środa, 30 września 2026

Od Dalii (Od Kaja) - Pijany na koniec miesiąca cz. sprawdzę potem lol XD rawr uwu itp.

Kaj już od poranka jak zwykle żłopał trunki.

Z Miodunką się już poddał, choć miał porachunki.

Mezularia tak jak zawsze, z kijem w dupie lata.

Siedzi sobie z Raną, sama, jak ta stara szmata.

Misung już się zapił, choć jeszcze nie dziesiąta.

Jakieś Puchło małe coś się przy nim krząta.

Nicpoń zażył trochę świeżego powietrza.

Poszedł jakby w długą, już tutaj nie mieszka.

A może i mieszka gdzie pod jakim krzakiem.

Może się już stał prawionym rodakiem.

Szkliwo w końcu wrócił, przywiały go wiatry.

A wywiać go powinny prosto do psychiatry.

Eilerta Kaj chciałby odwiedzić. Gdzieś w jego kniejach.

Ale Kaj pijany, chybota się nawet w marzeniach.

Bo poszedłby, ale z jakiegoś powodu stoi.

Siedziałby, ale chyba zwyczajnie się boi.

Latałby, ale skrzydła ma jak z ołowiu.

Oddychały ale, jakoś ciężko mu w tłowiu.

Wiec dlatego o zachodzie,

Można kaja znaleźć w wodzie…

Usnął sobie nieszczęśnik zuchwały

W kałuży, w te jesienne „upały”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz