów.
Charakter: Pelasza nie zmieniła się za wiele. Ciekawość w niej pozostała, do pewnego stopnia. Nadal jest głośna jednak teraz mniej naiwna. Ciężej ją zamanipulować, ponieważ ma swoje wartości ustawione twardo w miejscu. Dlatego też często przetłumaczyć, że coś co znaczy niewiele dla niej, dla kogoś może być całym życiem. Jej ego wyrosło trochę za duże, pomimo niewielkiego ciałka, a z wrażenia przestało mieścić się w jej piersi. Jako „głos rozsądku”, samowybrana liderka dla tłumu, używa swojej charyzmy aby być głosem ludu. To od niej często usłyszy się jak to bezużytecznym się jest, albo jakie wartości powinno się wyznawać. Innymi słowy, nie wolno dawać jej za wiele władzy, bo odbija jej do głowy. Jest dobrym przykładem, dobrze prosperującego dyktatora z ciężką łapą. Jej priorytety mijają się jednak ze złymi intencjami. Uważa się za patriotę, urodzona w WSC pod „zaborami”, jest zdania, że władza powinna wyglądać inaczej niż jak prowadzi ją sekretarz, a wielkie WSc jest najlepsze pod słońcem. I tak powinien myśleć każdy, według niej. Bywa nieco agresywna przy bronieniu swojego zdania, chcąc perfekcyjnie poustawiać świat wokół siebie, pod siebie.
Wygląd: Nie urosła za wiele od wieku szczenięcego, jednak zdobyła trochę masy mięśniowej. Jest mniejsza od typowego wilka, dodatkowo ma dość krótkie łapki, przez co wydaje się być grubiutka. Jednak wcale tak nie jest! A przynajmniej ona tak mówi. Jej sierść jest średniej długości, delikatnie niebieska. Oczywiście ma białe łaty ciągnące się od szyi do samego koniuszka ogona, przebiegając przy tym przez brzuch. Jej oba oczęta są żółtawe, z wyjątkiem momentu kiedy przewiduje przyszłość, kiedy to jedno z nich przybiera kolor matowego błękitu.
Rodzina: Simone i Laponia to jej kochane mamy. To dzięki nim urosła taka jaka jest. Co prawda dowiedziała się w końcu, że jej ojcem był Muszel. Nadal nie przepada za swoim bratem, ze względu na zupełnie różne wartości.
Partner/ka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Urodziła się w watasze
Urodziny: 04.11
Ciekawostki:
—uważa że brat powinien się wziąć do roboty. Często przez to się kłócą, ponieważ Pelasza nie uważa szycia za prawdziwą pracę!
—jej ego trochę zaczyna przerastać ją samą.
Umiejętności:
Szybkość: 5
Siła: 5
Zwinność: 5
Moc: 9
Suma: 24
Właściciel: Niewolna Obywatelka Chabrowego Reżimu

Imię: Myszka
Dewiza:
Ja? Nienormalna? Nie.
To po prostu świat mnie nie rozumie.
Płeć: wadera
Wiek: 5 lata
Stanowisko: Poganiacz
Żywioł: woda, emocje
Moce:
—Myszka potrafi wyczuć emocje innych wilków.
—potrafi manipulować małymi zbiornikami wodnymi, niewielką ilością wody
Charakter: Myszka nie zmieniła się za bardzo. Nadal rozpiera ją energia, jednak trochę nauczyła się już zasad funkcjonowania w społeczeństwie. Stara się panować nad sobą i swoimi emocjami, pomimo ze sprawia jej to problemy. Nadal jest bardzo ekspresyjna i głośna, ruchliwa. Biega to tu i tam, nadawała by się na stanowisko tego wymagające. Dlatego została Poganiaczem, aby móc łatwo zużywać swoje pokłady nieskończonej energii. Kiedy kocha, kocha całym sercem. Odkryła, że łatwo przywiązuje się do relacji jakie posiada i często łapie się na życzeniu aby pozostały one zawsze takie same, co jest całkiem groźnym zjawiskiem. Jednak ona nieświadoma nie przepada za zmianą. Ciężko jest jej ją zaakceptować, a zatem można domyślić się że ona lubi swoją rutynę. Wstaje rano, praca, obiad, praca i bieg. Ciężko jej się godzi z wyprowadzką, życiem na swoim. Ma problemy z pamiętaniem o dbanie o siebie i gdyby nie jej rodzina kto wie jak wyglądałaby jej sierść.
Wygląd: Myszka urosła na wysoką waderę o pięknym, gęstym niebieskim futrze. Ono zostało usiane nieco brudnymi kropkami, które z daleka sprawiają wrażenie piegów. Jej oczka są jasne i niebieskie, włosy brązowe. Poduszki jej łap są niebieskie, a plecy często przykrywają tkaniny jakie otrzymała od ojca. Lubi je nosić, gdyż wydają przyjemny dla jej ucha dźwięk przy bieganiu. Często chodzi brudna.
Rodzina: Ma dwie siostry. Altę i Ranę. Oraz niewiele starszego od niej samej ojca, Bleu.
Partner: brak
Potomstwo: brak
Historia: Urodziła się w watasze
Urodziny: 26.03
Ciekawostki:
—Nadal biega po dziurach i rozkopuje dziury w ziemi.
Umiejętności:
Szybkość: 4
Siła: 5
Zwinność: 4
Moc: 6
Suma: 19
Właściciel: Niewolna Obywatelka Chabrowego Reżimu
Imię: Marysia, aka Maryśka, aka Mary
Dewiza:
Mogę mówić o wielu rzeczach,
aczkolwiek moja osobowość zawsze będzie niczym.
Płeć: wadera (nadal tylko chyba)
Wiek: 3 lata
Stanowisko: pieśniarz
Żywioł: yaoizm i anime
Moce:
-jej umysł potrafi wytworzyć wszelkie niemożliwe scenariusze na temat związków damsko męskich.
-dodatkową sprawnością jest spanie na jawie. Ciężko wyłapać kiedy odpływa w swoje niezmierzone odmęty wyobraźni pełnej męskich całusów
jej mocą anime jest jej głos, który gdy śpiewa brzmi jak vocaloid i nie ma żadnych skaz
jej oczy zmieniają się z realnych na „anime” styl oczu na jej zawołanie.
Charakter: Wszędzie gdzie się podziewa tam znajdzie jakiś niewyjaśniony lub wyjaśniony powód do dramy, tylko po to żeby popisać się jaka to ona jest świetna, cudowna i najwspanialsza. Inna od innych wilków w jej wieku oczywiście! Jest z niej całkowita drama queen, nawet jeśli żadnej dram y nie ma. A jak żadnej dramy nie ma, to oczywiście Mary jest pierwszą do wywołania jakiejś. Z jakiego powodu? A bo było nudno! Jest strasznie wielką atencjuszką. Jeśli uwaga nie jest skupiona na niej to szaleje, więc jest nieprzyjemną osobą do przyjaźnienia się, a mimo to nikt nie chce być dla niej zbyt niemiły w obawie przez wybuchem jej emocji. Zawsze jest strasznie sztucznie miła i podlizująca się. Kocha cosplay, co jest rzadkością w świecie wilków, więc robiąc go czuje się jeszcze bardziej wyjątkowa (jakby jej ego już nie było wystarczająco wysiudane w kosmos). Jej specjalnością jest marzenie na jawie oraz udawanie postaci z „chińskich bajek”. Porzuciła marzenie o akceptacji innych częściowo, ale nadal uporczywie szuka poklasku od innych z nadzieją, że jej starania do łapania wilczej uwagi nie pójdą z wiatrem. Jeśli kogoś za bardzo polubi to nie idzię się jej pozbyć. Jest jak rzep przylepiony do ogona, pasożyt który wysysa uwagę i całą baterię społeczną swojej ofiary. Jej pysk tak w ogóle to się nie zamyka praktycznie wcale. Ciągle o czymś gada. Czy to o plotkach wyssanych z palca, czy to o dramach, o nowym anime które widziała przez okno ludzkiego domu, czy to może z kolei o swojej kolejnej wielkiej miłości. Innymi słowy – omijać z daleka.
Wygląd: Marysia jest piękną waderą o długim , delikatnie kręconym żółtym futrze. Jej ciało zdobią różowe gradienty, zwłaszcza na przednich łapach i brzuchu. Może odrobinę tez na pyszczku, ale poza tym, jest piękna i niezastąpiona. Jej nogi są dość grubawe i krótkie, ale wmawia sobie że są piękne i długie. Jej włosy są gęste i pięknego koloru akwamaryny, rozpływające się w szarawy niebieski. Jej nos jest czerwony jak krew jej wrogów, a oczy niebieskie, podobne do włosów. Na jej plecach są dwa małe skrzydełka, które zdają się być tylko marną atrapą niezdolną do uniesienia jej ciała w powietrze. Dodatkowo Maryśka nosi na sobie wiele dodatków i ubrań, często udając kogoś kim nie jest.
Rodzina: Maryśka była sierotą i nadal nią jest, pozostając sama ze sobą oraz wyimaginowanymi rodzicami, którzy są oczywiście gejami i bardzo ją kochają.
Partnerka: brak
Potomstwo: brak
Historia: Porzucona w sierocińcu, sama jak palec spędzała swoje marne dni na marzeniu o świecie, który zaakceptowałby jej doskonałość i inność i perfekcyjność i – Marysia nie skończyła pisać swojej historii bo jej ADHD bardzo chciało wziąć się za następny cosplay.
Urodziny: 08.05
Ciekawostki:
Postać inspirowana konceptem Mary Sue
Umiejętności:
Szybkość: 824
Siła: 787
Zwinność: 872
Moc: 1230
Suma: 3714
Właściciel: Niewolna Obywatelka Specjalna ;3



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz